Michał Koj, po długiej kontuzji na boisku czuł się bardzo dobrze

Michal Koj
 fot. ruchchorzow.com.pl  /  źródło: Materiał prasowy

Dla zespołu Ruchu Chorzów to powrót na boisko tak samo ważny, jak dla samego piłkarza. Michał Koj już gra!

Michał Koj pauzował od jesiennego meczu z Termalicą, w którym doznał poważnego urazu głowy. W poniedziałek zagrał w sparingu z Górnikiem Łęczna (0:3) po raz pierwszy od tamtego feralnego momentu.

– Powroty bywają ciężkie. Ten mecz był pierwszym, w którym zagrałem od momentu doznania kontuzji. Cieszę się, że mogłem wybiec na boisko. Zagrałem 20 minut i bardzo dobrze się czułem. Myślę, że z czasem będzie to wyglądało coraz lepiej i będę dostawał więcej szans do gry – stwierdził Michał Koj.

Od pamiętnego urazu minęło aż 136 długich dni. W początkowej fazie tego okresu obrońca „Niebieskich” odpoczywał i dochodził do zdrowia, ale z biegiem czasu coraz mocniej angażował się w trening, najpierw indywidualny, a następnie z całą drużyną. Jak mówi, do optymalnej formy nie brakuje mu wiele. – Ciężko mi w tym momencie powiedzieć czy po tak długim okresie mam jakieś braki. Na razie jest to okres przygotowawczy, więc treningi są dużo cięższe. W Rybniku też mocno pracowałem. Po tak długim czasie ciężko jest dojść do pełnej dyspozycji w krótkim okresie. Jednak myślę, że nie potrwa to długo i wkrótce będę już do pełnej dyspozycji trenera – mówi „Koju”.

Defensor Ruchu otrzymał od lekarzy zgodę na powrót do gry i normalnych piłkarskich treningów. Musi jednak występować w specjalnym kasku ochronnym. Czy Michał nie obawia się teraz ostrzejszych starć? – Myślę, że nie. W meczu nie da się do końca kalkulować i kontrolować. W sparingu z Górnikiem miałem dwa lub trzy pojedynki główkowe, ale nie bałem się ich. Myślę, że z czasem nabiorę jeszcze większej pewności jeśli chodzi o grę głową. Kask nie przeszkadza mi to w trakcie gry i treningu. Wiadomo, że wszystko jest kwestią przyzwyczajenia, a jeśli dzięki temu mogę grać i to ma mnie chronić od urazów to tym bardziej nie mam z tym problemu – zakończył Koj.

 

Z tej samej kategorii