Urazy dręczą wszystkich napastników

Oprócz Carlitosa, wszyscy napastnicy Wisły Kraków mają aktualnie problemy zdrowotne.

 Carlitos Carlos Lopez
 fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Pod koniec lata wydawało się, że w ataku, Kiko Ramirez, trener Wisły Kraków, będzie miał jedynie kłopoty bogactwa. Choć Wisła zwykle gra tylko jednym napastnikiem, w kadrze Białej Gwiazdy jest ich aż pięciu. W końcówce jesieni sytuacja jest jednak daleka od oczekiwanych. Zespół z ulicy Reymonta przeżywa prawdziwą plagę kontuzji wśród atakujących. Aktualnie kontuzjowanych jest czterech. Tylko rewelacyjny Carlitos cały czas trzyma się w dobrym zdrowiu. Bez niego Wisła miałaby naprawdę olbrzymi problem. Zaczęło się od Pawła Brożka, który w meczu z Legią uszkodził powięź mięśnia dwugłowego.

 

Krótko potem Marko Kolar doznał w sparingu ze Śląskie kontuzji kolana, która wykluczyła go z gry do końca roku. W trakcie listopadowej przerwy na mecze reprezentacji Zdenkowi Ondraszkowi odnowiła się kontuzja biodra, przez którą też już w tej rundzie nie zagra. A w tym tygodniu, w sparingowym meczu z Puszczą Niepołomice (2:3) kontuzji doznał Denys Bałaniuk. - Skręcił staw skokowy. Nie wydaje mi się to bardzo groźne, choć nie jestem lekarzem. Może go czekać kilka dni przerwy – mówi Goncalo Feio, drugi trener Białej Gwiazdy. Kilkudniowa pauza oznacza jednak, że występ Ukraińca w poniedziałkowym meczu z Bruk-Betem (18.00) stoi pod znakiem zapytania. Sytuację mógłby poprawić powrót Brożka, ale i on nie jest jeszcze pewny. - Paweł od tego tygodnia trenuje z zespołem, ale jeszcze nie na pełnych obciążeniach – zaznacza Feio. W tej sytuacji trener może korzystać tylko z jednego napastnika w pełni sił. Dopiero po meczu w Niecieczy, gdy do pełnej sprawności wrócą Brożek i Bałaniuk, sytuacja powinna się poprawić. Także w innych formacjach, trener Ramirez nie ma jeszcze pełnego komfortu. W poniedziałek na pewno nie będzie mógł wystąpić środkowy pomocnik Pol Llonch. - Powinien wejść do treningów od przyszłego tygodnia. Leczy kontuzję mięśniową. Nie chcielibyśmy, żeby mu się odnowiła - kończy asystent Ramireza.

 

Z tej samej kategorii