Klucz zimowych przygotowań to... sparingpartnerzy

W poniedziałek - podobnie jak większość klubów ligowych - przygotowania do wiosny w ekstraklasie zaczyna Górnik Zabrze.

Gornik Zabrze - Legia Warszawa
 /  fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Po porannym treningu „w domu”, zabrzanie ruszą na pięciodniowe zgrupowanie w Kravare (Czechy). Są jedną z pięciu ekip, która - poza „obowiązkowym” pobytem na południu Europy - wybrała też wariant przygotowań z obozem w kraju lub (jak w tym przypadku) tuż za jego granicami. Dla „górników” nie będzie to nowość: rok temu przygotowywali się w styczniu w tym samym ośrodku. - Dobrze się tam czuliśmy, warunki były znakomite, a sam harmonogram przygotowań przyniósł potem efekty w lidze - wyjaśnia trener Marcin Brosz. - Chodzi zresztą nie tylko o stronę sportową i o ciężką pracę, ale i o to, by po prostu... pobyć razem. Bo Górnik to przede wszystkim drużyna - przypomina swą filozofię.
Zgrupowanie zakończy się sparingiem z MFK Karvina. Rok temu rywalem zabrzan był Banik Ostrawa, a spotkanie oglądała spora rzesza kibiców Górnika. - Teraz również bardzo liczymy na ich obecność - dopowiada szkoleniowiec.

 

… bo Spartak szkoli świetnie
Te najważniejsze gry kontrolne rozegrane zostaną jednak w trakcie zgrupowania w Ayia Napa na Cyprze. Zabrzanie - jak przyznał ich opiekun - właśnie od zestawu rywali uzależniali wybór miejsca zgrupowania! - Rozpatrywaliśmy wiele możliwości, a kluczem był zestaw sparingpartnerów. Drużyny przeciwne bynajmniej nie są przypadkowe. Od dłuższego czasu przygotowywaliśmy program grania. Owszem, na miejscu niektóre punkty programu mogą - przyczyn od nas niezależnych - ulec zmianie. Ale i „warianty zastępcze” gwarantują nam rywali na podobnym poziomie - mówi Brosz. I wylicza zalety przeciwników: - Partizan wciąż jest w grze w Lidze Europy; Austria Wiedeń grała w fazie grupowej, a FK Teplice rywalizuje o najwyższe cele w Czechach.
Wartość dla „górników” będzie mieć też starcie ze Spartakiem-2 Moskwa. - Bo to de facto drużyna U-23, a Spartak świetnie szkoli młodzież - podkreśla Marcin Brosz. Dowodem tego niech będzie fakt, że owe rezerwy stołecznej ekipy na co dzień grają na zapleczu ekstraklasy, plasując się w środku stawki. - To będzie ważna dla nas konfrontacja. Chcemy, by i z naszej strony zagrała w niej głównie młodzież.

 

Lista wciąż otwarta
Właśnie młodzież stanowić ma znaczącą część ekipy, która już w poniedziałek ruszy do Kravare. Do składu osobowego Górnika na ten obóz jeszcze wrócimy; do wczoraj sztab szkoleniowy nie miał jeszcze kompletu potwierdzeń, że zawodnicy wypatrzeni w minionych miesiącach przez skautów i trenerów w niższych ligach dostali zgodę macierzystych klubów na wyjazd z drużyną zabrzańską. 26-27 nazwisk uczestników zgrupowania poznamy więc zapewne dopiero w niedzielne popołudnie, lewie na kilkanaście godzin przed wyruszeniem autokaru z Roosevelta. Paradoksalnie, nie wszyscy jesienni piłkarze beniaminka mogą być pewni wyjazdu. I nie chodzi wcale wyłącznie o rekonwalescentów, czyli np. Rafała Wolsztyńskiego albo Krzysztofa Kiklaisza. - Jesteśmy po podsumowaniu jesieni w wykonaniu drużyny i poszczególnych graczy. A że zasady w naszym klubie były i są klarowne, być może ci, którzy - naszym zdaniem - nie osiągnęli zakładanego poziomu, nie znajdą się w kadrze na obóz - deklarował trener zabrzan.

 

„Stranieri” ze znakiem zapytania
Marcin Brosz nie chciał wprost zdradzać listy nazwisk tych piłkarzy, przy nazwiskach których postawił znak zapytania w rubryce „Kravare”. Ale z odpowiedzi na medialne pytanie niektóre jej elementy można odtworzyć. - Pamiętajmy, że część zawodników przychodziła do nas w określonym kontekście: mieli do odegrania rolę w zespole walczącym o awans do ekstraklasy. Na przykład doświadczony Sandi Arczon miał w tamtym czasie dawać jakość; impuls niezbędny do podjęcia tej walki. W przypadku Davida Ledeckiego z kolei analizujemy jego rozwój piłkarski w minionych miesiącach - tłumaczył opiekun zabrzan. I nie przesądzał jednoznacznie, że dla Słoweńca i Czecha miejsce na zgrupowaniu znajdzie! To samo zastrzeżenie dotyczy Marcina Urynowicza.

 

Słowak na krawędzi
Do Kravare pojedzie Erik Grendel, choć... pod dużą presją. - W jego przypadku kluczowe jest zdrowie. Miał poważną kontuzję, długo dochodził do zdrowia. Dla niego to będzie ważny obóz; sprawdzian, na ile po tamtych kłopotach jest w stanie wytrzymać intensywność zajęć - zaznacza szkoleniowiec Górnika. Potwierdza też niejako słowa samego Słowaka, cytowane kilka dni temu na naszych łamach. - Rzeczywiście, za nim bardzo trudny rok. Również mentalnie, bo przecież żaden piłkarz - a już na pewno nie taki, który ma umiejętności i ambicje porównywalne z Erikiem - nie lubi przesiadywania na ławce.
Reasumując: listy uczestników obozu w Czechach oraz zgrupowania w Ayia Napa mogą się dość znacząco różnić. Dotyczy to zarówno ewentualnych rozstań z klubem, jak i potencjalnych nowych twarzy. O tych pierwszych - na przykład w kontekście Rafała Kurzawy - trener mówić jednak nie chciał. - Staram się nie koncentrować na rzeczach, na które nie mam wpływu - wyjaśniał.
Nad transferami do klubu też się nie rozwodził. - Poznaliście już, panowie, filozofię budowy klubu - zaznaczał krótko. Ma to oznaczać, że angażu ligowych gwiazd przy Roosevelta na pewno nie będzie...

 

 

Hajduk odłożony do lata
Bardzo zależało mi na meczu z Hajdukiem Split - dość niespodziewanie w trakcie czwartkowego briefingu zaznaczył Marcin Brosz. Zabrzanie analizowali na wszelkie sposoby szanse rozegrania jeszcze tej zimy meczu z chorwackim rywalem. Ostatecznie na przeszkodzie w realizacji tych planów stanął... piątkowy (9 lutego) termin inauguracji ligowej wiosny w wykonaniu Górnika. - Gdybyśmy mieli grać w niedzielę, pewnie dopięlibyśmy pomysł gry z Hajdukiem - dodawał. Ostatecznie plany owe zdecydowano się odłożyć na lato. Potyczka z tym rywalem w roku 70-lecia zabrzańskiego klubu powinna być znaczącą atrakcją dla kibiców. To przecież w Splicie narodziła się „Torcida”...

 

 

Komentarze (10)

Napisz komentarz
No photo
No photo~SimonKSGUżytkownik anonimowy
~SimonKSG
No photo~SimonKSGUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
7 sty 15:32 użytkownik ~Janek napisał
Tak sobie tłumacz.Widać po trybunach kogo i ilu jara.W normalnych miastach puchy!Ja oglądam tylko kluby ekstraklasy w pucharach czyli nigdy!
Janek ogląda polskie kluby tylko w pucharach, ale komentuje (zakładam, że jak komentuje to też czyta) KAŻDY artykuł o tych klubach. Ale nieee on ma na to w*je*ane i w ogóle go to nie interesuje...

Hipokryzja level master.
7 sty 22:59 | ocena:71%
Liczba głosów:7
71%
29%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
~Kibic
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
7 sty 14:55 użytkownik ~Janek napisał
Tylko z klubami jednej z najsłabszych lig Europy nikt poważny nie chce grać!Chyba że rezerwami.
Ale ciebie jara ta liga bo udzielasz sie jak panna przy lesie
7 sty 15:06 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Borubar Użytkownik anonimowy
~Borubar :
No photo~Borubar Użytkownik anonimowy
Nawet Sports Interactive to wie-biorąc taką Cracovię na sparingach można zarobić nie mały szmal jednak bierzemy tylko tych co płacą nam najwięcej za mecz no i gramy na wyjeździe, optymalnie w przerwie letniej 6-8 sparingów w lecie i zimą daje spory zastrzyk gotówki, gdyby tak się dało w rzeczywistości ehh
11 sty 21:09 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii