Duży krok Piasta do spokoju

KGHM Zaglebie Lubin - Piast Gliwice
 fot. Tomasz Folta  /  źródło: Pressfocus

To jeszcze nie koniec – dało się usłyszeć w gliwickich szeregach po derbach przy Cichej. Trener i piłkarze tonują nastroje, bo nie chcą powtórki sprzed dwóch kolejek.

Wtedy po bardzo dobrym meczu Piast pewnie wygrał ze Śląskiem i wydawało się, że to koniec nerwów, bo nie dość, że gliwiczanie prezentowali dobry futbol, to w końcu punktowali regularnie. Mecz w Lubienie zmienił jednak nastawienie, mimo że zespół z Okrzei mógł zgarnąć co najmniej jeden punkt, bo przecież prowadził. Dariusz Wdowczyk nie był jednak zadowolony z postawy drużyny i tego w jaki sposób dali sobie wydrzeć jakże cenne punkty. Chwilowa sielanka znów zamieniła się w nerwy i niepotrzebną presję.
Ładunek emocji był spory, co było widać po reakcji gliwiczan po bramkach zdobytych w Chorzowie. Wygrana i to 3:0 była bardzo potrzebna wicemistrzom Polski, którzy w tym sezonie przeżywają prawdziwą drogę krzyżową.

- Myślę, że byliśmy odpowiednio przygotowani do tego spotkania. Nie tylko pod względem boiskowych umiejętności czy mentalnie, ale również kondycyjnie. Każdy z nas czuł się dobrze, co było widać w naszej grze. Moim zdaniem, właśnie to mogło być kluczem do tego zwycięstwa – stwierdził napastnik [Maciej Jankowski].
- W pierwszej połowie wyciągnąłem dwa groźne strzały, w drugiej już bardziej się pilnowaliśmy. Wiedzieliśmy, że przeciwnik jest groźny. Cieszymy się z tych trzech punktów, ale tak naprawdę nie ma co o tym myśleć. Musimy mocno pracować i w sobotę zrobić wszystko, by znów wygrać – przyznał bramkarz gości Jakub Szmatuła.

W ton wypowiedzi golkipera wpisują się inne pomeczowe komentarze. - Cieszy mnie to, że zagraliśmy na zero z tyłu. Strzelając trzy gole na wyjeździe, to jest spore wydarzenie. Mamy tylko trzy dni, żeby się tym nacieszyć, bo przed nami kolejne mecze. Trzy punkty cieszą, ale jeszcze długa droga do tego, żeby się utrzymać w lidze. Będziemy dalej walczyli, mamy przed sobą dwa mecze u siebie, lecz z optymizmem będziemy do nich podchodzili – tonował nastroje z kolei trener Dariusz Wdowczyk, który z oczywistych względów chce utrzymać wysoki poziom koncentracji i mobilizacji w drużynie przed którą dwa mecze domowe – z Górnikiem i Wisłą. - Moim marzeniem jest pojechać na Cracovię w ostatniej kolejce będąc pewnym utrzymania – powiedział nam niedawno szkoleniowiec Piasta.
Gliwiczanie obecnie mają na swoim koncie 22 punkty. W poprzednim sezonie Górnik Łęczna utrzymał się z 24 „oczkami”, ale Górnik Zabrze spadł z 23 punktami. - To jeszcze nie koniec. Teraz bardzo krótka przerwa przed następnym spotkaniem. To tylko trzy dni, więc przygotowania będą intensywne. Już jesteśmy myślami przy starciu z Górnikiem, bo wiemy jak ważny jest to dla nas mecz. Mam nadzieję, że po jego zakończeniu będziemy mogli cieszyć się z kolejnej wygranej – dodaje „Jankes”.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Zawodnicy dosstali prmię za vice mistrza to teraz wpłacą do miasta za wstyd!
18 maja 10:22 | ocena:100%
Liczba głosów:2
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii