Gliwicka spirala strachu. Karne natychmiast do poprawki!

Piast Gliwice - Slask Wroclaw
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Gdy przy Okrzei wypowie się słowa „rzut karny” lub „jedenastka”, wszystkich oblewa pot. Trudno się dziwić, bo w lidze gliwiczanie jeszcze nie strzelili ani razu z „wapna”. Takiego sezonu w ekstraklasie Piast jeszcze nie miał!

Można mieć wiele zarzutów co do gry i wyników gliwiczan, ale gdyby tylko piłkarze z Okrzei wykorzystali wszystkie trzy rzuty karne, które zostały podyktowane, to lekko licząc mieliby minimum 5 punktów więcej i sytuacja śląskiego klubu byłaby zdecydowanie lepsza. Jak na razie jednak fatum wisi nad piłkarzami z Gliwic.

 

Spore rozczarowanie

Paradoksalnie w kadrze Piasta znajduje się kilku zawodników, którzy nie powinni mieć problemów z rzutami karnymi. Wydawało się, że tego problemu w obecnych rozgrywkach w ogóle nie będzie, gdy kontrakt podpisał Konstantin Vassiljev. Estończyk zarówno w swojej reprezentacji, jak i w Jagiellonii nie miał większych problemów z wykonywaniem „jedenastek”. „Kostia” mógł zapewnić Piastowi zwycięstwa w meczach z Cracovią i Śląskiem, ale w obu przypadkach posłał piłkę... w trybuny.

 

– Jedenastkę w meczu z Cracovią wykonywałem w nieco inny sposób, ale efekt był taki sam jak w meczu ze Śląskiem. Jedyne co mogę zrobić, to przeprosić kibiców. Zespół przeprosiłem już w szatni. Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego ponownie nie udało się wykorzystać rzutu karnego. Na treningach poświęcam jedenastkom sporo czasu. Naprawdę nie wiem, co poszło nie tak. Może po prostu muszę odpocząć od ich wykonywania... - zastanawiał się Estończyk, który mocno rozczarował kibiców, bo po prostu oczekiwania wobec najlepszego asystenta poprzedniego sezonu są zdecydowanie większe.

 

Miało być lepiej

Ówczesny trener gliwiczan Dariusz Wdowczyk zaczął szukać nowych wykonawców rzutów karnych. I znalazł. W Lechii świetnie w tym elemencie radził sobie Bośniak Stojan Vranjesz. Na treningach trenera do siebie przekonał młody Patryk Dziczek. To właśnie „Dziku” wykorzystał rzut karny w spotkaniu o Puchar Polski ze Stalą Mielec. 19-latek miał wykonywać rzut karny w niedzielnym meczu z Bruk-Betem, ale zawiodła komunikacja. – Chciałem wykonywać rzut karny, czułem się pewnie, ale z ławki usłyszałem, że mam nie strzelać i oddałem piłkę Michalowi. Po meczu się dowiedziałem, że trener krzyczał, że ja mam uderzać. W dodatku straciliśmy gola w ostatniej minucie meczu, tak jak kiedyś. Koszmar wrócił – mówił smutny Patryk Dziczek. Do piłki w Niecieczy podszedł wspomniany Papadopulos, który czuł się pewnie, bo ostatnio strzela gola za golem, jest doświadczony, a poza tym chciał udowodnić, że potrafi zdobywać bramki nie tylko głową. Czech strzelił jednak fatalnie. – Trening treningiem, a później i tak przychodzi mecz i pojawia się stres. To był źle wykonany rzut karny... – ocenił trener Waldemar Fornalik, który podczas krótkiego, trzydniowego obozu w Rybniku, na który drużyna Piasta udaje się dziś, z pewnością popracuje nad ustaleniem nowego zestawu wykonawców „jedenastek”.

 

Napastnicy pewniakami

W poprzednich sezonach gliwiczan w ekstraklasie, jeśli chodzi o rzuty karne, było zdecydowanie lepiej. Nie oznacza to, że było idealnie, bo zwłaszcza w wicemistrzowskim sezonie Piast nie wykorzystał też trzech „jedenastek”! Dwukrotnie pudłował stały wykonawca – Kamil Vacek oraz inny Czech, Martin Neszpor. Trzy inne karne zostały jednak zamienione na cenne bramki. Do rzutów karnych w przeszłości byli wyznaczani także Radosław Murawski czy napastnicy, Wojciech Kędziora, Ruben Jurado i Kamil Wilczek. Ci trzej zawodnicy mieli bardzo dobrą skuteczność strzałów z jedenastego metra. Z obecnej kadry tylko jeszcze Mateusz Mak zdobył bramkę z rzutu karnego w lidze w poprzednich sezonach.

 

Podsumowując; w ekipie z Gliwic nie brakuje dobrze wyszkolonych technicznie zawodników z doświadczeniem, którzy powinni spokojnie strzelać gole z rzutów karnych. Brakuje jednak kogoś, kto potrafiłby wziąć piłkę i bez większego namysłu, pewnym strzałem umieścić ją w bramce przeciwnika. Kogoś kto jednym ruchem przeciąłby tę „spiralę strachu” przed rzutami karnymi...

 

„Jedenastki” Piasta w ekstraklasie

 

Sezon 2017/208

Konstantin Vassiljev w meczu z Cracovią (1:1) – niewykorzystany

Konstantin Vassiljev w meczu ze Śląskiem (1:1) – niewykorzystany

Michal Papadopulos w meczu z Bruk-Betem (1:2) – niewykorzystany

Skuteczność: 0% (0/3)

 

Sezon 2016/2017

Sandro Gotal w meczu z Cracovią (2:2) – wykorzystany

Radosław Murawski w meczu z Górnikiem Łęczna (3:3) – wykorzystany

Skuteczność: 100% (2/2)

 

Sezon 2015/2016

Martin Neszpor w meczu z Górnikiem Łęczna (3:0) – niewykorzystany

Kamil Vacek w meczu z Podbeskidziem (2:2) – wykorzystany

Kamil Vacek w meczu z Podbeskidziem (2:2) – wykorzystany

Kamil Vacek w meczu z Koroną (0:1) – niewykorzystany

Kamil Vacek w meczu z Podbeskidziem (3:2) – niewykorzystany

Mateusz Mak w meczu z Lechią (3:0) – wykorzystany

Skuteczność: 50% (3/6)

 

Sezon 2014/2015

Kamil Wilczek w meczu z Górnikiem Łęczna (2:3) – wykorzystany

Kamil Wilczek w meczu z GKS-em Bełchatów (6:3) – wykorzystany

Skuteczność 100%

 

Sezon 2013/2014

Ruben Jurado w meczu z Podbeskidziem (1:0) – wykorzystany

Ruben Jurado w meczu z Jagiellonią (2:1) – wykorzystany

Wojciech Kędziora w meczu z Cracovią (1:1) – niewykorzystany

Ruben Jurado w meczu z Cracovią (5:1) – wykorzystany

Wojciech Kędziora w meczu z Cracovią (5:1) – wykorzystany

Skuteczność: 80% (4/5)

 

Sezon 2012/2013

Wojciech Kędziora w meczu z Pogonią (1:0) – wykorzystany

Wojciech Kędziora w meczu ze Śląskiem (3:1) – wykorzystany

Marcin Robak w meczu z Jagiellonią (1:1) – niewykorzystany

Tomasz Podgórski w meczu z Wisłą (2:1) – niewykorzystany

Ruben Jurado w meczu ze Śląskiem (3:2) – wykorzystany

Ruben Jurado w meczu z GKS-em Bełchatów (2:3) – wykorzystany

Skuteczność: 66% (4/6)

 

Sezon 2009/2010

Nie podyktowano ani jednego rzutu karnego dla Piasta

 

Sezon 2008/2009

Paweł Gamla w meczu z Cracovią (2:0) – wykorzystany

Skuteczność: 100% (1/1)

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Może lepiej spytać co w Gliwicach nie jest do poprawki?Jedynie kibice są na poziomie bo nie chodzą na tą ekstraklasową padaczkę.Szacun!
8 lis 14:17 | ocena:86%
Liczba głosów:7
14%
86%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii