Piast czuje się na zgrupowaniu prawie jak u siebie

Po raz szósty Piast Gliwice przygotowuje się do wiosny w ośrodku Albir Garden Resort. Zawodnicy nie mają na co narzekać, choć słońca jeszcze nie uświadczyli.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Piast Gliwice. Zgrupowanie Hiszpania 25.01.2018
 fot. Irek Dorożański  /  źródło: 400mm

Korespondencja z Albir

 

Tutaj kilka lat temu zaczęła się moja przygoda z Piastem – uśmiecha się Gerard Badia. Kapitan zespołu właśnie dzięki testom w nadmorskiej miejscowości dostał się do gliwickiej drużyny prowadzonej wówczas przez trenera Marcina Brosza. – Jestem tu po raz czwarty i muszę przyznać, że w tym roku mamy jeszcze lepsze pokoje – dodaje Katalończyk. Jak się okazuje, właściciel hotelu i boisk treningowych specjalnie dla Piasta wyremontował kilka budynków w pierwszej kolejności. – Oby jedynie pogoda dopisywała, bo w poprzednim roku było bardzo zimno i lał deszcz – stwierdza „Badi”. Prognozy są... takie sobie, ale i tak lepsze od tego co opowiada kapitan śląskiej drużyny.

 

Właściciele dbają
Piast w miejscowości Albir czuje się jak u siebie w domu. Przedstawiciele gliwiczan doskonale znają właściciela hotelu i pracowników obiektu, dzięki temu ci mogą spełnić ich każdą prośbę. Rok temu trenerzy chcieli nagrywać treningi z podwyższenia, którego na boisku nie było. Gdy przekazano prośbę pracownikom obiektu, to ci całą noc budowali specjalną platformę. Eloy - sympatyczny „opiekun” boisk - dba, by zawodnicy na jakość murawy nie musieli narzekać. Co ciekawe, w pozostałych miesiącach kilka muraw treningowych... nie służy nikomu, bo są one prywatną własnością właściciela hotelu, w którym przebywa drużyna. W kolejnych latach mają powstać następne boiska, by zimą jeszcze więcej drużyn przyjeżdżało na zgrupowania. Po Piaście do miejscowości Albir zawita sosnowieckie Zagłębie.

 

– To nie jest mój pierwszy raz w Hiszpanii, bo rok temu byłem tutaj z Ruchem, trochę bliżej miejscowości Villarreal. Jeszcze z Amicą Wronki kiedyś też przygotowywaliśmy się tutaj do wiosny. W ostatnich latach była jednak Turcji i Cypr – wylicza trener Waldemar Fornalik, który jest zadowolony z warunków. – Jeżeli chodzi o boiska, to zdecydowanie lepsze są w Hiszpanii. Warunki hotelowe są w porządku. Turcja zrobiła duży postęp, a jeśli chodzi o udogodnienia hotelowe, to nawet przesadzają. Tam jednak trzeba mieć dobre rozeznanie. Cypr z kolei spowolnił, jak Turcja poszła do przodu. Z tego, co słyszę, Cypr chce wrócić do gry – dodaje szkoleniowiec Piasta.

 

Czas dla "Jodły"
Do hiszpańskiej miejscowości oddalonej o prawie godzinę drogi od lotniska w Alicante drużyna gliwiczan dotarła w środę przed północą. Czasu na odespanie ponad trzygodzinnej podróży nie było za wiele, bo o 8.30 zaplanowane było śniadanie, a dwie godziny później odbył się pierwszy z dwóch treningów. Do samolotu wsiadło 26 zawodników, w tym oczekiwany od kilku dni Tomasz Jodłowiec. Sprawa wypożyczenia pomocnika z Legii była na „tapecie” od kilku dni, a jeszcze w środę rano wydawało się, że 32-latek dołączy do zespołu później. Ostatecznie gliwiczanie doszli z Legią do porozumienia w sprawie półrocznego wypożyczenia, a sam zawodnik rozpocznie przygotowania z drużyną już dziś.

 

– Rozmowy w sprawie Tomka Jodłowca nie były łatwe, ale potrzebujemy kogoś gotowego do gry, bo Patryk Dziczek spokojnie dochodzi do pełni sprawności – przyznał dyrektor sportowy Piasta, Jacek Bednarz.

 

– Zrobimy wszystko, by nowych jak najszybciej wkomponować. Bardzo liczę na Tomka Jodłowca, bo po to go ściągnęliśmy. Liczę, że będziemy dysponować kadrą, w której gdy ktoś będzie w słabszej dyspozycji, natychmiast będzie zastępowany przez piłkarza będącego w lepszej formie. Tom Hateley przepracował już jeden obóz z nami w przeciwieństwie do Tomka. Każdy dzień będzie działał jednak na jego korzyść – mówi trener Fornalik.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~IrENEUSZ Użytkownik anonimowy
~IrENEUSZ :
No photo~IrENEUSZ Użytkownik anonimowy
Piast, spadek pewny
26 sty 15:01 | ocena:71%
Liczba głosów:14
29%
71%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii