Bartoszek musi czekać

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Korona Kielce
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Nie udało nam się ustalić, czy w sobotę Dariusz Wdowczyk wiedział, że gra o życie. Od pożegnania z Gliwicami dzieliły go mniej więcej dwie godziny – 90 minut gry, kwadrans przerwy plus to, co doliczył sędzia.

Z dobrych źródeł wiemy, że gdyby Piast nie przełamał niemocy i nie sięgnął po komplet punktów, „Wdowiec” niechybnie straciłby posadę. Szefowie gliwickiego klubu nie zamierzali dłużej budzić się ze świadomością, że w rodzimej ekstraklasie jest tylko jeden zespół bez zwycięstwa w tym sezonie – akurat ten, za który są odpowiedzialni.
Następca Wdowczyka czekał po cichu na końcowy gwizdek, korzystając ze statusu incognito. Jeśli wierzyć kuluarowym szeptom, chodzi o Macieja Bartoszka, którego nikomu bliżej przedstawiać nie trzeba. Można założyć, że nie spodziewał się wygranej Piasta. I można być pewnym, że kibicował Koronie, którą sam całkiem niedawno prowadził. Miał zatem prawo czuć się rozczarowany. Póki co, na angaż przy Okrzei musi jeszcze poczekać. Jak długo? To pytanie na razie musi zostać bez odpowiedzi.
Wiemy już jednak, dlaczego ostatecznie Bartoszka nie ma dzisiaj w Tychach, gdzie od posady dzielił go tylko podpis na umowie. U progu lata w Gliwicach poproszono go wówczas o cierpliwość. Przemyślał sprawę i zgodził się zaczekać. W nagrodę, być może już niebawem, ponownie przywita się z ekstraklasą.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Nabrać szrotu i wymieniać trenerów co kilka miechów oto obrazek ekstraklasy!
22 sie 01:57 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
~Amerykanin :
No photo~AmerykaninUżytkownik anonimowy
ten pajac to nie trener
21 sie 22:09 | ocena:100%
Liczba głosów:4
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii