Igor pyta Gerarda, Gerard zagaduje Igora!

Tego jeszcze nie było! Przed górnośląskimi derbami porozmawiali ze sobą dwaj piłkarze z Półwyspy Iberyjskiego w barwach Górnika i Piasta. Igor Angulo i Gerard Badia - z naszej inicjatywy - spotkali się na neutralnym terenie. Najpierw moderowaliśmy rozmowę, rzucając im kilka pytań. Po niektórych bywało gorąco...

Jakie macie derbowe wspomnienia z Hiszpanii?


Igor ANGULO: - W Bilbao a dla klubu i kibiców Athleticu najważniejsze mecze są z Realem Sociedad San Sebastian. Mnie w pierwszej drużynie nie dane było zagrać w żadnych derbach. Grałem za to w meczu rezerw obu klubów, też traktowanych przez wszystkich na boisku bardzo poważnie. Także w zespole CD Baskonia rozgrywałem lokalne, derbowe spotkania. Kilka bramek w tamtych meczach zdobyłem.
Gerard BADIA: - W Hiszpanii grałem w niższych ligach, ale - np. w CD Tortosa, gdzie tak naprawdę jeszcze nie byłem profesjonalistą - derbowe mecze z lokalnymi rywalami bywały czymś wyjątkowym. Normalnie na spotkania tej drużyny chodziło może z 200-300 osób, na rywalizacji derbowej pojawiało się 3 tysiące. Dla młodego chłopaka, który nie znał poważnej piłki, było to ogromne przeżycie. Cieszyłem się tymi chwilami, choć tak naprawdę w Katalonii liczy się tylko Barca. Wszędzie widzisz szaliki i koszulki Barcelony. Gadżetów Espanyolu nie uświadczysz. Znam kilku kibiców Espanyolu; nikt ich nie traktuje poważnie. Jeśli w szkole w Katalonii jakiś dzieciak przyzna się, że kibicuje Espanyolowi, reszta klasy zabije go śmiechem.

 

Fot. Michał Chwieduk / źródło: Fokusmedia


IA: - Do czego zmierzasz? Chcesz powiedzieć, że Piast to taki... śląski Espanyol? (śmiech)
GB: - Chyba żartujesz. Może lata temu ktoś tak mógł powiedzieć, ale nie teraz. Piast rozwinął się, urósł, usadowił na piłkarskiej mapie Polski i znaczy coraz więcej. To już inne czasy, nasz klub i drużyna są traktowane zdecydowanie poważniej. Piast ma wielu małych kibiców, coraz więcej dzieciaków przychodzi na nasze mecze, za jakiś czas liczba fanów jeszcze wzrośnie. Jestem o tym przekonany.

 

Śląskie derby to ważne dla was wydarzenie?


IA: - Wyjątkowe, bo - dla mnie - pierwsze w ekstraklasie. Widzę, jak wiele się o nich mówi, atmosfera i napięcie narasta, znów będzie komplet widzów, ponad 22 tysiące, a pewnie mogłoby ich być jeszcze więcej. W Grecji i innych krajach rozgrywałem podobne mecze, ale żaden z nich nie wywoływał takich emocji, jak tutaj, na Górnym Śląsku.
GB: - Nie pochodzę ze Śląska, ale czuję się mocno częścią Piasta. Tak mocno, że... może nie nienawidzę Górnika, ale na pewno nie lubię go! Inaczej być nie może. Jestem zły, że nie mogę zagrać w tym meczu. Pamiętam, że przed pierwszymi derbami z Górnikiem spotkałem na ulicy kibica, który powiedział mi wprost: „Gerard; jeśli strzelisz zabrzanom, możesz grać w Piaście do końca swojego życia”. I co się stało? Zdobyłem bramkę w Zabrzu już w drugiej minucie, a Piast pierwszy raz w historii tam wygrał! No to... trzymam gościa za słowo (śmiech)! Wiem oczywiście, że największymi śląskimi derbami są mecze Górnika z Ruchu, bo Ruch to jeszcze starszy od Piasta klub, z wieloma tytułami. Jednak Piast przez lata rósł, przedzierał się z niższych lig i teraz jest poważnym rywalem dla innych śląskich ekip.
IA: - Życzę Gerardowi i Piastowi jak najlepiej, naprawdę. Ale nie w niedzielnym spotkaniu. To proste.
GB: - Wracając do pierwszych derbów: pamiętam, że tamten Górnik (jesień 2014 - dop. red.) był bardzo mocny i … przerażał mnie. Mój tata był wtedy na meczu i mówił: „Gerard zobacz piłkarzy Górnika i popatrz na waszych. Oni są wysocy, silnie zbudowani, doświadczeni, a wy?”. Występowali tam wtedy Radosław Sobolewski, Błażej Augustyn. Byłem podenerwowany, grając przeciwko takim piłkarzom. Może też dlatego, że ja byłem młodszy, a oni mieli wielu starszych piłkarzy. Teraz? Nie czuję niepokoju, choć uważam, że ten Górnik jest piłkarsko lepszy od tamtego.
IA: - Ja też jestem starszy od ciebie. Boisz się mnie?
GB: - Nie, ty jesteś miłym facetem (śmiech).

 

Co sądzicie o baskijskich i katalońskich dążeniach do suwerenności?


IA: - Urodziłem się w Bilbao, jestem Baskiem, ale jak ktoś się mnie pyta czy wolę, żeby pisać o mnie Bask, czy Hiszpan, wybieram to drugie. Polityczne sprawy nie mają dla mnie znaczenia. Jestem piłkarzem, sportowcem i tyle.

 

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Rafał Użytkownik anonimowy
~Rafał :
No photo~Rafał Użytkownik anonimowy
Piast to Śląski espaniol? Ależ tak Igor, swoją drogą mega tekst, bravo!
30 wrz 10:43 | ocena:65%
Liczba głosów:17
65%
35%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~dingolUżytkownik anonimowy
~dingol :
No photo~dingolUżytkownik anonimowy
Z Piastem to nie żadne derby zwykły mecz z pastuchami z kazachskich stępów
30 wrz 10:33 | ocena:62%
Liczba głosów:26
62%
38%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~kibic:
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
30 wrz 16:34 użytkownik ~kibic napisał
Odezwał się szlachcic z największej wiochy w Polsce!!! Umiesz tylko obrażać i prowokować. Do zobaczenia na zabrskim Rynku ha! ha! ha!
Zabrski rynek jest w Gliwicach bo to nasze miasto.
Wy macie rynek na Trynku synku, hehe... :)))
30 wrz 22:01 | ocena:57%
Liczba głosów:7
57%
43%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii