Prawo młodości upomniało się o pomocnika Piasta

KGHM Zaglebie Lubin - Piast Gliwice
 /  fot. Tomasz Folta  /  źródło: Pressfocus

Patryk Dziczek nie tak dawno przebojem wdarł się do składu ekipy z Okrzei i na początku sezonu imponował formą. Jej obniżka w ostatnim czasie nie była niczym niepokojącym, bo 19-letniemu piłkarzowi mogą przytrafiać się wahania.

Wciągnięcie i postawienia na „Dzika” to jedna z największych zasług byłego już trenera Piasta, Dariusza Wdowczyka. Szkoleniowiec ten nie tylko dał pomocnikowi szansę zaistnienia w ekstraklasie, ale szybko „zbudował” drużynie i klubowi następcę sprzedanego do Palermo Radosława Murawskiego.

 

Aż za dobrze
Letni okres przygotowawczy wystarczył, by ambitny Dziczek podjął rękawice. Kibice gliwiczan, a także postronni obserwatorzy, mogli przecierać oczy ze zdziwienia w pierwszych kolejkach obecnego sezonu. 19-latek niemal nie popełniał błędów, a na boisku wyglądał jak rutyniarz. Także statystyki to pokazywały, bo pod względem liczb Dziczek był najlepszym zawodnikiem Piasta. Tylko ktoś oderwany od piłkarskiej rzeczywistości mógł jednak sądzić, że będzie tak grał zawsze. Słabszy moment musiał nadejść i nadszedł. Najbardziej dotkliwym „ciosem” dla samego zawodnika była zmiana w przerwie przegranego meczu z Lechią oraz komentarz trenera Wdowczyka po samym spotkaniu. – Patryk zbyt dostojnie próbował rozgrywać piłkę. Do tego przydarzyły mu się trzy poważne straty, po jednej z nich dostaliśmy bramkę. To pierwszy powód zmiany w przerwie. Drugi - to szukanie bardziej ofensywnego rozwiązania w sytuacji, w której mieliśmy przed sobą 45 minut gry w przewadze – wyjaśniał były szkoleniowiec gliwiczan.

 

Powolna odbudowa
Dziczek szybko jednak wrócił do łask i w kolejnym meczu zagrał od pierwszej minuty. Od tamtej pory już jednak tak nie błyszczał, w dodatku w odzyskaniu dyspozycji przeszkodziła mu pauza za 4 żółte kartki w meczu z Arką. Po spotkaniu z Sandecją z kolei, był bardzo mocno poobijany i praktycznie do ostatnich chwil trener Waldemar Fornalik nie mógł być pewien, czy będzie miał młodziana do dyspozycji w spotkaniu z Zagłębiem. W Lubinie jednak Dziczek nie tylko zagrał od pierwszej do ostatniej minuty, ale... według statystyk był najlepszym zawodnikiem Piast! Z tą opinią nie wszyscy muszą się zgodzić, bo np. wysoki procent celnych podań zawodnik uzyskał grając do tyłu i boku. Zanotował także kilka strat. W jego przypadku jednak widoczna poprawa gry to dobry sygnał, oznaczający, że tym razem sinusoida idzie w górę. W Gliwicach wszyscy są bowiem przekonania, że „Dziku” potencjał ma większy niż sam Radosław Murawski, do którego był, jest i będzie porównywany.
Namacalnym dowodem tej wiary i zaufania było przecież podpisanie kontraktu do 2020 roku, z możliwością jego przedłużenia o kolejne dwa lata. Jeśli będzie się rozwijał w dobrym tempie, to przy Okrzei w przyszłości mogą na nim solidnie zarobić. Na razie piłkarz musi skupić się na poprawie elementów i na pracy z trenerem Waldemarem Fornalikiem, który lubi mieć do czynienia z młodymi, nieoszlifowanymi zawodnikami. Przy byłym szkoleniowcu „Niebieskich” Dziczek może rozwinąć się, jak choćby w przeszłości Filip Starzyński, Patryk Lipski czy Michał Helik.

 

Przekonać selekcjonera
Ważna dla przyszłości i wartości zawodnika będzie także gra w młodzieżowej reprezentacji Polski. „Dziku” ma pewne miejsce w szerokiej kadrze, ale o wyjściowy skład musi się mocno starać. Tak było choćby i na ostatnim zgrupowaniu. – Dostałem szansę od trenera Michniewicza w meczu z Litwą. Zagrałem pełne 90 minut i myślę, że pokazałem się z dobrej strony. Czekałem na tę okazję, chciałem ją wykorzystać i myślę, że to mi się udało. Gra z orzełkiem na piersi jest marzeniem każdego młodego piłkarza. Aktualnie jestem w kadrze do lat 21, a to chyba najlepsza droga do dorosłej reprezentacji – mówi 19-latek, który wydaje się twardo stąpać po ziemi. W dodatku piłkarz współpracuje z trenerem mentalnym i mimo młodego wieku wie, czego chce. Z takim podejściem może pomóc nie tylko Piastowi, ale i sobie, a w Gliwicach potrzebują mocnego punkty drużyny, który w dodatku tak bardzo będzie utożsamiał się z klubem z Okrzei.

 

 

Dziczek” przeciwko Zagłębiu
89 podań
78 dokładnych podań
11 pojedynków
7 wygranych pojedynków
3 zwody (wszystkie udane)
3 próby odbiorów
2 udane odbiory
7 strat
1 strzał na bramkę
3 faule
2 razy faulowany

Dziczek w tym sezonie
12 meczów ligowych
1 w Pucharze Polski
1007 minut w ekstraklasie
8 pełnych spotkań
1 gol
0 asyst
4 żółte kartki

 

Z tej samej kategorii