Górnik - Piast, czyli wspominamy poprzednie derby w Zabrzu

Historia potyczek zabrzańsko-gliwickich nie jest bardzo bogata, bo w ekstraklasie drużyny te grały ze sobą zaledwie 10 razy. To jednak wystarczyło, by w pamięci kibiców zostało wiele momentów. Postanowiliśmy odświeżyć cztery najbardziej niezapomniane derbowe mecze w Zabrzu.

14 września 2008

Górnik Zabrze - Piast Gliwice 1:0 (1:0)

Bramka - Madejski, 11 min

Fot. Łukasz Laskowski / źródło: Przeglad Sportowy

 

W „Sporcie” daliśmy tytuł „A teraz Kasperczak”, bo... powrót do Zabrza tego doświadczonego trenera był tematem numer 1 przed, w trakcie i po meczu. Pod koniec spotkania zabrzańscy fani (a mecz oglądało 17 tysięcy widzów) skandowali imię i nazwisko szkoleniowca, który obejmował drużynę, choć w derbach Górnika poprowadził Marcin Bochynek. Zabrzanie wygrali skromnie, a mogli wyżej - w II połowie Tomasz Hajto nie wykorzystał rzutu karnego - choć po zmianie stron lepiej prezentowali się piłkarze Piasta. Derbowe święto popsuli chuligani, którzy starli się z policją, a sędzia w 41 minucie przerwał nawet mecz, który został wznowiony po 10 minutach. Tradycyjnego koguta od pana Stasia otrzymał strzelec jedynego gola, Piotr Madejski. - Co z nim zrobię? Nie wiem. Może pójdę na spacer... Albo wiem; przyda się za niedługo, bo 18 października mam wesele - śmiał się pomocnik, który po derbach musiał... stawiać kolegom kolejkę - Będę musiał zadbać o „odżywkę”, ale... na pewno nie w dużej ilości - dodawał Madejski.

 

4 sierpnia 2013

Górnik Zabrze - Piast Gliwice 2:1 (1:0)

Bramki: Małkowski, 27 min, Sobolewski, 82 min - Robak, 55 min

Fot. Rafał Rusek / źródło: Pressfocus

 

Spotkanie było bardzo zacięte i do końca emocjonujące. Garstka kibiców (3 tysiące z powodu budowy stadionu) zobaczyła piękne gole. Chyba najładniejszy, a na pewno najbardziej zaskakujący był ten ostatni. Radosław Sobolewski popisał się ekwilibrystycznym strzałem i w samej końcówce zapewnił 3 punkty Górnikowi. Nikt nie spodziewał się, że „Sobol” potrafi zdobywać takie bramki. Nadzieje na punkty dał Piastowi Marcin Robak, który jedną nogą był już poza gliwickim klubem. Napastnik miał odejść do Turcji, ale ostatecznie trafił do Pogoni, a derby w Zabrzu były dla niego przedostatnim występem w barwach drużyny z Okrzei. Spore nerwy do trenera Marcina Brosza, który wówczas prowadził Piasta, miał Ruben Jurado. Schodząc trochę poprzeklinał, nie ukrywając emocji. - Denerwuje mnie, że po raz kolejny zostałem zdjęty tak szybko - pieklił się Hiszpan. W ekipie gości najlepiej spisywał się Kamil Wilczek, który liczył, że Piast wywiezie z Zabrza choćby punkt.

 

14 września 2014

Górnik Zabrze - Piast Gliwice 1:2 (1:1)

Bramki: Danch, 27 min - Badia, 2 min, Szeliga, 84 min

Fot. Rafał Rusek / źródło: Pressfocus

 

„Ten pierwszy raz” - taki tytuł w „Sporcie” mówi wszystko, bo właśnie to spotkanie w Gliwicach wspominane jest najmilej. Piast w końcu „zdobył” Zabrze, biorąc się do roboty od samego początku. Gerard Badia, aktualny kapitan gliwiczan, w 2 minucie uciszył zabrzańskich kibiców, co sprawiło, że gwizdali na niego do samego końca, a w dodatku oznajmił światu, że zostanie ojcem. - Moja żona jest w 3. miesiącu ciąży, dlatego to trafienie dedykuję jej. Mam nadzieję, że kibice z Zabrza zapamiętają mnie na długo z dobrej gry i gola na ich terenie - przyznawał Katalończyk. Mecz pechowo zakończył Seweryn Gancarczyk. Piłkarz Górnika został zniesiony na noszach, gdyż doznał urazu żeber. Po badaniach kontuzja nie okazała się tak poważna. Rozczarowani byli nie tylko zabrzańscy fani, ale i legenda tego klubu, Jerzy Gorgoń. - Piast był bardziej konkretny, a Górnik grał niemrawo - podsumował tamto spotkanie dwukrotny mistrz Polski z Górnikiem oraz medalista MŚ i IO.

 

1 grudnia 2015

Górnik Zabrze - Piast Gliwice 5:2 (1:2)

Bramki: Gergel, 7 min (karny), Kwiek, 56 min, Gergel, 60 min, Gergel, 61 min, Gergel, 82 min - Słodowy, 36 min (samobójcza), Mak, 39 min

 

Fot. Łukasz Sobala / źródło: Pressfocus

 

To zdecydowanie najbardziej szalony mecz derbowy, ale i chyba jedno z najdziwniejszych spotkań w ostatnich latach w całej ekstraklasie. Piast przyjechał do Zabrza rozpędzony jak nigdy wcześniej. Górnik był w dołku i na dole tabeli. Strata gola nie załamała pewnych siebie gliwiczan, którzy jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie 2:1. W II odsłonie zespół trenera Radoslava Latala nieoczekiwanie stracił gola na 2:2 i - czując się tego wieczora bardzo mocny - rzucił się do frontalnych ataków. Totalna ofensywa gliwiczan sprawiła, że kompletnie się odkryli, co wykorzystał Roman Gergel. Słowak rozegrał najlepszy dotąd mecz w Polsce, a może i w życiu. W II połowie zapisał hat trick, kończąc derby z czterema trafieniami na koncie. W Gliwicach do dziś nie potrafią zrozumieć, dlaczego nie wygrali tamtego meczu... Miłych wspomnień nie miał po nim również Gerard Badia. W 14 minucie obecny kapitan Piasta zderzył się głową z Radosławem Sobolewskim i przez dobrych kilka minut chwiał się na nogach. Konieczne było odwiezienie Katalończyka do szpitala na obserwację, ale nic poważnego nie wykryto.

Z tej samej kategorii