Lipski: Nasza przewaga się kurczy i musimy uciec goniącym nas drużynom

Ruch Chorzow - Lech Poznan
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Na pewno zrobimy wszystko, by nie zostawiać sprawy awansu do grupy mistrzowskiej na ostatnią kolejkę – zapowiada Patryk Lipski.

Mecz z Lechem był dla Patryka Lipskiego solidnym testem, który z pewnością nie został oblany. Pomocnik Ruchu nie miał łatwego zadania, ale kilka razy pokazał się z bardzo dobrej strony.

 

KRZYSZTOF BROMMER: Spotkanie z mistrzem Polskim nie było tak złe, jak wskazywałby wynik. Spory niedosyt, że nie zdołaliście choćby zremisować?
PATRYK LIPSKI: W futbolu nikt nie przyznaje punktów za wrażenia artystyczne. To prawda, że zagraliśmy kolejny niezły mecz, ale można znaleźć mankamenty. Jako drużyna źle broniliśmy i źle zachowaliśmy się przy straconych bramkach. Nie chodzi mi o obrońców, ale o cały zespół. To już jednak historia i musimy skupić się na tym, aby w kolejnych meczach nie powtarzać takich błędów.

 

Co pan czuł, gdy Lech strzelał wam tak piękne gole. Bezradność mocno denerwuje, gdy jest się na boisku?
PATRYK LIPSKI: Można powiedzieć, że kontrolowaliśmy przebieg spotkania, ale pod koniec pierwszej połowy niemal z niczego dostaliśmy cios, w postaci pięknej bramki. Rywalowi wyszedł „strzał życia” i Matusz Putnocky nie miał nic do powiedzenia. Mieliśmy jednak całą połowę na odrobienie strat. Gdy zdobyliśmy bramkę na 2:1, to mocno uwierzyliśmy w odwrócenie losów meczu, lecz zamiast wyrównać, straciliśmy kolejnego gola, po cudownym strzale. Wróciliśmy do punktu wyjścia i trudno potem było cokolwiek zdziałać.

 

W meczu z Lechem przyszło panu rywalizować z Łukaszem Trałką i z Abdulem Tettehem. Sporo może pan się nauczyć po takich starciach?
PATRYK LIPSKI: Na pewno, bo to doświadczeni zawodnicy. Tetteh to silny piłkarz, dobry w defensywie, ale... kilka razy mu uciekłem. To jednak teraz nie ma znaczenia, bo indywidualne starcia się nie liczą. To on jest górą, bo Lech z nami wygrał.

 

Zawsze Ruch był mocny u siebie. Tymczasem w 2016 roku przy Cichej jeszcze nie wygraliście, a pełną pulę zgarniacie na wyjazdach. Czemu tak się dzieje?
PATRYK LIPSKI: Faktycznie w tym roku nie wygraliśmy u siebie, ale to akurat przypadek. Nie doszukiwałbym się żadnych prawidłowości, po prostu tak się układa futbolowy los. Co prawda teraz mam nadzieję, że ta passa zostanie podtrzymana, bo czeka nas wyjazd od Wrocławia.

 

Sędziowie w waszych meczach często podejmują kontrowersyjne decyzje. Nie ma pan przeświadczenia, że wynik meczu z Lechem mógłby być inny, gdyby nie nieuznane gole przez Szymona Marciniaka?
PATRYK LIPSKI: Trudno mi się odnieść. Przy tych sytuacjach, to akurat ja dośrodkowywałem, więc z mojej perspektywy, nic nie było widać. Można te sytuacje analizować, ale... po co? Tych bramek i ewentualnego punktu już nikt nam nie zwróci. To historia. Przegraliśmy mecz i trzeba odrobić straty w kolejnych spotkaniach.

 

Grupę mistrzowską macie na wyciągnięcie rąk, ale potrzebny jest jeszcze przynajmniej jeden solidny krok, w postacie zwycięstwa. Robi się coraz bardziej nerwowo?
PATRYK LIPSKI: Zrobi się jeśli do ostatniej kolejki będziemy musieli walczyć o miejsce w czołowej ósemce. Na pewno chcielibyśmy tego uniknąć. Nasza przewaga nad 9 miejscem się kurczy. Musimy wygrać ze Śląskiem, żeby znów uciec goniącym nas drużynom.

 

Choć to pan podawał do Mariusz Stępińskiego, to jednak z powodu tego, że piłka odbiła się od obrońców Lecha kolejna asysta przeszła panu koło nosa...
PATRYK LIPSKI: Trudno. Cieszę się, gdy moje podania docierają do kolegów. Dobrze, że Mariusz wykorzystał tę sytuację i zdobył bramkę. Mam nadzieję, że w kolejnych sytuacjach będzie miał jeszcze więcej podań ode mnie i będzie seryjnie trafiał do bramki rywali.

 

Plebiscyt PS

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~hozufUżytkownik anonimowy
~hozuf :
No photo~hozufUżytkownik anonimowy
P.Brommer,moze mu pan jeszcze nosek wytrze?......pewnie przez niedobrych sedziow nie zdobeda mistrzostwa,albo nawet spadna........z tej ligi. Zenada!
15 mar 20:02 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~aaaUżytkownik anonimowy
~aaa
No photo~aaaUżytkownik anonimowy
do ~hozuf:
No photo~hozufUżytkownik anonimowy
15 mar 20:02 użytkownik ~hozuf napisał
P.Brommer,moze mu pan jeszcze nosek wytrze?......pewnie przez niedobrych sedziow nie zdobeda mistrzostwa,albo nawet spadna........z tej ligi. Zenada!
taki nick mógl nadać sobie tylko gieksiarz(ektraklasa albo śmierć) albo żabol(16 miejsce w tabeli). Płaczcie pod swoimi newsami, bo takich Lipskich w Zabrzu nie ma i długo nie będzie.
17 mar 15:45
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii