Więcej optymizmu przy Okrzei, czyli kwartet (bardziej) zdrowy

Piast Gliwice - Fulham FC
 /  fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

Niedawno przypominaliśmy na naszych łamach „jesienną listę nieszczęść” ekipy Piasta. Mniej lub bardziej poważne urazy, choroby i... żółte kartki. Być może jednak ów niefart właśnie się kończy.

Gliwiczanie - jak już informowaliśmy - reprezentacyjną przerwę spędzili w Kamieniu. - To czas, w którym zawodnicy mogą popracować nie tylko nad powrotem do pełnej sprawności, ale i do formy - mówił po spotkaniu z Bruk-Betem Termalicą trener Waldemar Fornalik, zapowiadając „front robót” na zgrupowaniu.

„Stranieri” pełni optymizmu

I wszystko wskazuje na to, że ów proces „powrotu do pełnej sprawności” przebiegł pomyślnie. - Grupa piłkarzy kontuzjowanych przed meczem w Niecieczy trenuje już z pełnym obciążeniem - taki komunikat popłynął w poniedziałek z Okrzei. Objął więc czwórkę gliwickich „stranierich”: Hebera, Konstantiva Vassiljeva (w obu przypadkach - urazy mięśniowe) oraz Saszę Żivca i Gerarda Badię (kolano). Ale... - Oczywiście treningi na pełnych obrotach nie oznaczają jeszcze pełni formy - to dopowiedzenie wcześniejszego przekazu klubowych służb medialnych. Dotyczy to zwłaszcza nieobecnego od czterech miesięcy Gerarda Badii; w tym przypadku przerwa była na tyle długa, że miała prawo odbić się również na dyspozycji fizycznej Katalończyka. W pozostałych przypadkach - niepewność jest chyba mniejsza. - Mój uraz to nic poważnego. Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu będę już mógł wystąpić - jeszcze przed wyjazdem do Niecieczy zapowiadał Hebert. Z kolei parę dni temu gotowość gry deklarował Sasza Żivec. - Jestem już do dyspozycji trenera. Tylko od niego zależy, czy w meczu z Cracovią pojawię się na boisku - wyjaśniał na łamach portalu „Sport Śląski”.

Zagadka Pietrowskiego

Ewentualny powrót tej czwórki mocno zwiększy możliwość dokonywania roszad w składzie trenerowi Fornalikowi. Warto wszakże przypomnieć, że nie oznacza jeszcze pełnego wachlarza wyboru. - Dopiero teraz do zajęć z zespołem wraca Marcin Pietrowski, dotąd trenujący indywidualnie - to przypomnienie (też z Okrzei oczywiście), że z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego Marcin Pietrowski boisko w Niecieczy opuścił już w 12 minucie. Ale tak do końca jego absencja w starciu z Cracovią nie jest przesądzona.

Bez „Papena”, ale z Kubą

No i są jeszcze kartki. Konkretnie - cztery żółte kartki, wykluczające z udziału w sobotniej konfrontacji bardzo skutecznego ostatnio Michala Papadopulosa. Na przeciwległym biegunie „wiadomości dobrych i złych” znajduje się informacja o zakończeniu „przymusowej banicji” Jakuba Szmatuły. Po czterech kolejkach dyskwalifikacji, dobry duch gliwickiej ekipy może wrócić między słupki. O ile... wygra rywalizację z Dobrivojem Rusovem.


Liczby nieobecnych
25
- tyle dni mija dziś od ostatniego ligowego występu Heberta
44
- tyle dni temu ostatni mecz ligowy zaliczył Konstantin Vassiljev
50
- od tylu dni na boiskach ligowych nie oglądaliśmy Saszy Żivca
122
- aż tyle dni wstecz po raz ostatni na ligowe bój wybiegł Gerard Badia

 

Komentarze (12)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Docent:
No photo~DocentUżytkownik anonimowy
15 lis 18:57 użytkownik ~Docent napisał
Ok,macie swje pięć minut ale zadłużony słaby klub nie utrzyma na siłę trzonu drużyny.Trzeba będzie sprzedawać.A im lepiej gracie tym chętnych do kupna więcej.A zastapić będzie trudno.Przerabiali to już inni i was to nie minie.Po prostu za mali jesteście.
Górnik jest zadłużony ale finansowo stoi stabilnie z tendencją na plus i z roku na rok od 3 lat jest coraz mniej.
Górnik nie potrzebuje sprzedawać zawodników ale ci którzy sami będą chcieli odejść mają zawsze drogę otwartą. Taka polityka klubu - po spadku odeszło ponad połowa zawodników z czego 90% pierwszego składu a jednak się pozbierali i dziś są gdzie są. Młodzi zawodnicy sami garną się do gry i ciężkich treningów w Górniku. To pokazuje jakim jest wielkim klubem w przeciwieństwie do twojego gdzie 90% kibiców z Gliwic woli przyjechać do Zabrza na Górnik niż wybrać się u siebie na Piasta a do grania macie tych młodych którzy wiedzą że w Górniku nie mieliby żadnych szans na przebicie się do podstawowej 11-ki.
16 lis 00:43 | ocena:67%
Liczba głosów:6
67%
33%
| odpowiedzi: 6
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Docent:
No photo~DocentUżytkownik anonimowy
15 lis 17:12 użytkownik ~Docent napisał
I od razu jadą na Legię. Mimo wszystko powodzenia.Każde zwycięstwo górniczka paradoksalnie przybliża go do rychłego konca w ESA.
Mądralo....
od kiedy zwycięstwa i zarobiona na nich kasa oddalają od dalszych sukcesów ?
- no chyba że jest się działaczem piasta, to być może że oddalają :)))
15 lis 17:55 | ocena:83%
Liczba głosów:6
83%
17%
| odpowiedzi: 8
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~DocentUżytkownik anonimowy
~Docent
No photo~DocentUżytkownik anonimowy
do ~HAnyseKSG:
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
16 lis 17:02 użytkownik ~HAnyseKSG napisał
Hipokryto.....
Ile razy, od ciebie słyszałem życzeń wygranej przeciwnikom Górnika (Lecha, Zagł. L. Legii, i innych) ?
Wolisz tzw. "goroli" od swoich najbliższych sąsiadów "Żaboli", heh... dobry jesteś :)))
I ty chcesz mnie uczyć moralności i lokalnego pat
Tu nie raz równo Piastowi pojechałeś, nie oczekuj więc że ja publicznie miłość Górnikowi wyznam .No bądż chłopie poważny. Niedoczekanie Twoje.
A ci "gliwiczanie" kibicujacy " Górnikowi to w większości element napływowy .Nie majac własnej tożsamości przyczepiło się to, wiadomo co ,okrętu i wrzeszczy : płyniemyMerdają kundelki ogonkami do klubu mającego tytuły a robią do wlasnego gniazda . Ochyda .I oni mają być obrońcami ślaskości. No to juz po was.
Ps. Nie odróżniasz lokalnego ptriotyzmu od szowinizmu.
16 lis 20:58 | ocena:100%
Liczba głosów:2
0%
100%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii