Sasza Żivec: Nie możemy tracić głupich bramek

- Kibice są zdenerwowani, źli i sfrustrowani, bo wiadomo, te wyniki nie są dla nas najlepsze. Tak samo jest jednak z nami – mówi pomocnik Piasta.

Piast Gliwice - Korona Kielce
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Michał ZICHLARZ: Po przegranym meczu z Arką, część fanów Piasta poprosiła piłkarzy o wyjście z szatni i podejście do nich. Jak ocenia pan tą napiętą sytuację i to co dzieje się z zespołem?
Sasza ŻIVEC: - Nie ma co za dużo mówić, bo jesteśmy w trudnym momencie. Myślę, że jesteśmy na takiej cienkiej granicy, gdzie potrzeba nam niewiele, żeby rozwalić kogoś piłkarsko, a z drugiej strony, że przegrywamy i tracimy takie bramki, jak ta w meczu z drużyną z Gdyni. Dostajemy takie łatwe bramki, których w żadnym wypadku nie można tracić. Sam nie wiem z czego to wynika, czy z braku koncentracji, czy pecha? A z drugiej strony proszę popatrzeć, ile my musimy zrobić, żeby coś sobie wypracować. Przyjeżdża do nas przeciwnik z Gdyni, który dwa razy uderza na naszą bramkę, raz bardzo niecelnie, raz celnie i z tego pada bramka. Nie wiem co powiedzieć w takiej sytuacji. Na pewno musimy być skoncentrowani do końca.

 

Co kibice po meczu mówili do was?
Sasza ŻIVEC: - Że są zdenerwowani, źli i sfrustrowani, bo wiadomo, te wyniki nie są dla nas najlepsze. Tak samo jest jednak z nami. Ja jeszcze raz powtarzam, że nikt nie chce bardziej wygrać niż my. Tak źle wszystko jeszcze nie wygląda. Wierzę, że to co robimy i jak pracujemy sprawi, że odniesiemy parę zwycięstw z rzędu i ta zła passa się odwróci. Wierzę w nasz zespół.

 

Ekspert Eurosportu Radosław Gilewicz powiedział nam, że macie problemy ze stwarzaniem sobie dogodnych bramkowych okazji. Pan jest jednym z zawodników, którzy kreują grę z przodu. Z czego wynikają te kłopoty w ataku?
Sasza ŻIVEC: - Nie wiem do końca, czy tak jest. W meczu z Arką zaraz na początku mogliśmy zdobyć gola. Potem w drugiej połowie wyborną okazję miał Konstantin Vassiljev po naszej kontrze. Gdyby lepiej uderzył, a było to przy wyniku 0:0, to też mogła być bramka dla nas. A co stworzyła Arka? Może mi ten pan co komentował mecz odpowie na to pytanie? Możemy popatrzeć razem z nim. Nic nie stworzyli! Ta bramka, którą zdobyli, to możemy teraz iść i próbować sto razy, ale nie padnie już żaden gol! I tak to jest. Nie mamy co mówić o trenerze, nie mamy co mówić o kibicach. Myślę, że wszyscy chcą, każdy chce wygrać, ale nie wiem co się dzieje, że takie głupie bramki tracimy.

 

Przed wami derbowe spotkanie z Górnikiem w Zabrzu w niedzielę. Wiadomo, jak ważny jest to mecz dla kibiców obu drużyn. Piast zagra jednak bez Saszy Żivca. Musi pan pauzować za żółte kartki.
Sasza ŻIVEC: - Mamy w kadrze wielu dobrych zawodników, więc nie będzie to duży problem. Nie jesteśmy drużyną złożoną z jakiś super wybijających się graczy. Naszą siłą jest gra zespołowa. Będzie dobrze, tylko żeby nie tracić takich bramek, jak ta w spotkaniu z Arką. Jeśli to nie będzie się zdarzało, to w ekstraklasie nie przegramy żadnego spotkania. Jak sami sobie nie strzelimy bramki, to nie przegramy.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Piast jest slaby,ma slabych obcokrajowców nawet jak na ekstraklase.I czego kibice chcą od nich jak oni grają jak potrafią!
26 wrz 12:27 | ocena:50%
Liczba głosów:6
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii