Czemu Ruch zmaga się z zakazem transferowym? Przypominamy

REPREZENTACJA SLASKA OLDBOJOW - RUCH CHORZOW
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Byli piłkarze z Cichej kontra Ruch Chorzów SA - to zdecydowanie „gorący kartofel”, z którym przez ponad dekadę nie potrafił uporać się PZPN.

Bartłomiej Jamróz, Rafał Kwieciński, Marek Matuszek, Jacek Matyja, Jakub Wierzchowski i Jan Woś - wszyscy oni grali w klubie z Cichej u progu XXI wieku, nie otrzymywali (w pewnych okresach tej gry) wynagrodzeń wynikających z kontraktów, więc - już po odejściu - podjęli działania zmierzające do odzyskania stosownych kwot. Punktem spornym stała się jednak wysokość zobowiązań.

 

Zagubione wyroki PSP?

Zadłużone stowarzyszenie KS Ruch - przekazując sekcję i miejsce w lidze do Ruch Chorzów SA - sporządziło wykaz zadłużeń wobec graczy, trenerów i pracowników. - Skąd wzięliśmy konkretne kwoty? Z raportu klubowej księgowej, który powstał w oparciu o kontrakty zawodników - zapewnia ostatni prezes stowarzyszenia, Stefan Mleczko.

 

Nie przypomina sobie jednak, by w owych kwotach uwzględniano wyroki Piłkarskiego Sądu Polubownego. A to właśnie PSP dla każdego piłkarza ze wspomnianej szóstki zasądził sumy wyższe niż wykazane w akcie notarialnym! - W efekcie otrzymałem co prawda - podobnie jak koledzy - zaległości wykazane przez stowarzyszenie. Od ponad 10 lat walczę jednak o tę część, której wypłatę nakazał sąd - mówi nam jeden z piłkarzy, wyjaśniając mechanizm roszczeń.

 

Niezmienna linia obrony

Ruch Chorzów SA dziś merytorycznie owych roszczeń nie komentuje. Ale że od lat prezentuje jednolitą „linię obrony”, łatwo ją przytoczyć. - Spółka uregulowała przejęte od stowarzyszenia zobowiązania wobec wierzycieli - argumentował na naszych łamach dwa lata temu Jacek Bednarz, który - jako prokurent - reprezentował wówczas Ruch. - Jeżeli teraz uznają, że należą im się jeszcze jakieś pieniądze, mają prawną możliwość dochodzenia swych roszczeń od stowarzyszenia.

 

Spółka nie czuje się zobowiązana do ich zaspokojenia; w sierpniu 2008 roku uzyskała bowiem potwierdzenie ze strony PZPN, że wszystkie przejmowane z rąk stowarzyszenia zaległości (wykazane w akcie notarialnym) zostały uregulowane (potwierdzenie miało formę uchwały zarządu związku).

 

Mało tego... Katowicki Sąd Okręgowy (a później także apelacyjny) orzekał w sprawie zobowiązań publiczno-prawnych Ruchu Chorzów SA (a więc należności wobec ZUS). I uznał, że spółka nie jest następcą prawnym stowarzyszenia! - A więc nie jest odpowiedzialna także za długi wobec wspomnianych zawodników - dodawał wówczas Jacek Bednarz, a obecni prawnicy chorzowskiego klubu ten tok rozumowania podtrzymują.

 

- Tak czy siak nie odpuścimy, póki są jeszcze instytucje, do których możemy się zwrócić - zapewniają od lat zgodnie Bartłomiej Jamróz i Jakub Wierzchowski. I stąd obecne zamieszanie wokół Cichej i ewentualnego zakazu transferów dla Ruchu!

 

Komentarze (5)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
~Kibic :
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
Do Janka i wszystkich szczew nie interesujcie się Ruchem tylko patrzeć na was śmieszny klubik a interesować czym palicie w piecach bo jesteście liderami w całym okręgu pozdrawiam
25 sty 19:18 | ocena:55%
Liczba głosów:11
55%
45%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Degradować oszustów i golasów bo inaczej taka ligę jaka mamy będziemy mieć zawsze.Obraz nędzy i rozpaczy sportowy,organizacyjny i kibicowski!
25 sty 15:08 | ocena:54%
Liczba głosów:24
46%
54%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
do ~Mateusz :
No photo~Mateusz Użytkownik anonimowy
25 sty 20:32 użytkownik ~Mateusz napisał
Takich jak ty WINNI TOPIĆ TUŻ PO urodzeniu!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Byle nie za kasę podatnika.
26 sty 02:58 | ocena:100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii