Trudne sprawy w Gliwicach

Władze Piasta wciąż rozglądają się za możliwymi wzmocnieniami, a wiadomo już, że Maciej Jankowski nie przejdzie do Sandecji. Czy zatem napastnik całą wiosnę spędzi na trybunach?

Pilka nozna. Piast Gliwice - CSKA Moskwa. Oboz treningowy w Hiszpanii. 29.01.2018
 fot. Irek Dorożański  /  źródło: 400mm

Transfer, który w czwartek wydawał się bardzo prawdopodobny, po weekendzie przestał istnieć. Piast i Sandecja były już dogadane, gliwiczanie zaczęli się nawet rozglądać za nowym napastnikiem (mówiło się o Łukaszu Sekulskim przyp. red.), ale na przenosiny nie zdecydował się sam zainteresowany. I w tej kwestii nie zmieniła nic nawet rozmowa telefoniczna z trenerem Sandecji, Kazimierzem Moskalem, który z „Jankesem” pracował w krakowskiej Wiśle. – Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale po przeanalizowaniu wszystkich aspektów podjąłem decyzję, że nie zdecyduję się na ten krok – wytłumaczył się Maciej Jankowski, cytowany przez „Gazetę Krakowską” . – Decydowały m.in. względy rodzinne, ale nie tylko. Mam kontrakt z Piastem do końca czerwca. Zobaczymy, co jeszcze się wydarzy, bo w tym momencie mam różne opcje – dodał napastnik.

 

Poza kadrą
Owe „różne opcje” muszą być brane pod uwagę, bo sytuacja zawodnika w klubie z Okrzei zrobiła się niezwykle trudna. Jankowskiego zabrakło nawet w meczowej kadrze w poniedziałkowym spotkaniu z Jagiellonią. Trener Waldemar Fornalik skorzystał z usług trzech innych napastników – Michala Papadopulosa, Karola Angielskiego i Mateusza Szczepaniaka. A w odwodzie jest jeszcze młody Łukasz Krakowczyk. Być może niektórzy w klubie już stracili cierpliwość do napastnika i wiosną „Jankes” będzie dopiero 4 wyborem.

 

Czekają na lewego
Działacze gliwiczan wciąż myślą jednak nad transferami, o czym wspominał już w piątek sam trener Waldemar Fornalik. Chodzi o pozyskanie nowego, lewego obrońcy. Do spotkania w tej sprawie doszło nawet po poniedziałkowym meczu przy Okrzei. Pisaliśmy już, że w zimowym oknie transferowym pomysłów było wiele, ale jednym z ostatnich jest Duńczyk Mikkel Kirkeskov, ale w jego przypadku trzeba zapłacić norweskiemu klubowi - Aalesunds FK. Podobno w grę wchodzi także możliwość pozyskania innego defensora ze Skandynawii. Na razie jednak sztab szkoleniowy musi stawiać na Marcina Pietrowskiego lub Dario Rugaszevicia. Przeciwko „Jadze” zagrał ten pierwszy i w defensywie wyglądało to „jako tako”, bo „Pietro” miał 57 procent wygranych pojedynków, 82 procent celnych podań, 40 procent udanych odbiorów i 9 strat, w tym 2 na własnej połowie. Gorzej było w ofensywie, bo wychowanek Lechii zanotował 1 (słownie jedno) dośrodkowanie na pole karne.

 

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~kibic PiastaUżytkownik anonimowy
~kibic Piasta :
No photo~kibic PiastaUżytkownik anonimowy
o tym, że niedobrze dzieje się w Piaście świadczy ponowna chęć zatrudnienia Sekulskiego w gliwickim klubie, Przecież ten "napastnik" nieudacznik występował u nas w rundzie wiosennej ubiegłego sezonu i w 12 meczach "zdobył" 0 (zero) goli. Ze skutecznością daleko mu do niechcianego Macieja Jankowskiego.
14 lut 11:34 | ocena:50%
Liczba głosów:8
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JontekUżytkownik anonimowy
~Jontek :
No photo~JontekUżytkownik anonimowy
Pewnie jeszcze jakiś szrot dojdzie.Piast nie ma szkolenia młodzieży,działaczy niema nic.Po za mądrymi kibicami którzy nie chodzą na takie coś jak ekstraklasina.
14 lut 10:06 | ocena:58%
Liczba głosów:12
42%
58%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~tomeczekUżytkownik anonimowy
~tomeczek :
No photo~tomeczekUżytkownik anonimowy
przecież macie Mójtę, to że gość zaliczył kilka spadków nie oznacza, że przynosi pecha.
14 lut 10:08 | ocena:50%
Liczba głosów:10
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii