Nabici na trójząb. Klęska Piasta w Warszawie!

Gliwiczanie pozostają jedynym zespołem ekstraklasy bez zwycięstwa. Mistrzowie Polski momenty dekoncentracji rywala wykorzystali bezbłędnie…

Legia Warszawa - Piast Gliwice
 fot. Rafal Oleksiewicz  /  źródło: Pressfocus

Drugi raz na przestrzeni tygodnia mistrzowie Polski mierzyli się z drużyną zamykającą tabelę. W poprzedni weekend wyjechali z niczym z Niecieczy. Tym razem spisali się jak na obrońców tytułu przystało – sięgnęli po komplet punktów bez przesadnej dozy dramaturgii.

 

Nagy otwiera
Trener Jacek Magiera zaskoczył gości wyjściową jedenastką. Na szpicy nie pojawił się bowiem żaden zawodnik, który był tam ustawiany w tym sezonie. Szansę dostał Daniel Chima Chukwu. Jeśli chodzi o rozgrywki ligowe, Nigeryjczyk zagrał w podstawowym składzie po raz pierwszy, od kiedy zakłada koszulkę Legii. Wiosną wchodził do gry tylko dwa razy na końcówki spotkań.
Wynik spotkania otworzył jednak nie on, a Dominik Nagy.

 

 

Po rzucie rożnym piłka została wyekspediowana z linii pola bramkowego pod nogi Węgra, ten zgrabnie ją opanował i huknął z półwoleja nie do obrony. Od pierwszego gwizdka minął kwadrans z niewielkim okładem. Na gruncie ligowym tak szybko Legia w tym sezonie rywala jeszcze nie „napoczęła” – to jej pierwsza bramka zdobyta przed przerwą.

 

„Kostia” na aucie
Niedługo po tym na gliwiczan spadł kolejny cios. Z powodu kontuzji boisko musiał opuścić lider drugiej linii – Konstantin Vassiljev. W tym momencie pewne było tylko jedno - trzeciego rzutu karnego w tym sezonie reprezentant Estonii nie zmarnuje. Jego uraz mocno jednak skomplikował strategię na to spotkanie, którą przez cały tydzień mozolnie opracowywał Dariusz Wdowczyk i jego najbliżsi współpracownicy.
Z piłkarzy Piasta wyraźnie uszło powietrze. O ile w początkowych fragmentach poczynali sobie bez respektu dla wyżej notowanego rywala i próbowali go kąsać, o tyle teraz ograniczyli się już tylko do destrukcji. Pod bramką gospodarzy nie zdołali wygenerować żadnego zagrożenia.

 

Minuta prawdy
Po zmianie stron goście poczynali sobie śmielej, ale nadal nie przekładało się to na boiskowe profity. Widać było, że w szatni zostali odpowiednio zmotywowani. Nie wystarczyło to jednak, by Arkadiusz Malarz znalazł się w opałach. Za to po drugiej stronie boiska na wyżyny umiejętności musiał wznieść się Jakub Szmatuła, by wybronić bardzo groźne uderzenie wprowadzonego ławki Armando Sadiku (w doliczonym czasie trafił jeszcze w słupek).
Do najgroźniejszego incydentu doszło jednak pod bramką Legii. Bliski zdobycia wyrównującego gola był Michal Papadopulos. Drogę na listę strzelców zagrodził mu jednak Michał Pazdan, wybijając futbolówkę z linii bramkowej.

 

 

 

W tym momencie gliwiczanie stracili wiarę w zdobycie choćby punktu. Efekt? Dwa błyskawiczne trafienia gospodarzy. To była minuta prawdy, niezwykle dla Piasta bolesna. Honorowe trafienie Papadopulosa tylko na otarcie łez…

 

 

 

Legia Warszawa – Piast Gliwice 3:1 (1:0)
1:0 – Nagy, 17 min (bez asysty)
2:0 – Mączyński, 78 min (asysta Jędrzejczyk)
3:0 – Guilherme, 79 min (asysta Sadiku)
3:1 – Papadopulos, 89 min (głową, asysta Bariszić)
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń) - 6. Widzów 13 708.

LEGIA: Malarz – Jędrzejczyk, Dąbrowski, Pazdan, Guilherme – Kucharczyk (68. Hlouszek), Moulin, Mączyński, Hamalainen (71. Kopczyński), Nagy – Chukwu (58. Sadiku). Trener Jacek MAGIERA.
Rezerwowi: Cierzniak, Broź, Hildeberto, Szymański.
PIAST: Szmatuła – Konczkowski, Sedlar, Hebert, Pietrowski – Dziczek, Bukata – Gojko (58. Mateusz Mak), Vassiljev (21. Papadopulos), Żivec – Jankowski (73. Bariszić). Trener Dariusz WDOWCZYK.
Rezerwowi: Rusov, Jagiełło, Korun, Rugaszević.
Żółte kartki: Jędrzejczyk (54. faul), Moulin (90+5. niesp. zach.) – Sedlar (57. faul), Dziczek (73. faul), Mateusz Mak (86. faul), Żivec (90+5. niesp. zach.).

 

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Hehe.....
p(i)astuch - lider uboju bezbronnych kurczaków, "miszczowie" jednej dzielnicy...
pozdro złośliwcy i zazdrośnicy... :)))
12 sie 12:30 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
do ~HAnyseKSG:
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
12 sie 12:30 użytkownik ~HAnyseKSG napisał
Hehe.....
p(i)astuch - lider uboju bezbronnych kurczaków, "miszczowie" jednej dzielnicy...
pozdro złośliwcy i zazdrośnicy... :)))
Z Górnikiem jest tak samo. Kiepska Ekstraklasa i kiepskie zespoły. Górnik też! Z tymi emerytami co majom i młodzikami to Górnik pod koniec sezonu bendzie w dolnej ósemce.
12 sie 18:38
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~chwastyUżytkownik anonimowy
~chwasty :
No photo~chwastyUżytkownik anonimowy
Jeżeli piszemy o tym klubiku to prawidłowo piszemy nie trójząb a tryzub..
12 sie 14:40
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii