Kiedyś ta setka przyjdzie

Estończyka wciąż boli kolano.
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Konstantin Vassiljev najprawdopodobniej nie wystąpi w piątkowym, wyjazdowym meczu przeciwko Zagłębiu Lubin.

- Trudno o prognozy dotyczące mojego zdrowia. Mięsień dwugłowy nie jest tak naciągnięty, jak było wcześniej, ale to trzeci raz ten sam uraz, trzeba więc uważać, a kiedy wrócę - tłumaczy „Sportowi” Konstantin Vassiljev.
Z powodu kontuzji nie zaliczył swojego jubileuszowego, setnego występu w barwach narodowych. W kadrze Estonii jego licznik zatrzymał się na liczbie 99 gier. - W listopadzie gramy dwa towarzyskie mecze z Finlandią i Maltą, może więc przy tej okazji? Zobaczymy. Na razie koncentruję się na tym, żeby być zdrowym i grać, a kiedyś ta setka przyjdzie - mówi z uśmiechem.
Doświadczonego piłkarza pytamy jeszcze o komentarz do sobotniego meczu Piasta z Sandecją (2:2). - To był dziwny mecz. Mamy sytuacje, nieodgwizdany dla nas karny. Dziwne, że nie wykorzystano w tej sytuacji VAR-u. Poza tym znowu nie wykorzystaliśmy stworzonych sobie sytuacji. Na szczęście w końcówce udało się zdobyć gola i uratować chociaż punkt. To dobry sygnał, że potrafimy odrobić straty i wyjść z trudnej sytuacji – podkreśla Vassiljev.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~AaaaUżytkownik anonimowy
~Aaaa :
No photo~AaaaUżytkownik anonimowy
Lepiej niech uważa bo mi po problemach z dwugłowym pojawiły duże problemy z kolanami zakończone zerwaniem acl.
19 paź 19:57 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii