Michał Koj: Możemy pokusić się nawet o czołową czwórkę

Ruch Chorzow - Lech Poznan
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

- Ta ósemka jest już dla nas na wyciągnięcie ręki. Jesteśmy w dobrej sytuacji - mówi przed przedostatnią kolejką rundy zasadniczej obrońca Ruchu.

Przed Ruchem ważny mecz z Wisłą Kraków. Jeśli w niedzielę "Niebiescy" pokonają ekipę Dariusza Wdowczyka, na pewno znajdą się w grupie mistrzowskiej. - Ta ósemka jest już dla nas na wyciągnięcie ręki. Jesteśmy w dobrej sytuacji i - chociaż wcale tego nie zakładamy - nawet remis w najbliższym meczu może nam zapewnić grupę mistrzowską. Ale oczywiście my chcemy wygrać dwa ostatnie spotkania i pewnie usadowić się w górnej połówce - deklaruje Michał Koj.

 

Utrzymanie się w czołowej ósemce byłoby nie tylko dobrym wynikiem, ale także oznaczałoby spokojne najbliższe miesiące. Ruch miałby zagwarantowane utrzymanie. Ale obrońcę Ruchu takie myśli głowy nie zaprzątają. - Na razie skupiamy się na każdym kolejnym meczu, na naszym najbliższym przeciwniku. O tym, co przed nami, dopiero się przekonamy. Ale kto wie, jak to się skończy? Mam nadzieję, że jak najlepiej, możemy pokusić się nawet o pierwszą czwórkę. Jednak najpierw trzeba awansować - twierdzi 22-latek.

 

Wisła Kraków od czterech kolejek nie przegrało meczu. Co więcej, dwa ostatnie spotkania zakończyły się dla niej zwycięstwem. Po objęciu zespołu przez Dariusza Wdowczyka, krakowianie stają się drużyną trudną do pokonania. - Znam trenera Wdowczyka z czasów gry w Pogoni i bardzo miło go wspominam. Nie dziwi mnie, że poukładał Wisłę i zaczął z nią wygrywać - komplementuje szkoleniowca Koj. - Mam jednak nadzieję, że w Chorzowie im się nie uda - kończy.

Plebiscyt PS
Z tej samej kategorii