Angulo i Suarez - zabrzańscy bohaterowie meczu z Wisłą

Geniusz strzelecki Hiszpana zdecydował o wygranej Górnika. - Cieszę się bardzo z tych goli, ale ważniejsza od nich jest wygrana drużyny – taki był pierwszy komentarz lidera strzelców ekstraklasy, który popisał się hat-trickiem. Nie tylko jednak on był bohaterem sobotniego meczu z Wisłą.

Gornik Zabrze - Legia Warszawa
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Hiszpański napastnik Górnika jest jak mityczny król Midas. Czego się nie dotknie, to zamienia w złoto, a tak naprawdę na gole. W sobotę oddał na bramkę Juliana Cuesty 4 celne strzały (w sumie strzelał 7 razy) i zdobył 3 gole. Skuteczność godna napastników z najwyższej półki... - Cieszę się również z tego powodu, że co uderzę to wpada – uśmiechał się bezmiernie szczęśliwy Angulo, który mógł do trzech bramek dopisać jeszcze asystę. W ostatniej minucie meczu zgrał idealnie do Davida Ledecky'ego, ale Czech trafił w słupek.

 

Lewa noga Angulo zyskuje na wartości, to właśnie po uderzeniach tą nogą piłka dwukrotnie lądowała w siatce. Do tego napastnik miał głowę nie od parady, trafiając główką do siatki po rzucie rożnym Rafała Kurzawy. W tym wypadku Hiszpanowi pomógł nieco Ivan Gonzalez, od którego odbiła się piłka zaskakując całkowicie Cuestę. Wspomniany Gonzalez, używając nieco eufemistycznego określenia, nie miał najlepszego dnia. Miał natomiast na koncie nie tylko błędy, ale i... wielbłądy. Trzecia bramka dla zabrzan to efekt nieporadnego zachowania stopera Wisły przy linii bocznej, któremu łatwo wygarnął piłkę Angulo, by zakończyć swój rajd firmowym zagraniem, czyli precyzyjnym uderzeniem w długi róg. Nie będziemy się już pastwić nad Gonzalezem i na tym jednym przypadku zamkniemy wykaz jego wpadek...

 

- O Angulo wiedzieliśmy to jak gra, jak również to, że jest bardzo dobrym napastnikiem – mówił na pomeczowej konferencji Kiko Ramirez], który już wcześniej przypominał, że był jego trenerem w Hiszpanii. Szkoleniowiec Wisły niewiele jednak zrobił ze swojej wcześniejszej wiedzy, a taktyka „przyklejania” się do Angulo przez stoperów krakowskiej drużyny całkowicie spaliła na panewce. Igor schodził bowiem w boczne strefy, nie czekał na podania tylko sam szukał gry. Nic dziwnego, że bardzo często dezorientował swoich opiekunów.

 

Cichym bohaterem meczu był także Hiszpan. Na to miano zasłużył Dani Suarez, co potwierdził po spotkaniu trener Marcin Brosz. Stoper Górnika nie zdobył wprawdzie bramki, ale był trudną zaporą do przebycia dla rywali. Wyłuskiwał piłki na własnej połowie, które przekazywał błyskawicznie do ofensywnych zawodników, uruchamiając tym samym groźne kontrataki. A przypomnijmy, że hiszpański defensor miał bardzo trudne początki w Górniku, grając nieporadnie na środku obrony w I lidze. Szybko jednak nadrobił braki w przygotowaniu szybkościowym i teraz bardzo trudno go przechytrzyć...

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~FANUżytkownik anonimowy
~FAN :
No photo~FANUżytkownik anonimowy
Koj plus Suarez, dobrze to wygląda...nie odczuwalny jest brak Bartka Kopacza....aczkolwiek 5 bramek jest straconych, dużo.....
31 lip 13:22 | ocena:67%
Liczba głosów:3
33%
67%
| odpowiedzi: 4
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~FAN:
No photo~FANUżytkownik anonimowy
31 lip 13:22 użytkownik ~FAN napisał
Koj plus Suarez, dobrze to wygląda...nie odczuwalny jest brak Bartka Kopacza....aczkolwiek 5 bramek jest straconych, dużo.....
Ten drugi gol z Wisłą to akurat zasługa Koja.
No a 5 goli straconych ale z tego 2 po karnych z kapelusza.
31 lip 14:04 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~gornikUżytkownik anonimowy
~gornik :
No photo~gornikUżytkownik anonimowy
spokojnie zobacz tylko z kim te bramki stracili niech traca tyle ale niech te bedzie na plus pkt sie licza
1 sie 13:45 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii