Walczą o swoją przyszłość

Victor Perez, Tomasz Cywka i Martin Kosztal muszą się szczególnie sprężyć w trakcie zimowych przygotowań, bo w przeciwnym wypadku może wiosną zabraknąć dla nich miejsca w Wiśle Kraków.

Victor Perez
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Manuel Junco, dyrektor sportowy Wisły Kraków, zapowiadał przed rozpoczęciem okna transferowego, że zimą każdy transfer do klubu, będzie oznaczał konieczność rozstania z którymś z aktualnych graczy Wisły. Wiosną kadra „Białej Gwiazdy” ma nie być liczbowo szersza, niż była jesienią. To zrozumiałe, bo w minionej rundzie krakowianie musieli rozegrać 23 mecze w ciągu pięciu miesięcy, a wiosną czeka ich ledwie 16 spotkań w trzy miesiące. Dlatego pozyskanie Nikoli Mitrovicia zbiegło się z rozstaniem z Rafałem Pietrzakiem. Wisła szuka jeszcze skrzydłowego oraz prawego obrońcy, więc dla dwóch zawodników rozpoczyna się walka o przyszłość w klubie.

 

Za długa aklimatyzacja

Przy Reymonta na razie niczego nie przesądzają, chcąc dać trenerowi Joanowi Carrillo możliwość wyrobienia sobie własnego zdania na temat drużyny. Czysta karta u szkoleniowca nie oznacza jednak, że zarząd nie ma kandydatów do skreślenia. Wiadomo, że jednym z zawodników, którzy odejdą z klubu, będzie środkowy pomocnik, bo w tej strefie, po transferze Mitrovicia, Wisła ma kłopoty bogactwa. Nawet jeśli Frana Veleza potraktować jako stopera, choć dotychczas w Polsce grał tylko w drugiej linii, do dyspozycji Carrillo są Vullnet Basha, Victor Perez, Tibor Halilović, Pol Llonch i Nikola Mitrović. Jak na dwie pozycje do obsadzenia, o jednego za dużo. Najgorzej stoją aktualnie akcje Pereza. Hiszpan ma najbogatsze CV spośród wszystkich zawodników w kadrze, ale nie przekładało się to jesienią na boiskową jakość. Początkowo tłumaczono go koniecznością dojścia do formy i poznania zespołu, ale trwało to stanowczo zbyt długo. Były gracz Realu Valladolid rozegrał tylko dwa udane mecze w minionej rundzie. Pod koniec jesieni często podejmował irracjonalne decyzje i cierpliwość do niego się kończy. W klubie są zdania, że na 30-letniego zawodnika nie można czekać w nieskończoność, aż zaaklimatyzuje się w nowej drużynie i w kraju. Od Pereza oczekiwano, że będzie wzmocnieniem na już. Jesienią mało grał Halilović, ale on jest jednak znacznie młodszy i w Wiśle chcą w niego inwestować.

 

Słowak na wypożyczenie

W trudnej sytuacji jest też Tomasz Cywka, który stracił miejsce na prawej obronie i pod koniec jesieni stał się numerem trzy na tej pozycji, za Zoranem Arseniciem i Jakubem Bartkowskim. Teraz klub chce ściągnąć jeszcze jednego prawego obrońcę, a Cywce kontrakt wygasa w czerwcu. Niewykluczone, że rozstanie nastąpi już teraz. Zwłaszcza że piłkarz jest w klubie już od dwóch i pół roku i w tym czasie raczej nie spełniał pokładanych w nim nadziei. O ile w przypadkach Pereza i Cywki może dojść do definitywnego rozstania, Słowak Martin Kosztal jest tylko kandydatem do odejścia na wypożyczenie. Ma przepracować z zespołem całą zimę, ale jeśli nie będzie miał realnych szans na grę, ma zostać oddany na wypożyczenie do I ligi.

 

Z tej samej kategorii