Przywitał ich wiatr i deszcz

Pracowita sobota czeka piłkarzy z Zabrza. Dzisiaj „górnicy" rozegrają dwa mecze sparingowe. Przed południem mecz z rezerwami Spartaka Moskwa, a później starcie z Austrią Wiedeń.

SZYMON MATUSZEK
 fot. Górnik Zabrze  /  źródło: Materiał prasowy

Piłkarze Górnika od czwartku przebywają na obozie w miejscowości Ajia Napa. To jedno z głównych turystycznych miejsc na Cyprze, położone niedaleko Larnaki. Na turystyczne atrakcje, ekipa trzeciego obecnie zespołu ekstraklasy, nie ma jednak czasu, bo przed nią sporo pracy.
W odróżnieniu od pierwszego obozu w czeskiej miejscowości Krawarze, teraz przed piłkarzami zdecydowanie więcej zajęć piłkarskich, a przede wszystkim atrakcyjne spotkania sparingowe z silnymi zagranicznymi rywalami.

 

Pracowity dzień

Już dziś zabrzan czekają dwa mecze kontrolne. O godzinie 11 planowane jest spotkanie z rezerwowym zespołem Spartaka Moskwa, a o 15 z Austrią Wiedeń. – Zespół Spartaka słynie z bardzo dobrej pracy z młodzieżą i w rezerwowym zespole jest wielu utalentowanych zawodników. Taka konfrontacja na pewno będzie bardzo pożyteczna – mówił jeszcze przed wylotem na Cypr szkoleniowiec Górnika Marcin Brosz.
Jeszcze bardziej wymagającym rywalem jest prowadzona przez znanego niemieckiego szkoleniowca Thorstena Finka Austria Wiedeń. W lidze 24-krotnemu mistrzowi Austrii w pierwszej części sezonu nie wiodło się najlepiej. „Fioletowi" są dopiero na szóstym miejscu w tabeli, tracąc prawie dwadzieścia punktów do liderujących w austriackiej Bundeslidze Sturmu Graz i Red Bull Salzburg. Wiosną wicemistrz Austrii ma co do odrabiania.
Kolejnymi rywalami jedenastki z Zabrza na Wyspie Afrodyty będą rumuńska Astra Giurgiu, Partizan Belgrad i FK Teplice.

 

Dobre jedzenie

Trener Brosz liczy, że w sobotnich meczach będzie mógł skorzystać z narzekających ostatnio na urazy i nie grających w pierwszym zimowym sparingu z MFK Karvina (2:2) przed tygodniem, kapitana Szymona Matuszka, a także innych pomocników Rafał Kurzawy i Szymona Żurkowskiego. – W czwartek zacząłem trenować z drużyną. Jeszcze mnie trochę boli, ale muszę sobie z tym bólem poradzić – mówi narzekający ostatnio na kłopoty z prawy ścięgnem Achillesa Szymon Matuszek.
W urokliwej Ajia Napa piłkarska ekipa 14-krotnego mistrza Polski została zakwaterowana w eleganckim hotelu Atlantica Club Sungarden.
- Obiekt fajny, zaraz przy morzu. Jedzenie dobrze dla sportowców przygotowane, więc nic tylko być zdrowym i trenować – podkreśla kapitan Górnika.
Na Cyprze, jak zresztą teraz w całej Europie, pogoda niespecjalnie dopisuje, choć piłkarze zdążyli się już popluskać w Morzu Śródziemnym. - Zastał nas straszny wiatr i deszcz, ale nie odstraszył, by zrobić dobry trening. Zresztą kilka boisk oddalonych jest zaledwie pięć minut od hotelu – relacjonuje Matuszek. Wczoraj zabrzanie trenowali dwa razy.

 

Z tej samej kategorii