Dariusza Wdowczyka marzenia o spokoju

Gdy wygrywamy, to aż chce się grać kolejne spotkania – mówi trener Dariusz Wdowczyk. Mimo lepszej sytuacji, do utrzymania jeszcze daleka droga.

Dariusz Wdowczyk
 /  fot. Krzysztof Porębski  /  źródło: Pressfocus

Podczas wczorajszego treningu Piasta wyraźnie można było odczuć, że trzy punkty zdobyte w meczu ze Śląskiem, zadziałały na drużynę kojąco i dodały jej pewności siebie. Sztab szkoleniowy zdaje sobie jednak sprawę, że to jeszcze nie koniec, a wręcz początek walki o utrzymanie i aby mówić o totalnym spokoju potrzebne są kolejne zwycięstwa. W Gliwicach marzą o przywiezieniu kolejnego łupu, już w piątek, z Lubina.

 

KRZYSZTOF BROMMER: To najtrudniejszy maj w pana trenerskiej karierze?
DARIUSZ WDOWCZYK: - Pewnie tak, bo trochę inaczej było w Krakowie. Jest to trudny okres, ale trzeba sobie poradzić. Takie jest życie, trzeba się mierzyć z wyzwaniami.

 

Po zwycięstwie ze Śląskiem pan i drużyna poczuliście ulgę, że w końcu udało się wygrać?
DARIUSZ WDOWCZYK: - Tak, ale ten oddech był krótki, bo trwał tylko do piątku. Mamy kolejne spotkania przed sobą. Zagramy dwa trudne wyjazdowe mecze. Mieliśmy okazję nacieszyć się tym, że zdobyliśmy trzy punkty po okresie bez wygranej. To było dla nas ważne. Do Lubina pojedziemy z dobrym nastawieniem i zamiarem wygranej. Mamy przed sobą intensywny okres, bo we wtorek gramy z Ruchem Chorzów, a później w sobotę z Górnikiem Łęczna.

 

Jak wygląda sytuacja z kontuzjowanymi Martinem Bukatą i Bartoszem Szeligą? Będą dostępni na najbliższe mecze z Zagłębiem i Ruchem?
DARIUSZ WDOWCZYK: - Raczej nie będą dostępni, dalej będą się leczyli. Nie wiem czy Martin zdąży przed końcem sezonu, bo ma problem z więzadłem pobocznym w kolanie. Jeśli chodzi o Bartka, to może mu się uda wrócić jeszcze w tym sezonie, ale na pewno nie będzie do dyspozycji w meczach z Zagłębiem i Ruchem.

 

Naturalną alternatywą dla Bukaty wydaje się być Stojan Vranjesz, ale przez ten nieszczęsny limit obcokrajowców musi pan „kombinować”.
DARIUSZ WDOWCZYK: - Nie jest to łatwa sytuacja przede wszystkim dla Stojana. Byłby wykorzystany w większym stopniu, ale tak nie może być. Z tego co wiem, w klubie starają się rozwiązać ten kłopot, przez przyznanie mu obywatelstwa. Trzeba bodajże mieszkać w Polsce 5 lat, Stojan jest od 4, ale może się uda w trybie przyśpieszonym, bo to nie chwilowy problem, w przyszłym sezonie sytuacja będzie identyczna.

 

Wychodzi pan z założenia, że „zwycięskiego składu się nie zmienia”?
DARIUSZ WDOWCZYK: - Hebert i Łukasz Sekulski mieli drobne urazy, więc... Poczekamy do samego końca i zobaczymy, jak będą się czuć. Na tę chwilę nie mogę podać wyjściowej jedenastki. Mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z tego, jak zespół zaprezentował się w ostatnim meczu. Takiego Piasta kibice chcą oglądać - zaangażowanego od pierwszej do ostatniej minuty, konstruującego akcje, nie odpuszczającego, tworzącego sytuacje, zdobywające bramki. Myślę, że istotne jest to, że strzeliliśmy dwie, nie tracąc przy tym żadnej. To bardzo ważne morale dla drużyny.

 

Ostatnio na lewej stronie gra Adam Mójta, a na ławce rezerwowych siedzi Patrik Mraz. Słowak nie przypomina siebie z poprzedniego sezonu...
DARIUSZ WDOWCZYK: - Myślę, że Adam choćby ostatnio dobrze wypadł. Oczywiście może grać lepiej, ma pewne przyzwyczajenia, których trudno się wyzbyć w tym wieku. Pracujemy nad tym. Gdyby była potrzeba, to Patrik wskoczy na lewą stronę i da radę. Obecnie gra Adam.

 

Na treningach trwa walka o to, kto będzie wykonywał rzuty wolne, bo Piast strzelił najwięcej goli właśnie z tego stałego fragmentu gry?
DARIUSZ WDOWCZYK: - To cieszy, że Sasza ostatnio pokazał, że potrafi strzelać. Badia i Mójta także potrafią, jest jeszcze Michał Masłowski. Mamy takich zawodników i to dobrze.

 

Końcówka sezonu nabiera rozpędu, teraz kolejki będą co kilka dni. Pan lubi być w takim trybie meczowym?]
DARIUSZ WDOWCZYK: - Z jednej strony tak, jeśli wygrywamy, bo wtedy aż chce się grać kolejne spotkania. Jedziemy do Lubina z nastawieniem zdobycia trzech punktów. Jeśli będzie inaczej, to okazja na rehabilitację nadejdzie bardzo szybko i to też jest dobre.

 

Trochę żal panu Michala Papadopulosa, bo robi wszystko co może, daje dobre zmiany, ale goli, jak nie strzelał, tak nie strzela?
DARIUSZ WDOWCZYK: - Myślę, że „Papen” dał bardzo dobrą zmianę w meczu ze Śląskiem. Oczywiście od napastników wymagamy, aby zdobywali bramki. Musi być u niego taki egoizm i pazerność w polu karnym. „Papen” to jest pozytywna postać i powiem szczerze, że dawno nie miałem okazji pracować z kimś tak pracowitym i dobrze nastawionym. Jest uśmiechnięty, robi co do niego zależy, w samych superlatywach mogę o nim mówić.

 

Może właśnie przełamie się przeciwko byłym kolegom?
DARIUSZ WDOWCZYK: - No... Sam lubię grać z drużynami, które kiedyś prowadziłem i mam chęć wygrywania z nimi. To zawsze mobilizuje. Może będzie miał okazję „ukłuć” Zagłębie.

 

Zagłębie wydaje się zagubione po braku awansu do grupy mistrzowskiej. Będziecie chcieli to wykorzystać?
DARIUSZ WDOWCZYK: - O ile my w tej trudnej sytuacji, czyli miejscach blisko lub w strefie spadkowej, jesteśmy od dłuższego czasu, o tyle dla Zagłębia to nowość. Oni jesienią byli w górnej ósemce, a nawet blisko podium. Być może nie są przyzwyczajeni do tego, że muszą walczyć o utrzymanie, a 22 punkty, które mają, nie gwarantują im jeszcze spokoju. Rok temu mieliśmy przykład Podbeskidzia. Trzeba być więc czujnym i przygotowanym do samego końca. W każdym meczu trzeba solidnie zapracować na punkty.

 

Mówi się, że do utrzymania potrzebujecie 5-6 punktów...
DARIUSZ WDOWCZYK: - Tak też myślę, że gdybyśmy zdobyli sześć punktów w dwóch kolejnych meczach to spokojnie byśmy się utrzymali. To takie marzenie, które jest realne do spełnienia. Powtarzam jednak, że trzeba być ostrożnym.

 

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JaaaUżytkownik anonimowy
~Jaaa
No photo~JaaaUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
11 maja 12:52 użytkownik ~Janek napisał
Miasto zwoła sesje do żuci na koperty i spokój!
Kibice Piasta mogą się dorzucić dla ciebie na słownik :)
11 maja 13:22 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Miasto zwoła sesje do żuci na koperty i spokój!
11 maja 12:52 | ocena:75%
Liczba głosów:4
25%
75%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
do ~Jaaa:
No photo~JaaaUżytkownik anonimowy
11 maja 13:22 użytkownik ~Jaaa napisał
Kibice Piasta mogą się dorzucić dla ciebie na słownik :)
Tylu ich jest że pewnie by brakło.
11 maja 13:46 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii