Trener gola nie strzeli. Fornalik zimą będzie pracował nad ofensywą Piasta

Waldemar Fornalik nie ukrywa, że zimowy okres przygotowawczy poświęci głównie nad poprawieniem skuteczności wśród piłkarzy Piasta.

KGHM Zaglebie Lubin - Piast Gliwice
 fot. Pawel Andrachiewicz  /  źródło: Pressfocus

W tym sezonie gliwiczanie mają już za sobą wiele spotkań, które wymykało im się spod kontroli. W efekcie czego wygranych nie jest za wiele. Dokładnie tak wyglądał choćby sobotni mecz ze Śląskiem, gdzie Piast zagrał o wiele lepiej w ofensywie niż we wcześniejszym spotkaniu z Lechem, ale podobnie, jak z „Kolejorzem” mógł dopisać sobie tylko jedno oczko. – Lepiej będzie wtedy, gdy zaczniemy wygrywać, a nie gdy mamy więcej niewykorzystanych sytuacji. Nie możemy dopuszczać do sytuacji pod naszą bramką, a ich nie brakowało. Po analizie wiemy, że można je było łatwo zażegnać – nie ukrywa trener Waldemar Fornalik. – Jak na mecz wyjazdowy stworzyliśmy bardzo wiele sytuacji i musimy je wykorzystywać. To jest ta różnica, która sprawia, że mecze się remisuje a nie wygrywa. Remis to tylko punkt i to nas na pewno nie zadowala – podkreśla szkoleniowiec ekipy z Okrzei.

 

Poprawa przed wiosną

Były trener „Niebieskich” w przeszłości miał „szczęście” do pracy z dobrymi napastnikami. W Gliwicach po przyjściu trenera regularnie zaczął trafiać Michal Papadopulos, ale to wciąż za mało by seryjnie wygrywać. Nic więc dziwnego, że dla Fornalika temat stwarzania i wykorzystywania sytuacji bramkowych jest i będzie jednym z kluczowych. – To jest specyfika pracy trenera, że możemy wszystko mieć dobrze zaplanowane, przeanalizowane, ale na boisku trener nie gra i trener nie strzela. A odpowiedzialność spada na jego barki. To co możemy to robimy na treningu, ale i tak później decydują umiejętności i instynkt zawodnika. Bramka Michala Papadopulosa z perspektywy Śląska nie powinna się przydarzyć. Nie ukrywam, że będziemy mocno pracować w okresie zimowej przerwy nad poprawieniem proporcji pomiędzy stwarzaniem, wykorzystywaniem sytuacji a z tyłu, żeby jak najbardziej zamykać dostęp do własnej bramki – wyjaśnia trener Piasta.

 

Różne metody

Najwięcej sytuacji we Wrocławiu zmarnował Joel Valencia. Skrzydłowego Piasta należy pochwalić, że dochodzi do sytuacji, jednak zganić za to, że tych najlepszych nie potrafi zamieniać na gole. Ekwadorczyk z hiszpańskim paszportem ma na swoim koncie 2 gole w ekstraklasie, a powinien mieć ich przynajmniej dwu lub trzykrotnie więcej. – Rozmawiam z piłkarzami i pracujemy na treningu zarówno indywidualnie, jak i zespołowo. Trzeba czekać na efekty. Ja nie wyjdę z doniczką i nie będę sadził ziarna, ale było to bardzo wymowne, że w niektórych sytuacjach potrzeba trochę czasu – podkreśla szkoleniowiec gliwiczan, który na pewno podczas zimowego okna transferowego poszuka jeszcze jednego napastnika, tak by wzmocnić jakościową tę formację i podnieść rywalizację. – Zawodnicy, którzy regularnie potrafią zdobywać bramki są w cenie. Mamy przykład Górnika Zabrze z Igorem Angulo, Zagłębia z Kubą Świerczokiem czy Wisły Kraków z Carlitosem. O takich zawodników biją się kluby i takich zawodników się szuka – mówi Waldemar Fornalik.

 

W dzisiejszym meczu z mistrzem Polski skuteczność może być kluczowa jeśli Piast myśli o zdobyczy punktowej. – Z Legią może nie być tylu sytuacji co ze Śląskiem, ale jeżeli będą to bezwzględnie trzeba je wykorzystać. W wygranych przez nasz meczach z Wisłą Płock czy Cracovią też ich nie było wiele, a mimo to dopisaliśmy sobie 3 punkty. Ostatnio kibice przyjęli nas bardzo ciepło po meczu we Wrocławiu, dziękowali za walkę do końca. Musimy jednak zrobić wszystko, żeby mecze wygrywać, bo kilka spotkań z poczuciem niedosytu już mamy za sobą – stwierdza szkoleniowiec śląskiej drużyny.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~DziadekUżytkownik anonimowy
~Dziadek :
No photo~DziadekUżytkownik anonimowy
Pozstarajcie się chłopaki , mój wnuk będzie Was dzisiaj wyprowadzał na murawę.CAŁE ŻYCIE PIAST GLIWICE
12 gru 17 11:28 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii