Lech Poznań niegodny mistrzowskiego tytułu

Mistrzowski tytuł może wywalczyć tylko jedna drużyna, ale na najcenniejsze trofeum ostrzą sobie zęby cztery wygłodniałe i spragnione teamy. „Kolejorz” to największy przegrany tego sezonu - Puchar Polski sprzątnęła mu sprzed nosa Arka Gdynia, a w meczach z Legią, Jagiellonią i Lechią zdobył zaledwie cztery punkty!

Lech Poznan - Jagiellonia Bialystok
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

Zwykło się mówić „żniwo wielkie, ale robotników mało”, tymczasem na finiszu ekstraklasy chętnych jest więcej niż nagród do wydania. Na ostatniej prostej w zasięgu wzroku jest meta, do której chyżo podążają cztery zespoły. Jednakże tylko jeden z nich będzie mógł sięgnąć po główną nagrodę i skosztować frykasów, pozostałym pozostanie do skonsumowania jedynie chleb razowy. Czyli będą pościć, gdy ich pogromca będzie pławił się w luksusach.

 

Przywilej mistrza
Nie tylko sympatycy urzędującego mistrza z Łazienkowskiej oczami wyobraźni widzą swoich ulubieńców w mistrzowskiej koronie. Również ci, którzy na rywalizacje w elicie patrzą chłodnym okiem, zdążyli namaścić Jacka Magierę i jego podwładnych na nowych władców polskiego futbolu. Przymiarka królewskich szat nie jest przedwczesna? Bynajmniej.


Po pierwsze Legia ma dwa punkty więcej od trzech pozostałych konkurentów, a to duży kapitał zważywszy na fakt, że gra na własnym stadionie. Na dodatek gra z Lechią Gdańsk, która miażdży rywali u siebie, ale w meczach wyjazdowych często sprawia wrażenie boksera, który zainkasował nie o jeden, ale o kilkaset ciosów za dużo. Dorobek na obcych boiskach jest wielce wymowny – 20 punktów w 17 spotkaniach, to jak na kandydata na mistrza śmiesznie mało.

 

Niegodny mistrza
Legia może stracić tytuł mistrza Polski w dwóch przypadkach - gdy na Łazienkowskiej przegra z Lechią, albo zremisuje z biało-zielonymi, zaś Jagiellonia da łupnia Lechowi. „Kolejorz” to największy przegrany tego sezonu - Puchar Polski sprzątnęła mu sprzed nosa Arka Gdynia, a na mistrzowski tytuł ma mniej więcej takie same szanse, co ostatnia porcja lodów na dziecięcej zabawie. Nie przemawia przeze mnie złośliwość, tylko… matematyka. W meczach z ubiegającymi się o mistrzowską koronę Legią, Jagiellonią i Lechią drużyna Nenada Bjelicy zdobyła zaledwie cztery punkty! Nie, to nie jest pomyłka w rachunkach, a tym bardziej żart primaaprilisowy. Lech zdobył z tymi trzema drużynami cztery „oczka” na dwadzieścia cztery możliwe! I wszystko wskazuje na to, że zakończy sezon bez kwalifikacji do europejskich pucharów.

 

Nie płacz…
Na dolę tabeli jedną zagadkę mamy rozwiązaną, w piątek na Cichej będziemy świadkami pożegnalnego meczu Ruchu w ekstraklasie. Jak długo potrwa ta rozłąka, zależy nie tylko od samych piłkarzy, ale o tym wszyscy doskonale wiemy. Tym wszystkim, którzy wciąż zgrzytają zębami na dźwięk nazwiska sędziego ostatniego meczu „Niebieskich” z Arką Gdynia, odświeżę nieco pamięć. Wasza agresja nie do końca jest skierowana we właściwą stronę, bo lont podpalili działacze tego zasłużonego klubu. Cztery odebrane Ruchowi punkty w tabeli są tego namacalnym dowodem. Nazwisk „dobrodziejów” nie będziemy podawać, są one doskonale znane nie tylko w naszej redakcji.


Kto będzie towarzyszem niedoli „Niebieskich”? Pętlę na szyję najchętniej zarzucono by Arce, nie tylko ze względu na jej mizerny potencjał sportowy i ksywkę „siatkarze”. Nie płacz ekstraklaso, kiedy odjadę…

 

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~adamoUżytkownik anonimowy
~adamo :
No photo~adamoUżytkownik anonimowy
Co za tendencyjny i jak zwykle ustawiony pod Legię artykuł! Faktem, jestem kibicem Kolejorza, ale nie zwalnia to mnie z obiektywnego patrzenia na swój ulubiony zespół i wytykania mu wad. Jednak to co można przeczytać w ostatnich tygodniach na temat Lecha to jedno, wielki pasmo krytyki, wytykania błędów, opisywania kłótni, itp. Dlaczego niby ten zespół jest niegodny: fatalnie przegrał finał PP, ale w nim był - pozostałe 3 drużyny nawet się tam nie zbliżyły. To raczej cała liga jest słaba i jak widać każdy z każdym może wygrać i na kolejkę przed końcem sprawić sensację i podważyć te wszystkie niesłychane autorytety, które Legię widzą na I miejscu od pierwszej kolejki. I jeszcze jedno, kiedy jesteśmy przy Legii, czy nikomu z szanownych ekspertów nie przyszło do głowy, iż niegodnym mistrza może być też klub, który ma największy budżet w kraju, który to po otrzymanej z LM kasie miał odskoczyć reszcie na 10 lat, a jak tabela pokazuje ten wszem wychwalany zespół, wręcz galaktyczny jak na miarę naszej ekstraklasy, do ostatniej kolejki drży o końcowe rozstrzygnięcie!!!
2 cze 12:04 | ocena:85%
Liczba głosów:20
85%
15%
| odpowiedzi: 5
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~WarszawiakUżytkownik anonimowy
~Warszawiak :
No photo~WarszawiakUżytkownik anonimowy
wcale nie wskazuje wszystko na to że Lech zostanie bez kwalifikacji do tytułu; wystarczy żeby w ostatniej kolejce nie zdobył mniej punktów niż Lechia;

no chyba ma spore szanse żeby uzyskać tyle samo punktów w Białymstoku co Lechia w Warszawie; jeśli nie, to nie Legia jest faworytem do mistrzostwa, bo zostanie nim Jaga - a on pisze że jednak Legia... tuman: albo Legia zostaje mistrzem i Lech jest w pucharach, albo Lech poza pucharami a Legia nie jest mistrzem... nie ma scenariusza Legia mistrz a Lech poza pucharami
kolorowe opisy autora okazują się kolorowym papierkiem do suchara, gdy okazuje się że w treści takie głupoty
2 cze 12:02 | ocena:88%
Liczba głosów:17
88%
12%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Big Ben Użytkownik anonimowy
~Big Ben
No photo~Big Ben Użytkownik anonimowy
do ~adamo:
No photo~adamoUżytkownik anonimowy
2 cze 12:04 użytkownik ~adamo napisał
Co za tendencyjny i jak zwykle ustawiony pod Legię artykuł! Faktem, jestem kibicem Kolejorza, ale nie zwalnia to mnie z obiektywnego patrzenia na swój ulubiony zespół i wytykania mu wad. Jednak to co można przeczytać w ostatnich tygodniach na temat Lecha
Jaki tendencyjny, patafianie? Lech zdobył tylko 4 punkty w meczach między "wielką" czwórką? Jest słaby, potrafi ograć tylko słabeuszy.
2 cze 20:51 | ocena:60%
Liczba głosów:10
40%
60%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii