Mocno wyczekiwany powrót „Bukiego”

KGHM Zaglebie Lubin - Piast Gliwice
 /  fot. Paweł Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus

Martin Bukata z powodu urazu stawu skokowego wypadł z gry na dwa miesiące. Teraz Słowak powrócił i chce pomóc zespołowi w wygrywaniu.

Sierpniowy uraz wyglądał fatalnie, diagnozy nie okazały się jednak tak pesymistyczne, lecz i tak pomocnikowi powrót do gry w lidze zajął sporo czasu. – Na początku rzeczywiście wydawało się, że szybko znów zagram, ale po badaniach kontrolnych, czyli USG i rezonansie wyszło, że staw nie jest w pełni wyleczony. Pojawiał się też ból. To nie była moja pierwsza kontuzja w tym miejscu. Dlatego musiałem bardzo uważać, bo jakby się ponownie coś ze stawem wydarzyło, to konieczna byłaby operacja – przyznaje Martin Bukata, który zagrał w poprzedniej kolejce z Zagłębiem Lubin. – Bardzo się cieszę, że dostałem szansę gry od początku, ale muszę przyznać, że to jeszcze nie to. Czuję się dobrze, ale wiem, że jeszcze może być lepiej. Potrzebują zarówno treningów, jak i kolejnych spotkań, bo tylko tak mogę dojść do optymalnej dyspozycji - mówi.

 

„Czysta” głowa
Powrót „Bukiego” był mocno wyczekiwany przez fanów i sztab szkoleniowy, bo początek sezonu Słowak miał świetny. To był chyba jego najlepszy okres odkąd gra w Gliwicach. – Takie rzeczy się dzieją w piłce. Kontuzje to część tego zawodu, nie chcę rozpamiętywać tego w jakiej wtedy byłem formie. Są gorsze rzeczy na świecie i w życiu człowieka – przyznaje pomocnik, który jest pierwszym wyleczonym z szerokiego grona kontuzjowanych. – Tak, każdy jest potrzebny naszej drużynie, bo wszyscy wiemy jaka jest sytuacja w tabeli. Kadra jest szeroka, więc damy radę - dodaje piłkarz.

 

Uwaga na obronie
Ostatnio gra Piasta uległa poprawie, ale zwycięstw jak nie było, tak nie ma. – Zawsze chcemy wygrywać i to powtarzamy, ale musimy to pokazać na boisku, a nie w wywiadach. Myślę, że te wygrane przyjdą. o jest taka liga, że każdy może wygrać z każdym. Nie ma co patrzeć na Wisłę, my musimy skupić się na sobie i pokazać na co nas stać – mówi „Buki”, który zdradza, że zespół przede wszystkim skupia się na własnej grze i na błędach, a jednym z nich są zbyt łatwo tracone gole. – Od tego zaczynamy analizy i rozmowy, aby nie tracić bramek i starać się grać na zero z tyłu. My sobie jakieś sytuacje stworzymy i coś zawsze powinno wpaść, ale musimy grać lepiej w obronie – przyznaje Bukata.

 

Z tej samej kategorii