Maciej Ambrosiewicz: Muszę szanować Arkę

Ambrosiewicz
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

- To szczególne dla mnie spotkanie, w Gdyni trenowałem przecież przez dziewięć lat, mam tam rodzinę i wielu znajomych, także kibiców, którzy zasiądą w niedzielę na trybunach, ale teraz jestem w Górniku – mówi przed niedzielnym meczem pomocnik Maciej Ambrosiewicz.

19-letni piłkarz jest wychowankiem SI Arka Gdynia. W zeszłym roku, po dwuletnim pobycie w czeskiej MFK Karvina, trafił jednak do Zabrza. W zespole trenera Marcina Brosza jest mocnym punktem. W poprzednim sezonie, na boiskach I ligi, zagrał w 24 ligowych spotkaniach, dokładając swoją cegiełkę do upragnionego awansu. Teraz bez kompleksów radzi sobie w ekstraklasie. Jutro po południu zagra przeciwko swojemu byłemu klubowi. - To spotkanie ma dla pana szczególne znaczenie? – pytamy młodego gracza.
- Mam tam wielu znajomych, rodzina mieszka w Gdyni. Z tego względu jest to szczególne spotkanie, ale z drugiej strony przygotowuję się do niego, jak do każdego ligowego meczu.

 

Michał ZICHLARZ: Rodzice pojawią się w niedzielę w Zabrzu?
Maciej AMBROSIEWICZ: - Mama Elżbieta i tata Marek starają się być teraz na każdym meczu. Będą też w niedzielę.

Można powiedzieć, że jest pan kibicem Arki?
Maciej AMBROSIEWICZ: - Wychowałem się tam. Treningi w Arce rozpocząłem w wielu 7 lat i grałem przez dziewięć kolejnych lat. Trudno, żebym nie znał ludzi tam pracujących czy kibiców, których bardzo szanuję. Wielu z nich znam osobiście i wiem, że będą na meczu w Zabrzu. Muszę szanować Arkę. To klub, który jest w mojej głowie, ale teraz pierwszy jest Górnik.

Do Górnika trafił pan w zeszłym roku, po pobycie w MFK Karvina. Nie było opcji powrotu do Gdyni?
Maciej AMBROSIEWICZ: - Nie, nie było takiej propozycji. Po treningach i grze w Karwinie chciałem już spróbować swoich sił w seniorach. Odezwało się parę osób, miałem różne propozycje, byłem już praktycznie dogadany, ale jak się dowiedziałem, że interesuje się mną Górnik, to na następny dzień byłem spakowany, przyjechałem pociągiem i z zespołem udałem się na obóz.

Mija prawie rok od pana debiutu w zabrzańskiej jedenastce, co miało miejsce w pucharowym meczu z Legią 10 sierpnia 2016 roku. Był pan jednym z pierwszych młodych zawodników, na których trener Brosz postawił.
Maciej AMBROSIEWICZ: - Było to dla mnie zaskoczenie. W środku tygodnia mogłem się spodziewać, że trener da mi szansę i muszę powiedzieć, że było to dla mnie duże wydarzenie. Dziękuje trenerowi za zaufanie i mam nadzieję, że przez rok zrobiłem duży postęp. Teraz muszę robić wszystko, żeby było jeszcze lepiej.

Świetnie rozpoczęliście tegoroczne rozgrywki. Można powiedzieć, że w tym sezonie Górnik gra najlepszą piłkę?
Maciej AMBROSIEWICZ: - Nie mnie to oceniać. Myślę, że mamy jeszcze wiele do poprawy i stać nas na to, żeby grać jeszcze lepiej niż ma to miejsce teraz.

Czego można się spodziewać w waszym niedzielnym meczu z Arką?
Maciej AMBROSIEWICZ: - My na pewno zagramy tak samo, jak w każdym z czterech poprzednich spotkań. Skupiamy się na sobie, na swoich założeniach i na swojej grze.

O co Górnik gra w tym sezonie?
Maciej AMBROSIEWICZ: - Żeby mówić o konkretnych celach, to trzeba zaczekać do końca pierwszej rundy. Zresztą można powtórzyć za trenerem, skupiamy się na każdym kolejnym rywalu i tyle. Teraz liczy się tylko mecz z Arką.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~BaranUżytkownik anonimowy
~Baran :
No photo~BaranUżytkownik anonimowy
Nie jest i nie bylo moim zamiarem obrazać Macieja Ambrosiewicza !
13 sie 23:04
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Wielki HajdukUżytkownik anonimowy
~Wielki Hajduk
No photo~Wielki HajdukUżytkownik anonimowy
do ~Baran:
No photo~BaranUżytkownik anonimowy
13 sie 12:15 użytkownik ~Baran napisał
Comment removed due to violation of forum rules.
A znasz piosenkę O czarnym baranie? Ha, ha, ha...
13 sie 14:29 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii