Piast grał do końca - dwa razy gonił remis i dogonił!

Zaglebie Lubin vs Piat Gliwice 20 10 2017
 fot. Sebastian Borowski  /  źródło: newspix.pl

Piętą achillesową gliwiczan są w tym sezonie pierwsze i ostatnie kwadranse meczów - tracili w nich dotąd najwięcej bramek w całej stawce ligowej. W Lubinie „tradycji stało się zadość”: już w 7 minucie goście nie uniknęli błędu.

Zagłębie zaskoczyło ich sposobem rozegrania rzutu rożnego; jego finałem była centra Jarosława Kubickiego i „główka” niepilnowanego Jakuba Świerczoka, po której piłki kierowanej w długi róg nie sięgnął Dobrivoj Rusov.

 

 

W 15 minucie - po niemal identycznej akcji - z 4 metrów pomylił się Sasza Balić. Za głowę - z powodu zmarnowanej przez podopiecznych okazji - złapał się Piotr Stokowiec. A powinien Waldemar Fornalik; jego zawodnicy nie wyciągnęli żadnych wniosków z pierwszej bramkowej akcji rywali... Słowo „głowa” okazało się istotne w kontekście I połowy. W 21 min niski - w zestawieniu ze stoperami lubińskimi - Michal Papadopulos okazał się sprytniejszy od nich i centrę Martina Konczkowskiego (głową oczywiście) zamienił na gola wyrównującego. Potem (40 min) Balić raz jeszcze doszedł do „główki” - i znów się pomylił.

 

 

Drugą część gry goście znów zaczęli od straty bramki w pierwszych fragmentach. Tym razem jednak sporo w tym było przypadku: Filip Jagiełło uderzył z woleja piłkę wybijaną przez Aleksandara Sedlara spod nóg Bartłomieja Pawłowskiego, a zasłonięty Rusov nie był w stanie sięgnąć piłki zmierzającej w długi róg. Piast znów został zmuszony do odrabiania strat.

 

 

No i nie można powiedzieć, że nie próbował tego czynić. Sporo ożywienia - ale bez skuteczności... - wniósł w ofensywę Maciej Jankowski. Zblokowany został (ręką) z bliska w 57 min, chybił z daleka w 61., więc... poszukał asysty. W doliczonym czasie gry „przeskoczył” Lubomira Guldana; piłka trafiła pod nogi Joela Valencii, a ten z bliska pomylić się nie mógł!

 

 

Po pierwszym punkcie, zdobytym tydzień temu na własnym boisku, Waldemar Fornalik „zaksięgował” też pierwsze „oczko” na wyjeździe. Remisami ligi dla Gliwic nie uratuje, ale z takiej gry, jaką Piast zaprezentował w Lubinie, muszą się w końcu urodzić zwycięstwa.


Zagłębie Lubin - Piast Gliwice 2:2 (1:1)
1:0 - Świerczok, 7 min (głową)
1:1 - Papadopulos, 21 min (głową)
2:1 - F. Jagiełło, 53 min
2:2 - Valencia, 90+1 min
Sędziował Paweł Gil (Lublin). Widzów 6021.


ZAGŁĘBIE: Polaczek – Guldan, Kopacz, Jach (46. Tuszyński) - Matuszczyk, Kubicki - Woźniak, F. Jagiełło (73. Todorovski), Balić - Pawłowski, Świerczok. Trener Piotr STOKOWIEC.
PIAST: Rusov - Konczkowski, Pietrowski, Hebert, Rugaszević - Dziczek, Sedlar (77. Vranjesz) - A. Jagiełło (55. Jankowski), Bukata (73. Gojko), Valencia - Papadopulos. Trener Waldemar FORNALIK.
Żółta kartka - Todorovski.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Haha...
2-2 to nie wasza wymarzona wygrana p(i)astuchy !!!
2-2 to remis i tylko 1 pkt. Macie mieć to wasze 2-2 wy farciary doliczonego czasu.
Zresztą sam osobiście modliłem się o to żebyście zremisowali bo to najlepszy wynik dla Górnika :)))
20 paź 20:35 | ocena:63%
Liczba głosów:8
38%
63%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Miki45:
No photo~Miki45Użytkownik anonimowy
21 paź 13:00 użytkownik ~Miki45 napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
CAŁE GLIWICE I WSZYSCY GLIWICZANIE życzą Lechowi Poznań zwycięstwa! KKS - buhahahaha
Tylko że 90% całych Gliwic należy do KSG - p(i)astuchu !!!
Ale masz rację, zawsze Lechowi dobrze życzymy i jak nie my to niech oni zrobią majstra byle nie wasze sto7eczne siostry spod Wołynia za Bugiem :)))
21 paź 14:00 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii