Szymon Żurkowski: Będziemy jeszcze mocniejsi

- Może takie spotkanie, jak to z Cracovią da nam jeszcze więcej do myślenia, co poprawić - mówi pomocnik Górnika Zabrze.

Szymon Zurkowski
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Michał ZICHLARZ: Pierwszą część sezonu kończycie na trzecim miejscu, z dorobkiem 36 punktów na koncie. Przed rozgrywkami nie spodziewaliście się chyba, że będzie aż tak dobrze, prawda?
Szymon ŻURKOWSKI: - Nikt się tego nie spodziewał, ale my swoją ciężką pracą na treningach, chęcią rozwoju zapracowaliśmy sobie na to. Wprawdzie z Cracovią dostaliśmy kubeł zimnej wody, ale wyciągniemy wnioski i poprawimy błędy tak, żeby w rundzie rewanżowej było jeszcze lepiej.

 

Co było punktem zwrotnym dla zespołu w tym, że wszystko zaskoczyło i zaczęliście wygrywać seriami?
Szymon ŻURKOWSKI: - Takim momentem było spotkanie ze Stomilem Olsztyn, jeszcze w rozgrywkach pierwszej ligi, gdzie przegrywaliśmy 0:2, żeby przekonująco wygrać potem 4:2. Od tej pory nabraliśmy pewności siebie i zaczęło dobrze iść. Jeżeli chodzi o ekstraklasę, to na pewno pomogły pierwsze mecze na początku sezonu, grane z Legią czy Wisłą Kraków, gdzie nie tylko graliśmy dobrą piłkę, ale jeszcze wygrywaliśmy. Mieliśmy też spotkania, w których przegrywaliśmy, a mimo to wyszliśmy na pozytywny wynik, tak, że takie mecze też dodały skrzydeł. Na pewno pomagało też granie u siebie przed taką publiką i w takiej atmosferze. Wiadomo, że wtedy każdy chce grać, zapieprzać na boisku i rozwijać się. Myślę, że o to w tym wszystkim chodzi.

 

Jak to wyglądało twoim wypadku? Wchodziłeś do ekstraklasy mając na swoim koncie ledwie parę meczów w I lidze. Była chyba spora niewiadoma?
Szymon ŻURKOWSKI: - Dla mnie najważniejszą sprawą było to, żeby - jak wpaja mi to trener - dalej się rozwijać i grać. Nie osiadać na laurach, zadowalać się tym co jest, słuchać byle kogo, a koncentrować się wyłącznie na pracy, grze i skupiać na swoim rozwoju. Trener wie, co jest dla mnie dobre i tego się trzymam.

 

Przez osiem kolejek byliście na czele ekstraklasy. Nie żal, że nie uda się przezimować na tym pierwszym miejscu do lutego?
Szymon ŻURKOWSKI: - Nie jest to duża strata, bo nie jest to koniec sezonu, nie jest to koniec granie. Był to tylko ostatni mecz w tym roku. Może takie spotkanie, jak to z Cracovią da nam jeszcze więcej do myślenia, co poprawić. Na pewno z tego meczu wyciągniemy odpowiednie wnioski.

 

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~kibic:
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
21 gru 17 20:18 użytkownik ~kibic napisał
Właśnie na Cracovię należało się sprężyć po to, żeby pokazać, że mecz w Krakowie zakończony remisem, miał wynik wypaczony przez sędziego, który podyktował w ostatnich 5 minutach dwa karne w tym jeden z kapelusza, a drugi też naciągany. Potem mafia sędziow
Kolego w Krakowie z Craxą i wcześniej w Białymstoku z Jagą zostaliśmy skrzywdzeni perfidnie co widziała cała Polska. Natomiast z Piastem sędzia nam nie uznał prawidłowo strzelonego gola dopatrując się 2,5 cm spalonego czyli połowy wystającego nosa Sz. Matuszka. Później był ten pierwszy kontrowersyjny karny po którym padł gol a następnie był drugi karny jak najbardziej prawidłowo nam przyznany karny - ale Angulo go nie wykorzystał. Przy drugim karnym bramkarz piasta już wyczuł Angulo i złapał piłkę. Jestem na 99,9% pewny że gdyby nie było tego pierwszego karnego to Angulo ten drugi karny by strzelił - tak właściwie to ten wykonywany drugi strzał z karnego byłby tym pierwszym po którym padł gol. W takiej sytuacji to nie wiem w jaki sposób Górnik miałby tego meczu nie wygrać a piast miałby być poszkodowany naszym kosztem ? Przecież piast w tamtym meczu nie oddał nawet jednego celnego strzału na bramkę Loski ? Cały mecz (90 min.) tylko się bronili i grali na remis 0-0, polegli w doliczonym czasie tak samo jak my ostatnio z Arką.
22 gru 17 03:27 | ocena:82%
Liczba głosów:11
82%
18%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic :
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
Właśnie na Cracovię należało się sprężyć po to, żeby pokazać, że mecz w Krakowie zakończony remisem, miał wynik wypaczony przez sędziego, który podyktował w ostatnich 5 minutach dwa karne w tym jeden z kapelusza, a drugi też naciągany. Potem mafia sędziowska próbowała nieudolnie naprawić błąd i skrzywdziła Piasta z Gliwic dyktując karnego za brak faulu na Angulo. Efekt? Sędziowie znów skrzywdzili Górnika, bo w oczach kibiców stał się klubem który korzysta z pomocy sędziów.
21 gru 17 20:18 | ocena:67%
Liczba głosów:9
67%
33%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~MilowiceKSG:
No photo~MilowiceKSGUżytkownik anonimowy
21 gru 17 09:43 użytkownik ~MilowiceKSG napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
Wy na pewno wylądujecie w 1 lidze.
I nie podstawiaj się p(i)astuchu za kibica KSG !!!
No ale czego ja się domagam ? Przecież lwowiak i honor to Mission Impossyble.
21 gru 17 12:31 | ocena:79%
Liczba głosów:14
79%
21%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii