Sztab Wisły Kraków już na starcie ligi ma niezły kłopot

Na kilka dni przed startem Wisła Kraków straciła podstawowego środkowego pomocnika. Do gry nie jest też gotowy Zoran Arsenić.

Wisla Krakow - pierwszy trening w ramach przygotowan do rundy wiosennej
 fot. Krzysztof Porebski  /  źródło: Pressfocus

Vullnet Basha (na zdjęciu) miał pełnić centralną rolę w trzyosobowej drugiej linii ustawianej od początku pracy przez trenera Joana Carrillo. Na razie jednak Hiszpan nie będzie mógł z niego korzystać. Na wtorkowym treningu Albańczyk zderzył się z Kacprem Chorążką, rezerwowym bramkarzem.

 

- Zostałem trafiony kolanem w udo. Lekarze powiedzieli mi, że czeka mnie miesiąc przerwy - mówi pomocnik, który kuśtykając opuszczał w środę ośrodek treningowy Wisły w Myślenicach. Badania, które przeszedł rano, wykazały, że ma naderwany mięsień czworogłowy uda. Na początku przyszłego tygodnia badanie ma zostać przeprowadzone jeszcze raz.

 

To duża strata do Wisły, bo Bash był przymierzany do gry w podstawowym składzie przeciwko Lechii Gdańsk (sobota, 20.30). Zastąpić go mogą Tibor Halilović lub Tomasz Cywka. Jest natomiast szansa na występ Nikoli Mitrovicia, który wyleczył już drobny uraz i w środę trenował na boisku. Gorzej wygląda sytuacja Zorana Arsenicia. Chorwat nie wziął udziału w zajęciach i jedynie poddawał się masażom. Z każdym dniem maleją szanse, że pojedzie z drużyną na inaugurację ligi.
Na początku sezonu drużynie nie pomogą też Paweł Brożek i Fran Velez. Oni jednak wracają powoli do treningów z zespołem. Brożek stracił cały okres przygotowawczy z powodu bólu łydki. Nikt nie był w stanie go jednak zlokalizować. W końcu się jednak udało i napastnik od tego tygodnia ma trenować z zespołem. Na dojście do odpowiedniej formy fizycznej potrzebuje około dwóch tygodni, więc na początku marca powinien być gotowy do rywalizacji o miejsce w składzie. Nie będzie mu o to łatwo, bo w zespole są już Carlitos, Marko Kolar i Denys Bałaniuk. W podobnej do Brożka sytuacji jest Zdenek Ondraszek, który na razie w ogóle nie trenuje z zespołem. Nie wiadomo z kolei, jak długo zajmie dojście do odpowiedniej dyspozycji Franowi Velezowi. Pomocnik pauzował od sierpnia, więc minie trochę czasu, zanim będzie fizycznie gotowy do gry w ekstraklasie.

 

Do zajęć wrócił już natomiast inny Hiszpan - Julian Cuesta. Bramkarz w okresie przygotowawczym zmagał się z problemami zdrowotnymi, przez które nie wystąpił w ani jednym sparingu. Teraz ćwiczy już z zespołem, ale wiosnę rozpocznie na ławce rezerwowych. Numerem jeden u Carrillo będzie na razie Michał Buchalik. Były gracz Ruchu Chorzów na trzy ostatnie mecze poprzedniego roku stracił miejsce w składzie, ale nowy trener obdarzył go zaufaniem.

 

Z tej samej kategorii