To będzie inny Piast! Powracają najlepsi

Jeszcze niedawno lista piłkarzy gliwiczan, którzy nie mogą grać była liczna i silna. Sytuacja jednak zdecydowanie się poprawiła.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Piast Gliwice - Cracovia Krakow. 18.11.2017
 fot. Irek Dorożański  /  źródło: 400mm

Trener Waldemar Fornalik kilka tygodni temu mówił, że nie ma zamiaru szukać tłumaczeń, ale każdy kibic Piasta zdaje sobie sprawę, jak ważni zawodnicy jego drużyny nie są dostępni. – Nie szukam alibi, ale wiemy ile dla zespołu znaczą zawodnicy, którzy w ostatnim czasie nie mogli grać z powodu urazów czy kartek – przyznał szkoleniowiec ekipy z Okrzei.

 

Nadeszły posiłki
To ile znaczą poszczególni z nich było widać po powrocie pierwszego z pokaźnego grona, czyli Martina Bukaty. Słowak szybko podniósł jakość gry gliwiczan, zdobywając m.in. zwycięską bramkę w spotkaniu z Wisłą Płock (2:1). Po Bukacie do zdrowia powrócili Hebert, Konstantin Vassiljev i Sasza Żivec. Dwaj pierwsi zagrali z Cracovią od pierwszej minuty, a słoweński skrzydłowy wszedł na boisku w drugiej połowie. Trzeba powiedzieć, że każdy z nich zagrał co najmniej nieźle, ba „Kostia” był obok Martina Konczkowskiego najlepszym zawodnikiem Piasta. Hebert też nie ma sobie nic do zarzucenia, a gliwiczanie pierwszy raz od dawna nie stracili ani jednej bramki. Nie ulega więc wątpliwości, że po dodaniu kilku zawodników, siła Piasta znacznie wzrosła. Dlatego fani mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość. – Mam nadzieję, że to będzie inny, silniejszy Piast. Powrót kontuzjowanych piłkarzy na pewno wpływa na jakość treningów i na rywalizację o miejsce w składzie. Dzięki temu przekłada się to na dyspozycję w spotkaniach ligowych. Gdy nie jest łatwo załapać się nie tylko do składu, ale nawet do kadry meczowej, to poziom każdego z osobna, jak i całego zespołu wzrasta. Tak to powinno wyglądać w profesjonalnym, silnym klubie. Im więcej dobrych piłkarzy, tym większy wybór dla trenera – uważa reprezentant Estonii, Konstantin Vassiljev.

 

Coraz więcej minut
Różnice wkrótce ma zrobić także Słoweniec Żivec. Skrzydłowy w przeszłości już wielokrotnie udowadniał, że jest jednym z najważniejszych piłkarzy Piasta. Na początku sezonu, gdy drużyna z Okrzei grała w kratkę, to właśnie „Saszka” był największym zagrożeniem dla przeciwników. – Czuję się już super. Cieszę się, że zagrałem przeciwko Cracovii przez te pół godziniy, bo długo nie miałem okazji do występu i że wygraliśmy, bo wiadomo jaka jest sytuacja, a u siebie musimy punktować regularnie. Teraz muszę pracować dalej, żeby jak najszybciej wrócić do dyspozycji, w której byłem na początku sezonu. Pracuję dalej nad swoją formą, by grać więcej, no i oczywiście w podstawowym składzie – mówi nam Sasza Żivec.

 

Jeszcze silniejsi
W meczu z Pogonią gliwiczanie będą jeszcze mocniejsi, a trener Fornalik będzie miał z kogo wybierać. Po pierwsze dlatego, że za żółte kartki nie będzie musiał najlepszy strzelec śląskiej drużyny – Michal Papadopulos (6 goli). Po drugie postępy w rehabilitacji robi obrońca, Marcin Pietrowski. – Jest coraz lepiej – mówi „Pietro”, który w poprzednim tygodniu trenował indywidualnie, ale są spore szanse, że będzie do gry w sobotnim spotkaniu. Tak więc ostatnim „brakującym elementem” i chyba najbardziej wyczekiwanym zawodnikiem jest kapitan Piasta, Gerard Badia. Katalończyk co prawda od pewnego czasu trenuje na pełnych obrotach, ale jak sam przyznawał, nie czuł się jeszcze w stu procentach gotowy. – Czy Gerard będzie do gry w spotkaniu z Pogonią? Nie jestem teraz w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Zobaczymy – informuje szkoleniowiec Piasta. Powrót do zdrowia i gry najważniejszych piłkarzy pokrywa się akurat z ostatnim miesiącem grania w tym roku. A że gliwiczanie terminarz mają bardzo trudny to lepszego momentu nie mogło być.

 

Piast sprzed kilku tygodni
1-4-5-1
Rusov – Konczkowski, Korun, Pietrowski, Rugaszević – Valencia, Dziczek, Sedlar, Vranjesz, Jagiełło – Papadopulos.

Piast za chwilę
1-4-2-3-1
Szmatuła – Konczkowski, Pietrowski, Hebert (Sedlar), Rugaszević – Bukata, Dziczek – Mak (Badia), Vassiljev, Żivec (Valencia) – Papadopulos (Jankowski).

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~kibic PiastaUżytkownik anonimowy
~kibic Piasta :
No photo~kibic PiastaUżytkownik anonimowy
Napewno nie jest to drużna do spadku!
21 lis 16:57 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~sławUżytkownik anonimowy
~sław :
No photo~sławUżytkownik anonimowy
Żeby tylko to słowo " będzie" nie zostało na zawsze W Piaście, marzeniem
oby stało się od zaraz, tak jak jest potrzebne drużynie natychmiast.
Sytuacja w tabeli wszyscy widzą jaka jest, Piast skacze raz do góry
a za chwilę, znowu jest czerwonym kolorem pomazany.
25 lis 09:40
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii