Sztuka wyboru w Piaście Gliwice

Piast Gliwice - Fulham FC
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

W czwartek drużyna trenera Dariusza Wdowczyka zakończyła obóz w Opalenicy, a w sobotę rozegra ostatni tego lata sparing. Po dotychczasowych meczach można już wyciągnąć kilka wniosków.

W środowym meczu z angielskim Fulham sztab wystawił chyba najmocniejszy obecnie skład, na jaki mogą sobie pozwolić gliwiczanie. Trenerzy zdecydowali się ustawić drużynę ze szczególnie wzmocnioną środkową strefą. W rolę defensywnych pomocników wcielili się Martin Bukata oraz Patryk Dziczek, który ma być - i powoli staje się - naturalnym następcą Radosława Murawskiego. Być może szybciej niż później „Dziku” będzie musiał wypełnić lukę po dotychczasowym kapitanie, bo o zainteresowaniu „Murasiem” ze strony włoskiego Palermo już pisaliśmy. W odwodzie jest też Bośniak Stojan Vranjesz.

 

Miejsce dla „cara”

Kluczowym zadaniem dla trenerów w lidze będzie umiejętne „włożenie” do drużyny Konstantina Vassilejva. W meczu z Fulham Estończyk był „osłaniany” przez wspomnianych dwóch defensywnych pomocników, a sam grał bliżej ataku, cofając się momentami po piłkę. Można wyobrazić sobie inny wariant, bardziej ofensywny, w którym to „Kostia” jest jednym z dwójki cofniętych środkowych pomocników, a przed sobą ma dwóch napastników lub napastnika i jednego ofensywnego pomocnika. Po bokach Vassiljev może liczyć na pomoc Gerard Badii i Saszy Żivca, czyli duetu najlepszych obecnie skrzydłowych w ekipie z Okrzei.

 

Jeden czy dwóch?

Letnie sparingi były okazją do wypróbowania wariantów gry dwójką lub jednym napastnikiem. Trudno jednoznacznie ocenić wartość tych sprawdzianów, bo Piast nie wygrał ani jednego meczu, a gole strzelali Maciej Jankowski i Łukasz Krakowczyk. „Jankes” ewidentnie lepiej czuje się, gdy ma obok siebie innego ofensywnego piłkarza. W meczu z Fulham sam musiał toczyć fizyczne pojedynki z angielskimi defensorami, a to nie jest „jego świat”. Wszystko wskazuje na to, że - podobnie jak wiosną - faworytami gry do ataku będą wspomniany Jankowski oraz Czech Michal Papadopulos. A czy będą grali razem? Wszystko będzie zależało od konkretnego przeciwnika. Zmiennicy? Bardzo aktywny był Karol Angielski, starał się wspomniany Krakowczyk. Niczym nie wyróżnił się Josip Bariszić. - Próbowaliśmy nowych rozwiązań, graliśmy sporo piłką, trochę ryzykowaliśmy. W lidze będzie to wyglądało lepiej – mówi Aleksandar Sedlar.

 

Lewy eksperyment

Po odejściu Patrika Mraza wydawało się, że o miejsce na lewej stronie obrony powalczą Adam Mójta i Marcin Flis. Co prawda trener Wdowczyk nie ukrywał, że od każdego z nich oczekuje znacznie więcej, ale regularna gra miała pomóc im w dojściu do formy. Tymczasem odważnym eksperymentem w ostatnim czasie było wystawienie na lewej stronie defensywy Marcina Pietrowskiego. Wiele razy pisaliśmy, że „Pietro” to najbardziej uniwersalny piłkarz Piasta. Były zawodnik Lechii grał na środku pomocy, na środku obrony, i na jej prawej stronie, a teraz musiał się sprawdzić na lewej flance. Znając jego, poradzi sobie i tu, jeśli będzie taka konieczność.

 

Jest dobrze, będzie lepiej?

Środek defensywy jest jasny i klarowny. Dariusz Wdowczyk od początku stawia na duet Aleksandar Sedlar – Hebert i tylko transfer jednego z nich do innego klubu mógłby zmienić wybór szkoleniowca na ligę. - Nasza obrona w meczu z Fulham była solidna. Staraliśmy się zneutralizować przeciwników i przez większość spotkania nam się to udawało. Nie chcę zabrzmieć jak mało ambitny człowiek, ale... nie było źle. Przegraliśmy różnicą jednej bramki - po rzucie karnym - z Fulham. Jestem optymistą. Będzie lepiej. I to już w sobotę – dodaje „Aleks”.

 

Właśnie w sobotę przy Okrzei Piasta czeka próba generalna przed meczem z Cracovią. Gliwiczan sprawdzi Sigma Ołomuniec. Zobaczymy czy trener Dariusz Wdowczyk zdecyduje się jeszcze na jakieś niespodzianki i nowe pomysły, czy też skupi się na zgrywaniu drużyny.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~sławUżytkownik anonimowy
~sław :
No photo~sławUżytkownik anonimowy
Z tego co pokazali w sparingach, to raczej trzeba się martwić a nie cieszyć,
samo dobranie zawodników na poszczególne pozycje, to sprawa trenera.
Widząc wczoraj mecz o super puchar i grę obu drużyn to Piast będzie miał ciężko
z tą powolną grą z tym podawanie krótkiej piłki, bez końca, lub z końcem do bramkarza.
Gra którą pokazał Piast a zwłaszcza styl, to klęska w ekstraklasie,
potrzebny jest żywioł w grze, przeżuty piłki i strzały a nie w miejscu podawanie.
8 lip 09:26
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii