Napastnik o odejściu z Piasta: Jestem rozczarowany...

Nie milkną echa rozstania ze śląskim klubem Sandro Gotala. Głos postanowił zabrać sam zawodnik, który czuje żal do trenera Latala.

Piast Gliwice - Cracovia Krakow
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Od czasu do czasu piłkarze, którym klub dziękuje na współpracę są chętni do skomentowania sytuacji i samej decyzji. Niezbyt często jednak zdarza się, że sam „poszkodowany” chce opowiedzieć o swoich odczuciach. Tak stało się w przypadku Sandro Gotala, który skontaktował się z nami, aby przekazać kilka... bardzo mocnych słów.


Gdy czeski szkoleniowiec powrócił do klubu z Okrzei, letnie okno transferowe było już zamknięte, więc Latal miał ograniczone do minimum pole działania. Trener Piasta nie ukrywał jednak, że potrzebuje wzmocnić silę ognia. Krótkie poszukiwania piłkarzy z kartą na ręku zakończyły się zakontraktowaniem Sandro Gotala. 25-letni napastnik miał ciekawe CV, ale często zmienił kluby. - Kiedyś byłem bardziej szalony, teraz po niedawnych narodzinach dziecka już się uspokoiłem – opowiadał nam ze śmiechem Chorwat z austriackim paszportem, które swego czasu odbył służbę w tamtejszych służbach specjalnych.


Oczekiwania i nadzieje związane z nowym snajperem było ogromne, ale życie napisało swój własny scenariusz. Gotal walczył nie tylko z rywalami, ale i z urazem mięśnia dwugłowego uda, przez co gdy wracał do gry, odnawiała mu się kontuzja. W efekcie czego bilans napastnika w Piaście był mizerny. Zagrał w 4 meczach, 3 razy wchodził z ławki rezerwowych, na murawie łącznie spędził 89 minut i strzelił jednego gola. To było za mało dla sztabu szkoleniowego Piasta. - Gotal odchodzi, bo kontrakt tak był skonstruowany, że po pół roku mogliśmy go skrócić za porozumieniem stron. Skorzystaliśmy z tej pierwszej opcji. Dlaczego? Chyba każdy widział, jak to wyglądało jesienią, grał 20 minut i łapał kontuzję, przez co nie pograł zbyt wiele, ale trzeba mu oddać, że jeden punkt z Cracovią nam uratował. Jego transfer był pewnego rodzaju ryzykiem - tak tłumaczy jego odejście Radoslav Latal.


Tak jak wspominaliśmy na wstępie, nieoczekiwanie głos w sprawie rozwiązania umowy postanowił zabrać sam zawodnik, który obecnie przebywa w Chorwacji. - Jestem rozczarowany tym jak mnie potraktowano. Odejścia z klubów, to norma w futbolu, ale nie w taki sposób. Latal rozmawiał ze mną tylko dwa razy, gdy przychodziłem i gdy odchodziłem. Powodem rozstania były moje kontuzje? To tylko dla niego wymówka, bo chciał sprowadzić do klubu swojego rodaka. Ja grałem z urazem bo chciałem pomóc Piastowi. Teraz jestem w stu procentach zdrowy i wiosną na pewno byłbym mocnym punktem zespołu – tłumaczy nam Sandro Gotal. - Teraz wzięli Czecha Papadopulosa. Nie znam go, ale sprawdziłem jego statystyki. W tym sezonie strzelił jednego gola. To żaden wynik, a poza tym ma 32 lata. Na pewno nie czuję się gorszy od niego – denerwował się Chorwat, który zapowiedział, że jeszcze udowodni Piastowi i trenerowi Latalowi swoją wartość. - Mam oferty z trzech ekstraklasowych klubów, każdy jest lepszy od Piasta. Myślę, że do dwóch tygodni wyjaśni się moja przyszłość. Marzę, aby wiosną zagrać przeciwko Piastowi. Będę walczył na 120 procent i zrobię wszystko, aby strzelić gola i pokazać na co mnie stać – odgraża się Gotal.

Gotal w Piaście:
11. kolejka – 17 minut z Arką Gdynia (w)
13. kolejka – 20 minut z Lechią Gdańsk (w)
16. kolejka – 22 minut z Cracovią (d), gol
19. kolejka – 30 minut z Legią Warszawa (d)

 

Wartość rynkowa Chorwata*
Lato 2010 - 100 tys. euro (klub First Vienna FC)
Lato 2011 – 125 tys. euro (Wolfsberger AC/SK Sankt Andra)
Lato 2012 – 100 tys. euro (SV Horn)
Lato 2013 – 200 tys. euro (SV Horn)
Lato 2014 – 400 tys. euro (Wolfsberger AC)
Lato 2015 – 1 mln euro (Hajduk Split)
Lato 2016 – 500 tys. euro (FC St. Gallen)
Zima 2016 – 500 tys. euro (bez klubu)
*wg portalu transfermakrt.de

 

Więcej na temat:Piast Gliwice

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~scorpioUżytkownik anonimowy
~scorpio :
No photo~scorpioUżytkownik anonimowy
Latal nie ma czasu na następne "wynalazki". Chce mieć, i nie dziwmy się mu" w pełni zdrową i przygotowaną drużynę.
Sandro, a Ty się nie obrażaj. Taki los piłkarza. Zastanów się też dlaczego nikt w okienku letnim Ciebie nie chciał, a Europa i Azja są olbrzymie. Piast dał Tobie tę szansę, ale miałeś pecha i tyle.
Życzę Tobie Sandro wszystkiego najlepszego, odbudowania formy, dobrej gry...choć pozostał niesmak. Przypomnij sobie jaka była umowa. Piast nie mógł Ci dać umowy do grudnia 2016r. (przepisy nie pozwalają - dlatego była umowa do czerwca 2017r)), ale było powiedziane też że, jeżeli nie odpalisz...to sam odchodzisz. Umów, nawet tych niepisanych dotrzymuje się, a nie leci się paplać do dziennikarzy
11 sty 14:04
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii