Krzysztof Sachs: Ruch miał już większe zadłużenie

Ruch herb
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

- Niektórym wydaje się, że nie powinniśmy dawać licencji chorzowskiemu klubowi, bo ma problemy finansowe, ale nie tędy droga – przyznaje przewodniczący Komisji Licencyjnej

LESZEK BŁAŻYŃSKI: Czy Komisja Licencyjna znowu ma bardzo dużo pracy przy Ruchu Chorzów?
KRZYSZTOF SACHS: - Sporo rzeczy jest do sprawdzenia, ale weryfikujemy dokładnie wszystkie kluby. Dokumenty licencyjne, finansowe otrzymaliśmy na początku kwietnia i nasi eksperci pracują teraz pełną parą. Mają dwa tygodnie czasu na przeprowadzenie analizy. Sprawdzają, czy wszystko się zgadza, jest zrozumiałe, czy nie ma braków, jakichś błędów w dokumentacji. Później 19, 20 kwietnia zbieramy się i debatujemy. Dlatego też na dziś nie mogę nic powiedzieć na temat tego, jak wygląda dokument licencyjny Ruchu.


Kluby miały czas na spłacenie zaległości, dotyczących poprzedniego roku, do 31 marca. Czy istnieje możliwość uregulowania niektórych długów w późniejszym terminie?
KRZYSZTOF SACHS: - To, co jest wymagane według podręcznika licencyjnego, musiało być spłacone do końca marca. Jeśli klub nie dotrzymuje tego terminu, dostaje karę. Jedyny wyjątek to kwestie sporne. Zdarza się, że jest spór pomiędzy jednym klubem a drugim, albo na linii klub – piłkarz. To nie może być jednak spór pozorny. Wtedy sprawdzamy tę kwestię.

 

Prezes Janusz Paterman powiedział, że zaległości Ruchu wynoszą 36 milionów złotych, z czego 21 mln zł to dług wewnętrzny. Nie jest pan zaniepokojony tymi cyframi?
KRZYSZTOF SACHS: - Klub od czterech lat z rzędu zmaga się z długiem, który wynosił już więcej niż wspomniana kwota. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że dług wewnętrzny dotyczy zaległości wobec właścicieli, jak również miasta. A przecież ratusz nagle nie będzie dążył do windykacji, tak samo jak właściciele klubu. Sytuacja podobnie wygląda w innych klubach. Pozostaje 15 mln złotych zewnętrznych zaległości. To bardzo duża kwota, ale Ruch miał już wcześniej większe zadłużenie.

 

Niektórzy są zaskoczeni tym, że mimo to Ruch co rok otrzymuje licencję na grę w ekstraklasie?
KRZYSZTOF SACHS: - Te pytania pojawiają się co kilka miesięcy. Niektórym wydaje się, że nie powinniśmy dawać licencji Ruchowi, bo ma problemy finansowe. Kluby muszą do określonego terminu spłacić swojego zobowiązania lub dojść do ugód. Każdy w ekstraklasie to robi, chociaż porozumień, ugód jest coraz mniej. Pod tym względem sytuacja w lidze się bardzo poprawiła. Kolejna kwestia to analiza prognozy finansowej, sprawdzamy czy klub ma pieniądze na funkcjonowanie. To też się sprawdza, bo przecież ostatnio nikt w ekstraklasie nie zbankrutował. W przypadku Ruchu w poprzednim okresie licencyjnym chociażby miasto dawało gwarancję, że będzie dofinansowało spółkę. Kryterium F09 też wpłynęło pozytywnie. Chroni interesy między innymi piłkarzy, którym kluby zalegają. Ruch musiał spłacić długi Fundacji. Mamy w roku dwa terminy – marcowy i listopadowy – i wtedy kluby muszą „wyczyścić” swojego długi. Ruch kosztuje to spory wysiłek, ale daje radę. Na szczęście nie jesteśmy instytucją, która odbierze komuś licencje za całokształt.


A czy w przypadku zaległości dotyczących Fundacji wszystko zostało już uregulowane?
KRZYSZTOF SACHS: - Dochodzą do nas plotki, że pewne rzeczy nie zostały spłacone. Na sto procent sprawdzimy te pogłoski.

 

We wniosku licencyjnym „Niebiescy” zgłosili do rozgrywek jedynie stadion przy ulicy Cichej. Czy będą mogli grać na tak przestarzałym obiekcie?
KRZYSZTOF SACHS: - Nie jesteśmy tym zaskoczeni, bo Stadion Śląski wciąż nie jest gotowy, a w takim przypadku nie można podpisać umowy z nieczynnym obiektem. Niektórzy mówią, że stadion przy Cichej jest stary i brzydki. Ale ja bym dodał, że jest również ciekawy i zabytkowy. Ma trybunę, która była przed wojną cudem techniki. Udało się ją postawić bez filarów, co było w tamtym czasie nie lada wyczynem. Stadion dostaje licencję, jeśli spełnia szereg wymogów, a obiekt przy Cichej daje radę. Nie zmieniły się przepisy odnośnie wymagań i dlatego według mojej wiedzy nie istnieją przesłanki, które miałby uniemożliwić Ruchowi grę na tym obiekcie. Poza tym „Niebiescy” za pół roku mają przenieść się na Stadion Śląski.

 

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~p.Użytkownik anonimowy
~p. :
No photo~p.Użytkownik anonimowy
Pięknie się to komponuje z wczorajszymi wydarzeniami. Na jakiej podstawie pan Paterman może stworzyć wiarygodną prognozę finansową?? Przecież to nawet śmieszne nie jest.
7 kwi 14:10 | ocena:63%
Liczba głosów:8
38%
63%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ZenekUżytkownik anonimowy
~Zenek :
No photo~ZenekUżytkownik anonimowy
Blue the end :)))) e tam w czwartej lidze też nie jest źle i można gać na kartoflisku :-)
7 kwi 22:51 | ocena:100%
Liczba głosów:5
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
~Kibic :
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
Raz Górnik Zabrze potem Ruch Chorzów kto następny to już nie jest śmieszne
7 kwi 18:26 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii