Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego - nowa maksyma piłkarzy Górnika

Przed sobotnim meczem w obozie Górnika obowiązuje tytułowa maksyma, doskonale znana z „Trzech muszkieterów”. Przypomina je żądny sukcesów Adam Wolniewicz.

Gornik Zabrze - Legia Warszawa
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Jeszcze nie tak dawno, gdy zabrzanie tak udanie finiszowali w rozgrywkach Nice I ligi, trener Marcin Brosz wprowadził do szatni inne powiedzenie: „Mniej mówić, więcej robić”! I to sprawdziło się znakomicie; piłkarze unikali wywiadów, „przemawiając” bardzo sugestywnie na boisku. Teraz potrzebne są konkretne treści, więc sięgnięto po sprawdzoną literaturę Aleksandra Dumasa. Adam Wolniewicz, który - jak jego koledzy z podstawowego składu - odpoczywał w środę, pojechał towarzysko na pucharowy mecz do Rybnika. - Takich tłumów nigdy nie widziałem na tym stadionie. Więcej ludzi bywało na żużlu, ale ja na żużel nie chodziłem – przyznaje prawy obrońca Górnika, który dwukrotnie grał na wypożyczeniu w rybnickim klubie.

 

Maksimum sił na Wisłę

- Była fantastyczna atmosfera i zwycięstwo moich kolegów. Trener uznał, że po dalekim wyjeździe do Białegostoku większość chłopaków potrzebuje odpoczynku. Spokojnie więc odpoczywaliśmy, regenerowaliśmy się, by zachować maksimum sił na Wisłę. Ci, którzy zagrali w pucharze znakomicie się spisali, dając sygnał trenerowi, że są gotowi do gry w podstawowym składzie. A my szykujemy się na Wisłę; aż chce się grać, gdy za nami jest tak fantastyczna widownia. Może powiem nieskromnie, ale to naszą dobrą grą zapracowaliśmy na to, że kibice chcą nas oglądać, wykupują wcześniej bilety. A my robimy swoje zgodnie z zasadą: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Będziemy się nawzajem wspierać przez 90 minut – zapewnia Wolniewicz.

 

To nie to samo

24-letni prawy obrońca cieszy się na pierwszy w życiu ligowy pojedynek z „Białą Gwiazdą”. - Wcześniej grałem przeciwko Wiśle w juniorach i Młodej Ekstraklasie, ale to nie to samo... Krakowianie wygrali oba mecze, prezentując przede wszystkim techniczną piłkę. To ich atut, lubią grać piłką, ale my mamy swoje. Nie będę zdradzał naszej taktyki, więc tylko powiem, że za nami przemawia świetna atmosfera w szatni i spore grono bardzo dobrych piłkarzy. Zagramy przede wszystkim dla naszych kibiców, byśmy po meczu razem cieszyli się ze zwycięstwa.

 

Aż chce się grać!

Ołeksandr Szeweluchin to z kolei przedstawiciel starszego pokolenia, który w tygodniu podpisał w końcu nowy kontrakt. W przeciwieństwie do Wolniewicza nie ma raczej szans na grę, ale byłby szczęśliwy, gdyby znalazł się w osiemnastce. - W meczu pucharowym z ROW-em zagrałem w podstawowym składzie i to był dla mnie szczególny moment. Ostatni raz w wyjściowej drużynie byłem 8 miesięcy temu, gdy w listopadzie zeszłego roku wygraliśmy w Mielcu 2:1. Po meczu rozmawiałem o tym z trenerem Broszem, były u mnie pozytywne emocje i radość, że dostałem szansę. Teraz wszystko wygląda inaczej: aż chce się trenować i grać. Zespół jest znakomicie zmotywowany, wypoczęty i jestem przygotowany, że pokonamy Wisłę – zapewnia „Szewa”.

Komentarze (8)

Napisz komentarz
No photo
No photo~gorniczankaUżytkownik anonimowy
~gorniczanka :
No photo~gorniczankaUżytkownik anonimowy
górnik zabrze zawsze był i będzie mistrzem............a wy paciuloki chorzowskie psy co wy mozecie wiedzo wiedziec o piłce 1 ligo tyle co o zoo..
28 lip 20:37 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~pabloUżytkownik anonimowy
~pablo
No photo~pabloUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
28 lip 15:58 użytkownik ~Janek napisał
Kto pisze te artykuły?Po co tyle kitów przeciez wiadomo że w Zabrzu kibice nie znają się na piłce i może być padaka jeszcze gorsza od tej a i tak będzie pełny stadion.Walka itp hahaha ekstraklasa dobre.
Masz problemy z budżetami Górnika,Piasta,Ruchu zgłoś do CBA albo idź do lekarza bo się powtarzasz ,a to jest choroba.
28 lip 18:00 | ocena:75%
Liczba głosów:4
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~czernecka zabrze kiedysUżytkownik anonimowy
~czernecka zabrze kiedys :
No photo~czernecka zabrze kiedysUżytkownik anonimowy
BO MY WIERZYMY W TA DRUZYNE FAKT NIE ZAWSZE SIE WYGRYWA ALE NAWET W PIERWSZEJ LIDZE WIERZYLISMY ZE PO BURZY KIEDYS WYJDZIE I DLA NASSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS SŁOŃCE
28 lip 22:08 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii