Szymon Matuszek: Chcę dać trenerowi jak najwięcej argumentów

Cracovia Krakow - Gornik Zabrze
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Zabrzanie po raz pierwszy w tym sezonie zagrają w innym składzie niż w poprzednich sześciu kolejkach. Absencja kartkowa Adama Wolniewicza to szansa dla Szymona Matuszka, który po kontuzji dobija się do podstawowego składu. - Trener ma swoje przemyślenia, ale ja bardzo liczę na grę – mówi nam były kapitan Górnika.

Szymon Matuszek poważnej kontuzji doznał pod koniec maja, w spotkaniu wyjazdowym ze Zniczem Pruszków. Naderwał więzadła stawu skokowego i wszystko wskazywało na to, że konieczna będzie operacja. - To cud, że wszystko udało się bezoperacyjnie. Niektórzy lekarze uważali, że zabieg będzie konieczny. Inni, że nie. Postawiłem na leczenie zachowawcze i teraz jestem całkowicie zdrowy, nic mi nie dolega – cieszy się Matuszek.

 

Przerwa go cieszy

I dodaje, że brakuje mu solidnie przepracowanego całego okresu przygotowawczego. Bez tej podbudowy nie może on mówić o solidnej, stabilnej formie. Ale pojawia się teraz możliwość, by to nadrobić. - Cieszę się, że w ekstraklasie czeka nas dwutygodniowa przerwa na przygotowania reprezentacji do czekających ją meczów. A to będzie idealny czas da mnie i Damiana Kądziora, by ten okres solidnie przepracować. Oj, czeka nas sporo roboty. Chcę dać trenerowi jak najwięcej argumentów do tego, by znowu postawił na mnie – uśmiecha się Szymon, który chciałby jak najszybciej nadrobić zaległości.

 

W piątkowym spotkaniu z Wisłą Płock, Matuszek zagra albo na prawej obronie, zastępując zawieszonego za kartki Wolniewicza, albo też na środku pomocy. W tym wypadku doszłoby do roszady, były kapitan zastąpiłby w drugiej linii Macieja Ambrosiewicza, który przeniósłby się na prawą stronę obrony. Obie pozycje są bardzo bliskie Matuszkowi. - Jeszcze w trakcie sezonu spadkowego w ekstraklasie, gdy prowadził nas Jan Żurek, grałem na prawej obronie i na wahadle. Podobnie było na początku sezonu w pierwszej lidze. Teraz trener Brosz ma różne możliwości manewru, więc nie ma strachu. Jest młody Darek Pawłowski, ponadto na prawej stronie może zagrać Mateusz Wieteska. On grał tak w Dolcanie i Chrobrym Głogów. Nasz trener nie będzie z nami na ławce, po zawieszeniu, ale będzie wcześniej w szatni i wszystko ustali – przyznaje Szymon, który chciałby wrócić nie tylko do gry, ale także opaski kapitańskiej.

 

Starsi też mają coś do powiedzenia...

Aktualnie znajduje się ona na ramieniu Igora Angulo, który ma duży posłuch wśród młodych piłkarzy. Jest dla nich niekwestionowanym autorytetem, młodzi słuchają go i podglądają. Problem zaczyna się w szatni, albowiem Hiszpan nie mówi po polsku, zaś jego angielski nie jest przez wszystkich właściwie rozumiany. - Igor jest kapitanem na boisku, gdy ja nie gram. Ale w szatni to ja pełnię tę rolę. Chodzi głównie o barierę językową. Oczywiście, cieszyłbym się bardzo, gdybym w piątek nie tylko zagrał w wyjściowej jedenastce, ale jeszcze wróciła do mnie opaska kapitana. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy do trenera i oby tylko takie miał problemy... - zauważa zawodnik.

 

Na temat hierarchii w zabrzańskiej szatni Matuszek mówi bez owijania w bawełnę, uciekania w dyplomację. - W szatni rządzi oczywiście trener Brosz, ale starsi zawodnicy, ci bardziej doświadczeni, często mu podpowiadają pewne rzeczy. Jak są problemy, to spotykamy się w swoim gronie i dyskutujemy. Poza mną w tej grupie jest chociażby Grzesiek Kasprzik czy Adaś Wolniewicz. On jest właściwie wychowankiem Górnika, z jego słowem bardzo się liczymy. Ale - jak już mówiłem - nad nami jest trener, cała władza jest w jego rękach – uchyla nieco kulisy zabrzańskiej szatni Matuszek.

 

28-letni piłkarz bardzo liczy na występ przeciwko Wiśle Płock, w której występował wiosną 2012 roku. - Ale byłem tam krótko, jakieś pół roku. Zostałem wówczas wypożyczony do tego klubu z Piasta Gliwice. Zagrałem trzy mecze i w tym trzecim odłamał mi się kawałek rzepki. Musiałem iść na operację do doktora Ficka w „Galenie" i skończyło się moje granie w Płocku. Teraz to jest już zupełnie inny klub, więc moja wiedza o Wiśle nie przyda się raczej naszym trenerom. Jedno jest pewne, chciałbym bardzo wybiec na murawę w podstawowym składzie – dodaje na koniec.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Wszyscy na mecz.Będzie się działo.Ekstraklasa to Europa.....
25 sie 15:10 | ocena:80%
Liczba głosów:5
20%
80%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~i coUżytkownik anonimowy
~i co
No photo~i coUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
25 sie 15:10 użytkownik ~Janek napisał
Wszyscy na mecz.Będzie się działo.Ekstraklasa to Europa.....
20 054
25 sie 20:22 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii