Śląsk bogatą kopalnią dla "Miedziowych". Zobacz sylwetki

Kluby z Górnego Śląska obserwowane są przez Zagłębie Lubin. W efekcie do Lubina w ostatnich latach trafiło kilku piłkarzy znanych z boisk woj. śląskiego.

Zagłębie Lubin chętnie korzysta z bogatych zasobów piłkarzy, którzy pochodzą ze Śląska, lub tu kształtowali się piłkarsko. Mówi się już o małej „kolonii” Ślązaków w Lubinie.

 

Łukasz Janoszka (rocznik 1987) - w Zagłębiu od zimy 2014

Fot. Paweł Andrachiewicz / źródło: Pressfocus

 

Urodzony w Bytomiu, wychowanek Ruchu Radzionków (przecież to syn ikony „Cidrów”, czyli „Ecika”). Dziewięć lat (z incydentalnymi wypożyczeniami do Walki Makoszowy i GKS-u Katowice) w Ruchu Chorzów; wicemistrz Polski z „Niebieskimi”. W Lubinie - na razie - tego sukcesu jeszcze z Zagłębiem nie powtórzył.

 

Filip Starzyński (rocznik 1991) - w Zagłębiu od zimy 2016

Fot. Rafał Rusek / źródło: Pressfocus


Jeden z kilku ludzi ze Szczecina i okolic, którzy na przełomie dekad trafili na Cichą za sprawą kontaktów Bogusława Pietrzaka. Zrobił największą spośród nich karierę; nie byłoby „Figo”-ligowca i „Figo”-reprezentanta, gdyby nie chorzowski Ruch. Wprowadzano go wolno i cierpliwie do ekstraklasowej piłki. Belgowie z Lokeren na tym nie skorzystali (tylko 9 meczów w 2015 roku), ale „miedziowi” - i owszem. Po „brązie” w 2016 roku zdecydowali się wyłożyć zań 400 tys. euro!

 

Daniel Dziwniel (rocznik 1992) - w Zagłębiu od lata 2016

Fot. Łukasz Sobala / źródło: Pressfocus


Korzenie rodzinne tkwią w Elblągu, jego piłkarska edukacja - to Niemcy, dokąd rodzice wyjechali na długo przed jego urodzeniem. Ale... dla polskiej ekstraklasy odkrył go Ruch Chorzów, decydując się latem 2013 roku sprowadzić go z Kickers Offenbach. Przy Cichej przez półtora sezonu nie wpuścił nikogo na lewą obronę, a potem odszedł do ligi szwajcarskiej. Zerwane więzadła wyłączyło go na kilka miesięcy z gry; po zakończeniu rehabilitacji sięgnęło po niego Zagłębie.

 

Martin Neszpor (rocznik 1990) - w Zagłębiu od lata 2016

Fot. Łukasz Laskowski / źródło: Pressfocus


Pewnie niewielu w Polsce do dziś usłyszałoby o wychowanku praskiego Bohemiansa, gdyby nie gliwicki Piast. Fakt, Radoslav Latal „skołował” go na Okrzei „po znajomości”, ale to przecież klub wykładał pieniądze na wypożyczenie i kontrakt. A kiedy okazało się, że na wykupienie definitywne ze Sparty gliwiczan nie stać, zareagowało Zagłębie. Inna rzecz, że na Dolnym Śląsku - choć do Pragi stamtąd ma bliżej - Czech już nie jest tak skuteczny, jak był na Górnym...

 

Kamil Mazek (rocznik 1994) - w Zagłębiu od zimy 2017

Fot. Piotr Matusewicz / źródło: Pressfocus


Warszawiak pełną gębą - z urodzenia i piłkarskiej edukacji (Legia). Ale trzeba mu było dopiero przyjechać na Śląsk i oddać się pod skrzydła Waldemara Fornalika, by mógł powiedzieć o sobie: „Jestem piłkarzem ekstraklasowym”. Sporo tych meczów w elicie jako „Niebieski” zagrał, czym zwrócił na siebie uwagę i trenera reprezentacji młodzieżowej, i Piotra Stokowca.

 

Alan Czerwiński (rocznik 1993) - w Zagłębiu od lata 2017

Fot. Rafał Rusek / źródło: Pressfocus


Za czasów juniorskich na chłopaku pochodzącym z Bukowna nie poznała się krakowska Wisła (próbowała go kaperować niedawno, kilka miesięcy temu), dostrzeżono go za to w bielskim SMS-ie (i Rekordzie). Ligowej piłki przez pięć lat prawy obrońca uczył się jednak w GKS-ie Katowice. A kiedy już wyrósł ponad katowicką drużynę, mógł wybierać między sprzyjającymi młodzieży klubami z Białegostoku i Lubina. Wybrał Zagłębie i... obie strony zbierają tego owoce.

 

Bartosz Kopacz (rocznik 1992) - w Zagłębiu od lata 2017

Fot. Łukasz Laskowski / źródło: Pressfocus


Z Jastrzębia - skąd pochodzi - za słowa „śląskie miasto” mieszkańcy się obrażają. Na pewno natomiast na Śląsku stoper pobierał lekcje wielkiej piłki. Bo choć jako nastolatek w Górniku Zabrze w ekstraklasie nie zadebiutował, szkołę (pierwszo)ligowego futbolu przechodził w Ruchu Radzionków. Po wypożyczeniach, Zabrzu „terminował” (i debiutował w ekstraklasie) u Adama Nawałki. W minionych dwóch sezonach - już niezastąpiony w środku zabrzańskiej obrony.

 

Jakub Świerczok (rocznik 1992) - w Zagłębiu od lata 2017

Fot. Przemek Charatynowicz / źródło: Pressfocus


Urodzony w Tychach i tam stawiający pierwsze kroki, ale generalnie - „obieżyświat”. Jako trampkarz - parę lat spędził w Górniku MK Katowice, w Młodej Ekstraklasie (i potem w I lidze) nabierał szlifów w bytomskiej Polonii, skąd wyrwał się do Niemiec. Debiut w ekstraklasie „dorosłej” zaliczył jako gracz Piasta Gliwice, najlepszy sezon w karierze (16 goli w 30 występach) zaliczył w GKS-ie Tychy. I stamtąd „wyciągnęło” go Zagłębie.

 

Z tej samej kategorii