Krakowczyk dał sygnał trenerowi Piasta

Pilka nozna. Ekstraklasa. Piast Gliwice - Slask Wroclaw. 04.08.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Kibice Piasta od dłuższego czasu domagali się nowego napastnika. W sparingu ze Śląskiem dwa gole strzelili snajperzy będący w kadrze.

Dariusz Wdowczyk wykorzystał sobotni mecz w Oławie do postawienia na piłkarzy, którzy do tej pory grali mniej. Stąd od pierwszych minut na boisku pojawili się m.in. Josip Bariszić, Karol Angielski, Aleksander Jagiełło czy Łukasz Krakowczyk. Sztab trenerski dał też możliwość pokazania się młodemu pomocnikowi z Centralnej Ligi Juniorów – Remigiuszowi Borkale.
Spotkanie poprzedziła minuta ciszy ku pamięci Adama Wójcika, legendarnego koszykarza Śląska. Już w drugiej minucie spotkania WKS mógł objąć prowadzenie za sprawą Michała Chrapka, którego uderzenie z rzutu wolnego obronił jednak Jakub Szmatuła. Następne minuty należały do zawodników z Gliwic, którzy strzelili pierwszego gola. Z lewej strony dośrodkował Dario Rugaszević, a celną główką popisał się Krakowczyk.

 

Pierwszy raz Vacka
Druga część spotkania w Oławie to szereg zmian w Śląsku. Trener Urban wprowadził pięciu nowych zawodników. Na boisku pojawił się m.in. Kamil Vacek, który tym samym zadebiutował w Śląsku. – Miałem sporo ofert, również z polskiej ligi. Śląsk był jednak bardzo konkretny i profesjonalnie podszedł do tego tematu. Gdy trener Urban zadzwonił do mnie po raz pierwszy, wiedziałem, że jest to poważna propozycja. Po rozmowie z prezesem byłem jeszcze spokojniejszy, więc podjęcie decyzji nie było trudne – przyznał były pomocnik Piasta.
W drugiej połowie długo nic się nie działo. Ciekawej zrobiło się w samej końcówce. Najpierw Michal Papadopulos pewnie wykorzystał rzut karny, a wrocławianie odpowiedzieli bramką kontaktową, autorstwa Hiszpana Sito Riery. Więcej goli już nie padło, a gliwiczanie w dobrych humorach mogli wracać na Górny Śląsk.

 

Walczy o miejsce
– W ogólnym rozrachunku cały mecz wyszedł nam bardzo dobrze. Jestem zadowolony z indywidualnego występu, bo oprócz gola wywalczyłem też rzut karny. To wszystko podbudowuje – przyznał [Łukasz Krakowczyk]. 19-letni napastnik walczy o miejsce w kadrze meczowej Piasta i o kolejne minuty w ekstraklasie. – Od poniedziałku będziemy ostro pracować przez trzy dni, czekają nas po dwie jednostki treningowe dziennie. Myślimy już o meczu z Lechią – dodał młody snajper gliwiczan.
Warto pamiętać, że sobotni sparing był też meczem charytatywnym. Cały dochód ze sprzedaży biletów-cegiełek przeznaczony był na leczenie Grzegorza Galasińskiego z podoławskiego Niemila oraz dla oławianki Natalii Zezuli. Organizatorzy zebrali ponad 8 tysięcy złotych, a licytowano m.in. koszulkę pomocnika Piasta Konstantina Vassiljeva.

 

Z tej samej kategorii