Stopniowy zjazd, czyli co się dzieje z Adamem Mójtą?

Adam Mójta od dłuższego czasu nie mieści się nawet w meczowej kadrze i zimą najpewniej opuści Piasta.

Cracovia Krakow - Piast Gliwice
 fot. Wojciech Włoch  /  źródło: Pressfocus

Dni 31-letniego piłkarza w gliwickim klubie są już policzone, bo według naszych informacji ludzie reprezentujący interesy zawodnika już szukają mu nowego klubu, przede wszystkim na zapleczu ekstraklasy. Nie może to dziwić nikogo, bo od czasów świetnych występów w Podbeskidziu Bielsko-Biała (31 meczów i 7 goli), Mójta sukcesywnie zalicza zjazd. W Wiśle Kraków boczny obrońca rozegrał 13 spotkań i w lutym przeszedł do Piasta. Po sezonie gliwicki klub nie porozumiał się z Patrikiem Mrazem w sprawie nowego kontraktu, a po obozie w Opalenicy sztab szkoleniowy postanowił zrezygnować z Marcina Flisa. W Piaście został wtedy tylko jeden nominalny lewy obrońca. Trener Dariusz Wdowczyk postanowił przysposobić do gry na tej pozycji Marcina Pietrowskiego, który w poprzednim sezonie grał na środku obrony, na prawej stronie i w środku pomocy, a latem do Piasta przyszedł Dario Rugaszević. Poza tym piłkarz był też przedmiotem żartów i docinek, gdyż trzy razy spadał z ekstraklasy. W sezonie 2009/2010 z Odrą Wodzisław, w sezonie 2014/15 z GKS-em Bełchatów oraz rok później z Podbeskidziem. Ostatecznie „klątwa” został przełamana w poprzednim sezonie, gdy gliwiczanie uratowali się przed spadkiem.

 

Jedna jaskółka

Na początku obecnego sezonu ówczesny trener gliwiczan Dariusz Wdowczyk postawił na Mójtę tylko raz, w meczu 2. kolejki z Pogonią. Lewonożny zawodnik zaliczył asystę przy golu Michala Papadopulosa, ale Piast przegrał 1:2. – Potrzebuję Adama Mójtę, ale tego z czasów Podbeskidzia – powtarzał Wdowczyk.
Jak się okazało lipcowy występ był dla 31-latka ostatnim w ekstraklasie. Ani trener Wdowczyk, ani Waldemar Fornalik nie stawiali w lidze już na Mójtę. Różnica polegała tylko na tym, że piłkarz albo siadał na ławce, albo w ogóle nie mieścił się w meczowej kadrze. Defensor u trenera Fornalika zagrał tylko raz w pucharowym meczu z Chrobrym Głogów, który był niejako przeglądem kadry dla byłego szkoleniowca Ruchu, po objęciu stanowiska w Gliwicach. Piast przegrał z pierwszoligowcem 1:2 i odpadł z rozgrywek o Puchar Polski. Rok Mójta zakończył więc z bilansem 11 meczów w meczowej kadrze i 10 na trybunach. Trener Fornalik najpierw na lewej obronie stawiał na wspomnianego Rugaszevicia, ale po kilku jego słabych meczach, na tej pozycji zagrał Marcin Pietrowski i mimo iż nie nie jest lewonożny, radził sobie całkiem nieźle.

 

Sondują w I lidze
Co dalej z Mójtą? 31-latek ma ważny kontrakt tylko do końca obecnych rozgrywek i nie jest tajemnicą, że w klubie chcą go pożegnać. Niewykluczone bowiem, że do Piasta trafi nowy lewy obrońca, choć gliwicki klub rozgląda się przede wszystkim za napastnikiem, bramkarzem i pomocnikiem. Rozstań będzie jednak więcej, bo kilku piłkarzy także miało i mieć będzie nikłe szanse na grę wiosną w zespole z Okrzei. O kolejnych możliwych ruchach napiszemy w najbliższym czasie.

Liczby
21 - minut w tym sezonie spędził na boiskach ekstraklasy Adam Mójta. Miało to miejsce w meczu z Pogonią Szczecin (1:2)

545 - minut rozegrał w barwach Piasta Mójta wiosną poprzedniego sezonu. Złożyło się na to 9 spotkań.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~BielszczaninUżytkownik anonimowy
~Bielszczanin :
No photo~BielszczaninUżytkownik anonimowy
Slaby grajek.Niby obronca,ale czesto bez przyczyny wlacza sie do ataku by znalesc sie na pierwszych stronach gazet (po strzeleniu brami),pozniej nie zdazajacy wrocic na obrone.Innymi slowy grajek grajacy tylko pod siebie nie myslacy o druzynie.
24 gru 17 22:29 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii