W Gliwicach nawarstwiły się kłopoty

Pomysł na poskładanie obrony? Nie mam – lekko uśmiecha się trener Radoslav Latal, który przed meczem z Lechem ma wiele problemów do rozwiązania. Defensorzy to jeden z nich.

Pogon Szczecin - Piast Gliwice
 fot. Szymon Górski  /  źródło: Pressfocus

Na razie kadra Piasta szeroka jest tylko w teorii, bo już pierwsze tegoroczne mecze nie układają się po myśli gliwiczan. Pauza za żółte kartki Marcina Pietrowskiego i Urosza Koruna oraz limit obcokrajowców spoza Unii Europejskiej postawiły sztab szkoleniowy przed nie lada wyzwaniem. - W ostatniej chwili zadecyduję, jakim składem zagramy, gdy będę wiedział, na kogo mogę liczyć. Na pewno nie mogę liczyć na Koruna i Pietrowskiego, którzy pauzują za kartki. Kłopot z limitem dotyczącym piłkarzy spoza Unii Europejskiej był do przewidzenia. Mówiłem, że tak się może zdarzyć, ale przytrafia nam się to dość szybko, bo już w drugim meczu. Gdyby kartki miał Sedlar, to byłoby łatwiej, ale dotknęło to innego obrońcy i trzeba kombinować – opowiada czeski szkoleniowiec gliwiczan, Radoslav Latal.

 

Kogoś odstrzelą
Odpowiedni dobór personalny to jeden problem. Drugim jest sprawienie, aby gliwicki zespół rozegrał dwie równie dobre połowy, bo w Szczecinie drużyna „została w szatni”. - Nie mam pojęcia, co się z nami stało po przerwie w Szczecinie. Nasza dyspozycja gwałtownie się obniżyła. Graliśmy dobrze i nagle... było dużo słabiej. Popełniliśmy zbyt wiele błędów, daliśmy zbyt wiele miejsce ofensywnym piłkarzom Pogoni i skończyło się, jak się skończyło. Niestety w tym sezonie przytrafiło nam się takie coś nie pierwszy raz, za duży punktów nam uciekło – smuci się Aleksandar Sedlar. Serb wydaje się pewniakiem do gry w składzie z Lechem, ale... - Problem istnieje, bo trener musi odstawić mnie, Heberta albo Stojana. Zobaczymy kogo wybierze. Na razie jeszcze nie wiemy, na kogo padnie wybór, bo wiele będzie zależało od ustawienia, czy zagramy trójką lub czwórką w defensywie – dodaje obrońca Piasta. - Mam nadzieję, że taka druga połowa jak w Szczecinie już nam w tym sezonie się nie przytrafi – stwierdza trener Latal, który w środę wytknął zespołowi wszystkie niedociągnięcia z meczu z Pogonią. - Mieliśmy analizę, wiemy co trzeba poprawić. Musimy być skoncentrowani aż do samego końca. Potrzebujemy punktów i nie ważne, że gramy z tak mocną drużyną jak Lech – mówi Sedlar, który rozpoczyna drugie półrocze w Piaście. - Pierwsze sześć miesięcy było dla mnie okresem do zapoznania się z ligą, z krajem. Wszystko było dla mnie nowe, teraz powinno być lepiej. W Gliwicach czuję się bardzo dobrze, to dla mnie drugim dom. Jestem bardzo zadowolony – uśmiecha się były zawodnik serbskiej drużyny FK Metalac.

 

Z tej samej kategorii