Josip Bariszić: Nie ma czasu na płacz

Lech Poznan - Piast Gliwice
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

- Musimy podnieść głowy i walczyć jak dojrzali mężczyźni. Nie ma innego sposobu na wyjście z twarzą po takim meczu - mówi chorwacki napastnik Piasta Gliwice.

KRZYSZTOF BROMMER: Na początek coś przyjemniejszego. Dostał pan szansę z ławki i w końcu udało się strzelić gola. Przynajmniej trochę ten fakt pana ucieszył?

JOSIP BARISZIĆ: - Przede wszystkim mogę być zadowolony, że w końcu jestem zdrowy i że dane mi było zagrać w lidze, bo czułem „głód” grania. Nie będę ukrywał, że to nie był najpiękniejszy gol w mojej karierze, ale nawet taka bramka doda mi jeszcze większej motywacji do treningów.

 

Pana gol okazał się tylko honorowym, bo w drugiej połowie - zamiast gonić wynik, dostaliście kilka potężnych ciosów ze strony Lecha. Co się stało z Piastem po przerwie?

JOSIP BARISZIĆ: - To trudne do wyjaśnienia, a w dodatku wszystko działo się tak szybko. Wyglądaliśmy dobrze; gdy padła bramka na 1:2 myślałem, że możemy powalczyć o choćby punkt. Potem jednak było za dużo błędów. Musimy usiąść wspólnie jak drużyna i zastanowić się na tym, co zrobiliśmy źle i jak to wyglądało.

 

Uda wam się szybko pozbierać po takim laniu, bo już w piątek gracie u siebie ze Śląskiem?

JOSIP BARISZIĆ: - Taka porażka bardzo boli, ale nie ma czasu na użalanie się nad sobą czy na płacz. Musimy podnieść głowy i walczyć jak dojrzali mężczyźni. Nie ma innego sposobu na wyjście z twarzą po takim meczu.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~sławUżytkownik anonimowy
~sław :
No photo~sławUżytkownik anonimowy
No cóż, przyzwyczaili nas do tego gadania, powtarzają to jak
wierszyk nauczony na pomięć i trzeba przyznać, że o tym pamiętają.
Trzeba im przypomnieć hymn pokonanych. Chłopaki nic się nie stało.
2 sie 09:14
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii