Gwarek podporą kadrową Górnika

Aż trzech piłkarzy młodzieżowego klubu z Zabrza-Biskupic, zagrało w zespole Górnika, w meczu z Wisłą w Płocku. To Szymon Żurkowski, Marcin Urynowicz oraz debiutant w ekstraklasie Adrian Gryszkiewicz.

Zurkowski
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Szkolny Klub Sportowy Gwarek Zabrze, to kuźnia piłkarskich talentów na Górnym Śląsku. Przez lata wychował plejadę świetnych graczy, z Łukaszem Piszczkiem, Michałem Probierzem, Kamilem Kosowskim, Marcinem Kuźbą, czy Pawłem Olkowskim na czele. Teraz pojawiają się kolejne gwiazdy, z odkryciem zeszłego roku, Szymonem Żurkowskim na czele.

 

Szansa nastolatka
W piątek trener Górnika Marcin Brosz postawił na trójkę byłych graczy Gwarka w wyjściowym składzie 14-krotnego mistrza Polski. W wyjazdowym meczu z drużyną Wisły Płock od pierwszej minuty na murawę wybiegli ledwie 18-letni obrońca Gryszkiewicz, 20-letni Żurkowski i 21-letni Urynowicz. Ten pierwszy, z uwagi na absencję kilku podstawowych obrońców zabrzan, debiutował w ekstraklasie. W Płocku, pod nieobecność kontuzjowanego Michała Koja, zagrał na lewej obronie. – Trudno oceniać jego debiut, skoro całej drużynie nie wyszło. Nie zawalił, ale też nic specjalnego nie wniósł. Trudno jednak oczekiwać wiele od chłopaka, który od miesiąca trenuje w pierwszym zespole. Na pewno dużym plusem dla niego jest to, że przekonał do siebie szkoleniowca, który mu zaufał – ocenia Janusz Kowalski, świetny trener z Gwarka, wychowawca wielu pokoleń zdolnych górnośląskich graczy.

 

Wzajemnie się wspierają
Z Wisłą, po raz pierwszy w tym sezonie, w wyjściowym składzie wystąpił Urynowicz. Na boisku biegał razem z Żurkowskim. Trener Brosz mówi, że ta dwójka świetnie rozumie się z Gwarka, a wchodzącemu do pierwszego zespołu Urynowiczowi, najskuteczniejszemu snajperowi „Górników” w zimowych sparingach (6 goli na koncie), obecność na boisku kolegi z młodzieżowego klubu z Zabrza-Biskupic bardzo pomaga i dodaje pewności siebie.

 

- W juniorach w Gwarku obaj grali w jednym zespole, a Marcin był dla Szymona Żurkowskiego profesorem, i to pod każdym względem. Uważam zresztą, że Urynowicz to nie wykorzystany na razie talent. Mocno wierzę, że przyjdzie jeszcze jego czas, trzeba jednak mu zaufać i postawić na chłopaka. Proszę zobaczyć, jak było w przypadku Arka Milika, który pierwszego gola w lidze strzelił w swoim siedemnastym występie. Trener mu zaufał i wierzył w niego. Dzięki temu piłkarz „rośnie” i lepiej czuje się na boisku – podkreśla trener Janusz Kowalski.

 

Daje szansę młodym
Przez lata ze współpracą na linii Gwarek – Górnik różnie bywało. Ekstraklasowy klub nie raz korzystał z usług zdolnych zawodników szkolonych w młodzieżowym klubie, ale też spora ich liczba szerokim łukiem omijała adres przy Roosevelta.

 

- Nieraz trzeba było walczyć o to, żeby ten czy inny trafił do Górnika. A to trzeba było zawieść na trening, a to ustalić, w którym miejscu są zajęcia. Z Marcinem Kuźbą było tak, że do końca trzeba było walczyć, o to, żeby trafił do Górnika, bo na ostatniej prostej we wszystko włączył się Widzew. Jak dobrze pamiętam, to sprawa otarła się nawet o Piłkarski Sąd Polubowny – wspomina trener Kowalski,

 

Jedenaście lat temu, inny śląski szkoleniowiec, Zdzisław Podedworny, też dawał szansę młodym graczom Gwarka w Górniku. Byli to wtedy Dawid Jarka, Adam Danch i obrońca Sylwester Dębowski. – Wcześniej była inna trójka: Kosowski, Kuźba i Gierczak – przypomina Janusz Kowalski.

 

Osiem lat temu, w błysku fleszy, podpisywano umowę o współpracy, niewiele jednak z tego potem wyszło. - Różnie to bywało, a przecież tak powinno być, że ta wzajemna współpraca powinna wyglądać modelowo, tak jak teraz. Na tym, że chłopcy dostają szansę korzysta przecież i Górnik, i Gwarek. Poza tym z ojcem, jestem emocjonalnie związany z Górnikiem. Fajnie, że teraz w Górniku jest taki trener, jak Marcin Brosz, który tak stawia na młodych i daje im szansę – podkreśla szkoleniowiec Gwarka Zabrze.

 

Komentarze (6)

Napisz komentarz
No photo
No photo~FANUżytkownik anonimowy
~FAN :
No photo~FANUżytkownik anonimowy
Wszystko fajnie...ale gra była beznadziejna i nie ma co tego ukrywać....tylko co maja powiedzieć w Gliwicach...
14 lut 09:49 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~UnkielUżytkownik anonimowy
~Unkiel
No photo~UnkielUżytkownik anonimowy
do ~FAN:
No photo~FANUżytkownik anonimowy
14 lut 09:49 użytkownik ~FAN napisał
Wszystko fajnie...ale gra była beznadziejna i nie ma co tego ukrywać....tylko co maja powiedzieć w Gliwicach...
W Gliwicach nic bo nie chodzą na takie byle co jak ekstraklasa !
14 lut 10:14 | ocena:67%
Liczba głosów:6
33%
67%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~gliwiczaninUżytkownik anonimowy
~gliwiczanin :
No photo~gliwiczaninUżytkownik anonimowy
Szkoda że Jaga wygrała ale fajnie że przegrał Piast. W Gliwicach tylko Górnik.
14 lut 17:19 | ocena:100%
Liczba głosów:5
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii