Popularność przytłacza gwiazdę Górnika

Pilka nozna. Ekstraklasa. Gornik Zabrze. Igor Angulo. 02.08.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Igor Angulo jest na ustach całej piłkarskiej Polski. W Zabrzu już stał się idolem trybun. Bask takim obrotem sprawy jest trochę zdziwiony i... zmęczony.

Zwykły trening Górnika. Przed szatnią piłkarzy czeka grupka dzieci, zarówno chłopców, jak i dziewczynek. Gdy poszczególni zawodnicy schodzą z boiska, mali fani proszę o autografy. Wyjątkowa reakcja ma miejsce jedynie, gdy wyłania się Igor Angulo. Dzieci wyraźnie się ożywiają, zaczynają krzyczeć i biegną do napastnika. Oprócz zdjęć i autografów, piłkarz musi odpowiadać na mnóstwo pytań: „ile strzeli jeszcze goli”, „jak zdobywał bramki z Legią”... Angulo tylko się uśmiecha i nie odmawia, żadnemu dziecku.

 

To tylko namiastka popularności jakiej doczekał się w Zabrzu. Zapracował na to więcej niż sumiennie. Tytuł króla strzelców I ligi i sześć goli w pierwszych 3 kolejkach ekstraklasy. Król Roosevelta jest tylko jeden. – W środę telefon dzwonił od rana. Nie pamiętam, ile razy. Kilkanaście, a może kilkadziesiąt. Najpierw dziennikarze z Polski, ale później zaczęły pojawiać się numery z Cypru i Grecji, a nawet z Hiszpanii. Cała Europa widocznie dowiedziała się o moich golach. Najpierw odbierałem te telefony, ale później już nie, bo nie mógłbym się skupić na czymkolwiek innym. A telefon i tak wibrował. To trochę dziwne, że wielu sportowców w bardzo młodym wieku doświadcza czegoś takiego, a mi zdarzyło się po trzydziestce – mówi z uśmiechem Hiszpan, który stara się jednak zachować „zdrowy rozsądek”. - Gdy mam chwilę wolnego i chcę ją spędzić z najbliższymi to po prostu... wyłączam telefon. Nie ma innego wyjścia – dodaje.

 

Rozgłos ma też swoje minusy stricte sportowe. Trenerzy oraz obrońcy rywali Górnika odprawę zaczynają od zwrócenia uwagi na Baska. Z każdą kolejką napastnikowi zabrzan może być trudniej. - Lechia to bardzo dobry zespół i na pewno poprzeczka idzie coraz wyżej. Nasze nastawienie się jednak nie zmienia i jedziemy do Gdańska po punkty. Jeśli chodzi o mnie to pod koniec sezonu w I lidze też nie było łatwo, bo każdy obrońca chciał mnie zatrzymać. Muszę się z tym zmierzyć i tym razem. Czy rywale skupią się na mnie? To nie moja sprawa. To ich problem. Ja chcę strzelać dalej i pomagać zespołowi – opowiada Angulo. Smaczkiem sobotniego meczu będzie starcie hiszpańsko-portugalskie. - Wiem, że wiodącymi postaciami Lechii są bracia Paixao. - Widziałem ich w akcji już w poprzednim sezonie. Marco był najlepszym strzelcem ekstraklasy. No cóż, tak jak mówiłem spodziewam się ciekawego meczu i trudnej przeprawy – kończy Bask.

Komentarze (12)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~FAN:
No photo~FANUżytkownik anonimowy
4 sie 10:33 użytkownik ~FAN napisał
Pilnują Angulo...inni mają więcej miejsca....
Igor i tak znajdzie sobie miejsce i ich wszystkich załatwi, hehe ... :)))
4 sie 11:56 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Miraiori Użytkownik anonimowy
~Miraiori
No photo~Miraiori Użytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
4 sie 13:03 użytkownik ~Janek napisał
Chłopakiem już podobno zainteresowany jest czwartoligowy klub hiszpański.Po Niedzieli podobno jedzie na testy.
Twoja głupota sięgnęła głebokości Rowu Mariańskiego.
4 sie 13:08 | ocena:71%
Liczba głosów:7
71%
29%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ediUżytkownik anonimowy
~edi
No photo~ediUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
4 sie 13:03 użytkownik ~Janek napisał
Chłopakiem już podobno zainteresowany jest czwartoligowy klub hiszpański.Po Niedzieli podobno jedzie na testy.
Tak zamieni ekstraklasę na to od czego uciekł :) Tu gra za niezłą kasę przy 23 000 widzów gdzie mecze są transmitowane przez TV a tam 1000 widzów i nawet pies kulawą nogą się amatorami nie przejmuje o braku wypłat nawet nie wspominam bo amatorzy pracują i zarabiają w piekarni a na boisku są dla zabawy.
4 sie 16:41 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii