Słowak już skacze i biega!

Piast Gliwice - Slask Wroclaw
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Często mówi się, że coś „goi się jak na psie”. Idealnym zobrazowaniem tego powiedzonka jest... Martin Bukata. Słowacki pomocnik w meczu z Koroną doznał kontuzji stawu skokowego, a początkowo podejrzewano nawet złamanie w okolicach kostki.

Telewizyjne powtórki faulu Kena Kallaste na piłkarzu Piasta dali radę oglądać tylko ludzie o mocnych nerwach. Tamto niemiłe wydarzenie miało miejsce 19 sierpnia. Początkowo piłkarz poruszał się o kulach, a noga była usztywniona.
Kto w tym tygodniu miał okazję pojawić się w klubie z Okrzei i spotkać Martina Bukatę, ten... mógł zdębieć z wrażenia. Słowak bowiem nie tylko porusza się normalnie o własnych siłach, ale już potrafi biegać czy skakać, a także wykonuje większość ćwiczeń. Trudno się dziwić, że sympatyczny pomocnik znów tryska humorem i nie może doczekać się powrotu do gry. – Jak widać, jest coraz lepiej. Noga jest cała. Chciałbym podziękować wszystkim za miłe wiadomości i trzymanie kciuków. Bardzo mi to pomogło! Do zobaczenia na boisku - informuje piłkarz w specjalnym filmiku skierowanym do gliwickich fanów.
Pod wrażeniem efektów rehabilitacji „Bukiego” jest także trener Dariusz Wdowczyk. - Jestem bardzo zadowolony, że w jego nodze nie doszło do złamania. Mobilność jego stawu skokowego jest już zdecydowanie lepsza. Duża w tym rola naszego sztabu medycznego, który tak szybko postawił Martina na nogi – stwierdza szkoleniowiec gliwiczan.

 

Z tej samej kategorii