Badania i wyjazd, by trenować w spokoju. Piast na zgrupowaniu w Kamieniu

Chrobry Glogow - Piast Gliwice
 /  fot. Paweł Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus

Tradycyjnie trener Waldemar Fornalik zabrał swoją drużynę na zgrupowanie do Rybnika-Kamienia.

Po nieszczęsnym meczu w Niecieczy piłkarze z Okrzei we wtorek wrócili do zajęć, a wczoraj „tradycyjnie” wyjechali na krótkie zgrupowanie do Kamienia.
Dwa dni temu sztab szkoleniowy zaordynował drużynie badania wydolnościowe, który odbyły się na obiekcie przy ul. Okrzei. Dzień później najpierw piłkarze Piasta przeszli testy wydolnościowe w hali przy ulicy Jasnej 31, później zjedli obiad i po nim wyruszyli w drogę do Kamienia.

 

Jak widać schemat wykorzystania przerw na mecze reprezentacyjne u trenera Waldemara Fornalika w ogóle się nie zmienił w porównaniu z jego wcześniejszymi latami pracy w Ruchu. Przy Cichej także podczas ligowej pauzy odbywały się badania i testy, a sztab szkoleniowy skupiał się na pracy. Odkąd Fornalik przejął drużynę po trenerze Dariuszu Wdowczyku ma miejsce trzecia dwutygodniowa przerwa. Po poprzednich dwóch było widać poprawę przede wszystkim w kondycji i siłach zespołu, a także w grze i w punktach. Do ideału daleka droga, ale kibice Piasta muszą wierzyć, że czekające zespół mecze będą jeszcze bardziej udane, mimo że terminarz nie będzie najszczęśliwszy.

 

Z pewnością oprócz dodatkowej pracy, atutem gliwiczan po przerwie ma być szersza kadra. W meczu z Bruk-Betem Termaliką na ławce rezerwowych zasiadł już brazylijski stoper Hebert, w treningu są także Konstanitn Vassiljev i Gerard Badia, którzy powoli są wprowadzani do zespołu. Fanów z pewnością ucieszy także fakt, że blisko powrotu na ligowe boiska jest Sasza Żivec. Słoweniec, który miał pewne problemy z kolanem, niedawno podejmował próby powrotu do zajęć, ale odczuwał jeszcze dyskomfort, stąd przerwa okazała się dłuższa niż przypuszczano. Teraz wszystko wskazuje na to, że skrzydłowy będzie do dyspozycji trenera Fornalika w najbliższym meczu z Cracovią, gdyż odbył z zespołem cztery jednostki treningowe. W ostatnim czasie w meczowej kadrze gliwiczan próżno było szukać Josipa Bariszicia. Kibice zastanawiali się czy przyczyną tego jest jakiś uraz, czy po prostu słaba dyspozycja chorwackiego napastnika. Sprawę wyjaśniał szkoleniowiec gliwiczan. – Bariszić jest po urazie i dość długo dochodził do dyspozycji, bo gdy wydawało się, że już jest gotowy, to kontuzjowana łydka znów dawała o sobie znać. To nie jest tak, że jest bez formy, tylko nie jest ona po prostu ustabilizowana przez te ciągłe przerwy w treningach – przyznał Waldemar Fornalik.

 

Z Kamieniu gliwiczanie wrócą w sobotnie popołudnie. W planach nie ma żadnego meczu sparingowego.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Na wikcie podatnika szrot może dostawać lanie i bawić sie na zgrupowaniach.Zasłużyli!Piast ma tak wspaniałe obiekty,baze treningową i szkolenie młodzieży że w pełni zasługuje na spadek .
9 lis 14:30 | ocena:50%
Liczba głosów:8
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~sławUżytkownik anonimowy
~sław :
No photo~sławUżytkownik anonimowy
Wygląda na to, że Piast najlepiej czuje się na zgrupowaniu Kamieniu,
co parę rozegranych meczy, jedzie na wypoczynek, zwany treningiem.
Żeby jeszcze te mecze wygrywać, jakoś by to pasowało, do sytuacji Piasta,
ale, wyniki ostatnio osiągane przez klub, nijak nie pasują do rzeczywistości.
Będzie wielki problem z utrzymaniem się w ekstraklasie z takim graniem.
10 lis 14:45 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii