Zawodnik Piasta ma poczucie, że w derbach... rozczarował mamę

Pilka nozna. Ekstraklasa. Ruch Chorzow - Piast Gliwice. 03.04.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Poniedziałkowe starcie przy Cichej (Ruch - Piast 0:0) dość szczególny wymiar miało dla hiszpańskiego rozgrywającego ekipy gości, Gerarda Badii.

Hiszpan mógł w poniedziałek liczyć na szczególny doping. Nie dość, że do Chorzowa przyjechała jego żona, która na co dzień mieszka z nim w Gliwicach, to z Hiszpanii przylecieli rodzice wesołego piłkarza. Badia strzelił w ostatnich 3 meczach 5 goli i najbliżsi spodziewali się kolejnego dobrego występu ich syna.

Tymczasem... nie trafili najlepiej. - Moja mama, Reyes, oglądała mnie pierwszy raz na żywo. Nie wybrała najlepszego momentu, bo... nic nie grałem. No cóż, oby szybko o tym meczu zapomniała – śmiał się pomocnik Piasta.

Z tej samej kategorii