Nowy piłkarz Piasta: Czuję się, jakbym tu grał od dawna!

Sparing. Piast Gliwice - Sigma Olomuniec. 20.01.2016
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: FOCUSMEDIA

Chorwat Kristijan Ipsza podczas obozu Piasta w Hiszpanii poznaje nowych kolegów i walczy o wyjściowy skład gliwiczan.

Jak na razie w meczach z trudniejszymi rywalami nie wygrywacie. To dla was solidna lekcja przed ligą?
KRISTIJAN IPSZA: Uważam przede wszystkim, że to świetnie, iż klubowi udało się zorganizować mecze z czołowymi drużynami w swoich krajach. Sparingi z Norwegami i Chorwatami sporo nam dały i nauczyły. Dzięki temu w lidze możemy być lepsi.

 

Co panu łatwiej przychodzi: wkomponowanie się do zespołu czy walka o miejsce w składzie?
KRISTIJAN IPSZA: (śmiech) Chyba to pierwsze, bo muszę podziękować chłopakom, że bardzo szybko mnie zaakceptowali. Jestem szczęśliwy, bo mimo tego, że jestem nowy, a drużyna jest ze sobą zżyta i zgrana, to już czuję się jej częścią. Od pierwszej chwili zobaczyłem, że mimo wielu narodowości atmosfera jest kapitalna i czuć jedność. Jest czas na śmiech i czas na ciężką pracę. Teraz nie czuję już, że dołączyłem do nich w trakcie przygotowań.

 

Pewnym ułatwieniem byli chyba piłkarze z Bałkanów?
KRISTIJAN IPSZA: O tak! Josip Barisić to mój stary kumpel, z którym grałem w młodzieżówkach Chorwacji. Mocno mi pomaga od samego początku. Poza tym mogę liczyć na pomoc Słoweńców – Saszy Żivca i Urosza Koruna. Nie ma między nami bariery językowej. Z resztą chłopaków także nie mam problemów z komunikacją, bo porozumiewamy się po angielsku.

 

Trener Radoslav Latal lubi piłkarzy uniwersalnych, którzy radzą sobie na kilku pozycjach. Pan gdzie może grać oprócz środka obrony?
KRISTIJAN IPSZA: Dobrze odnajduję się zarówno w ustawieniu czwórką z tyłu, jak i trójką stoperów. Oprócz tego zdarzyło mi się grać na bokach obrony, a także jako defensywny pomocnik. To nie jest dla mnie problem. Jeśli trener powie, że oczekuje ode mnie tego i tego, to ja spełnię jego prośbę.

 

Ma pan za sobą występy w kilku europejskich ligach. Co może pan dać Piastowi?
KRISTIJAN IPSZA: Na pewno zwiększam rywalizację w obronie, a to zawsze wychodzi wszystkim na dobre. Od początku widzę, że mam silnych konkurentów do miejsca w składzie. Czasu nie ma zbyt dużo, ale powinno wystarczyć do dobrego przygotowania się. Mogę zapewnić, że zrobię wszystko, aby wiosną Piast grał tak samo dobrze, jak jesienią. Stać nas na to!

Więcej na temat:Kristijan Ipsa, Piast Gliwice
Plebiscyt PS

Komentarze (8)

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Poziom jest tak żałosny ze na stojąco się gra!
1 lut 12:44 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
| odpowiedzi: 7
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
do ~Piastunka:
No photo~PiastunkaUżytkownik anonimowy
1 lut 16:32 użytkownik ~Piastunka napisał
A propos poziomu i klasę to Piast akurat ma najwyższy w Polsce.
Poziomu tego ani klasy nie miał Twój chłopak co Ciebie, biedaku, rzucił.
Jakie ja mam szczęście, że mam dzieci...normalne.
Jeśli sa takie jak Ty to są normalne....!Miłego wieczoru!
1 lut 16:56
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~PiastunkaUżytkownik anonimowy
~Piastunka
No photo~PiastunkaUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
1 lut 12:44 użytkownik ~Janek napisał
Poziom jest tak żałosny ze na stojąco się gra!
A propos poziomu i klasę to Piast akurat ma najwyższy w Polsce.
Poziomu tego ani klasy nie miał Twój chłopak co Ciebie, biedaku, rzucił.
Jakie ja mam szczęście, że mam dzieci...normalne.
1 lut 16:32
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii