Waldemar Fornalik musi „budzić” snajpera...

Lech Poznan - Piast Gliwice
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Odkąd Maciej Jankowski trafił do ekstraklasy, przeżywa wzloty i upadki. Gdy zaliczył świetną końcówkę poprzedniego sezonu wielu sądziło, że napastnik na dobre przypomniał sobie, jak się strzela.

Najlepsze sezony Jankowski miał kilka lat temu w Ruchu, gdy - w duecie z Arkadiuszem Piechem - stanowił postrach całej ligi. Jakiś czas potem natomiast jego odejście z Wisły kibice krakowskiego klubu przyjęli z... ulgą; piłkarz nie grał już tak dobrze, ja przy Cichej. – Maćka Jankowskiego widziałem przede wszystkim w systemie z dwójką napastników, w którym on pełnił rolę tego bardziej cofniętego. Tak mu po prostu grało się najlepiej. Gdy tworzył duet z Arkiem Piechem, był to jego najlepszy okres gry w ekstraklasie. Pamiętam, jak sam do mnie przychodził i mówił: „trenerze, ja nienawidzę grać jako dziewiątka”. On potrzebuje kogoś, z kim może grać - opowiada Jan Kocian. – Maciek powinien być większym egoistą na boisku, według mnie jest za grzeczny i ma za dużo pokory. Nie jest takim wojownikiem, trochę wariatem, jakim powinni być napastnicy - dodaje Słowak, który trenował Ruch w latach 2013-14.

 

Bywało... gorzej
Powrót na Górny Śląsk po średnio udanej przygodzie w Krakowie miał mu pomóc, ale w Gliwicach także od początku nie było różowo. – Pierwsze półrocze w Piaście było mało przyjemne. Nie chcę już do tego wracać – ucina Maciej Jankowski, który wiosną 2016 roku nie strzelił ani jednego gola, czy też nie miał choćby jednej asysty. Trener Radoslav Latal narzekał na napastników, których miał w kadrze. Wtedy też „Jankes” zanotował najdłuższą serię meczów w ekstraklasie bez strzelonego gola (15). Obecnie zbliża się do tamtego wyniku, bo w tym sezonie zagrał w 13 meczach i wciąż nie może pochwalić się choćby jedną bramką. Trafił tylko raz - w Pucharze Polski przeciwko pierwszoligowemu Chrobremu, lecz Piast i tak przegrał, żegnając się z tymi rozgrywkami.

 

Przebudzenie na chwilę
Fakt jest też taki, że 27-letni zawodnik nigdy nie był typowym egzekutorem czy „goleadorem”. Wystarczy spojrzeć na jego najlepsze osiągnięcia w poszczególnych sezonach: 7-8 goli plus kilka asyst. Sam piłkarz nie ukrywał, że przede wszystkim skupia się na gry dla innych i że lepiej czuje się, gdy w ataku ma kogoś do pomocy. Wiosna 2017 roku była jednak inna, bo to właśnie Jankowski dołożył największą cegiełkę do utrzymania Piasta w ekstraklasie. W finałowej części sezonu strzelił 4 z 7 goli. – Po wszystkim mogę powiedzieć, że żałuję końca rozgrywek. Wiadomo, że każdy mecz z golem to dla napastnika i dla mnie bardzo dobre osiągnięcie i przyjemne uczucie. Jestem zadowolony, że te rozgrywki udało mi zakończyć golem – mówił nam zawodnik.
Dzięki takiej skuteczności w końcowej fazie sezonu napastnik zaliczył najlepszy sezon od pięciu lat! – Nie tylko Maciek, ale i inni piłkarze mają spory potencjał, który muszą częściej pokazać w lidze – zauważał trener gliwiczan Dariusz Wdowczyk, który jednak po koniec swojej pracy w Gliwicach... narzekał na (brak) napastników.

 

Równać do Czecha?
Bo nie tylko szkoleniowiec, ale i fani liczyli, że w owej udanej końcówce wiosny „Jankes” odblokował się na dobre. Jesień jednak zdaje się temu zaprzeczać. Słaby początek sezonu w wykonaniu drużyny odbił się także na 27-latku. Zawodzili wszyscy napastnicy, ale w ostatnich meczach Michal Papadopulos dał wyraźny sygnał, że wraca do dobrej - lub przynajmniej „normalnej” - dyspozycji. – Proszę nie zapeszać – uśmiecha się trener Waldemar Fornalik zapytany przez nas o klucz do odzyskania skuteczności przez Czecha. Papadopulos ma już na swoim koncie 5 goli, a Jankowski - ani jednego, mimo że jego gra nie jest tak tragiczna. Napastnika rozlicza się jednak przede wszystkim z bramek.

 

Wiara, nadzieja,... spokój
Dlatego teraz przed doświadczonym szkoleniowcem trudniejsze zadanie: reaktywowanie „Jankesa” - piłkarza, którego doskonale zna z pracy w Chorzowie. Z jednej strony w ostatnich meczach napastnik zmarnował kilka dogodnych okazji. Np. w derbach z Górnikiem, gdy spudłował przy wyniku 0:0, czy w spotkaniu z Sandecją, gdy przegrał pojedynek z bramkarzem gości, a powinien zdobyć bramkę na 2:0. W meczu z Wisłą - zanim Martin Bukata strzelił zwycięskiego gola - „Jankes” trafił w Seweryna Kiełpina, a w końcówce w dogodnej sytuacji posłał piłkę nad poprzeczką. - Tych dobrych okazji w ostatnim czasie było kilka... ale nie chcę mu ich liczyć, bo nie na tym to polega. Pracujemy nad tym, żeby je po prostu wykorzystywał i wierzę, że tak się stanie – przyznaje trener Piasta, dla które ważne jest także to, że zawodnik dochodzi do pozycji strzeleckich.
W przełamanie Jankowskiego także wierzą jego koledzy z zespołu. – Widać, że piłka szuka Maćka. Myślę, że jeden gol i... pójdzie z górki. Jest teraz w trudnej sytuacji, bo wszyscy czekają na trafienie, wymagają go. Maciek bardzo chce, ale musi zachować spokój; wtedy jego bramki też przyjdą – mówi obrońca gliwiczan, [Martin Konczkowski].

 

 

Tak strzelał „Jankes”

2010/2011 (Ruch) – 28 meczów, 8 goli, 3. kolejka
2011/2012 (Ruch) – 29 meczów, 8 goli, 6. kolejka
2012/2013 (Ruch) – 28 meczów, 6 goli, 6. kolejka
2013/2014 (Ruch) – 26 meczów, 4 gole, 5. kolejka
2014/2015 (Wisła) – 26 meczów, 3 gole, 2. kolejka
2015/2016 (Wisła/Piast) – 25 meczów, 4 gole, 5. kolejka
2016/2017 (Piast) – 26 meczów, 7 goli, 8. kolejka
2017/2018 (Piast) – 13 meczów, 0 goli, ?
KOLEJNO: sezon, klub, mecze, gole, kolejka z pierwszym golem

Najwięcej goli Jankowskiego u konkretnego trenera
Waldemar Fornalik – 19
Jacek Zieliński – 8
Kazimierz Moskal – 7
Dariusz Wdowczyk – 5
Jan Kocian – 3
Radoslav Latal – 2
Franciszek Smuda – 1

„Jankes” w poszczególnych klubach
Ruch Chorzów – 130 meczów, 29 goli, 13 asyst
Piast Gliwice – 50 meczów, 8 goli, 3 asysty
Wisła Kraków – 46 meczów, 8 goli, 9 asyst

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~fanUżytkownik anonimowy
~fan :
No photo~fanUżytkownik anonimowy
co to za napastnik co nie strzela goli? to niech wraca do Ruchu a do Piasta dawać zimą napadziora bo spadniecie
2 lis 19:25 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Pablo SarachmanUżytkownik anonimowy
~Pablo Sarachman :
No photo~Pablo SarachmanUżytkownik anonimowy
Oglądam go od lat na żywo i jeśli problemem nie jest psychika to jest przerażająco słaby niestety.
2 lis 14:06 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~hulUżytkownik anonimowy
~hul :
No photo~hulUżytkownik anonimowy
to nie jest kopacz na EK, góra na 3 ligę!!!!!
3 lis 04:58 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii