Minuty na wagę złota

Górnicy nie mają lekko! Damian Kądzior zaliczył dwa zgrupowania kadry, ale debiutu się nie doczekał. Szansę pierwszego 10-minutowego występu w biało-czerwonych barwach otrzymał za to inny pomocnik lidera z Zabrza – Rafał Kurzawa.

Polska - Meksyk
 /  fot. Piotr Matusewicz  /  źródło: Pressfocus

Od czasu spotkania z Portugalią na Euro wystąpiło tylko dwóch nowych piłkarzy w podstawowym składzie, więc monitoring musi trwać. Wciąż szukamy jakości – przyznał po meczu z Meksykiem selekcjoner Adam Nawałka. Jego słowa i decyzje tylko potwierdzają, jak trudno nie tylko dostać się do reprezentacji, ale przede wszystkim dostać szansę występu.

 

W Zabrzu wybuchła radość, gdy miesiąc temu po długiej przerwie powołanie do reprezentacji, ku powszechnemu zaskoczeniu, otrzymał Damian Kądzior. Skrzydłowy jeszcze niedawno grał w I lidzie, ale dzięki udanemu początkowi sezonu w barwach Górnika, mógł potrenować z najlepszymi polskimi piłkarzami. Tylko potrenować, bo szansy debiutu ani wtedy, ani teraz w meczach z Urugwajem i Meksykiem, nie dostał. – W ubiegłym roku grałem w pierwszej lidze, a teraz jestem na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Pół roku, które pozostało do mundialu, to bardzo dużo czasu w piłce nożnej. Wiele może się wydarzyć. Mam swoje marzenia, ale musi za nimi iść ciężka praca – powtarza Damian Kądzior, któremu w ostatnich dniach było zdecydowanie raźniej, gdyż z Górnika powołany został Rafał Kurzawa.

 

Niepewność i oczekiwanie
Kądzior miał prawo w meczu z Meksykiem doznać lekkiego „ukłucia w sercu” i odczuć sportową zazdrość, bo kompletny „żółtodziób”, jakim jest Kurzawa, ostatecznie otrzymał szansę debiutu przed ponad 30 tysiącami kibiców zgromadzonymi w Gdańsku. Zanim to się stało, Kurzawa rozgrzewał się przy linii bocznej przez długie minuty. Czas uciekał, trener Adam Nawałka dokonał 4 zmian, a Rafał wciąż tylko biegał pomiędzy pachołkami. Kibice Górnika na portalach społecznościowych, ale i pewnie przed telewizorami, zaczynali się niecierpliwić.

 

„Gdzie ten Kurzawa?” - pytali. Niektórzy próbowali również... szantażu. „ Panie Nawałka, jeśli zaraz nie wejdzie Kurzawa, to przełączam telewizyjną relację na mecz Włochy – Szwecja” - napisał na Twitterze jeden z kibiców. Prośby i modły zabrzańskich kibiców zostały jednak wysłuchane. Oczywistym było, że przez 10 minut najlepszy asystent obecnego sezonu ekstraklasy nie będzie w stanie pokazać zbyt wiele.

 

Trema z pewnością była, a pomocnik Górnika tak naprawdę raz miał okazję na dobre dośrodkowanie z lewej strony. Centra była jednak płaska i żaden z kolegów nie był w stanie oddać strzału na bramkę. Teraz liczy się jednak sam fakt, że Górnik może poszczycić się kolejnym reprezentantem. To już 70. przedstawiciel klubu z Roosevelta, który zagrał z orłem na piersi. Trudno więc się dziwić ekscytacji samych zawodników, jak i wszystkich w klubie z Zabrza. – To wyróżnienie, ale również potężny bodziec do dalszej pracy. Ważne, by cały czas się rozwijać i pracować nad formą. Pierwsze świadome wspomnienia związane z reprezentacją to mistrzostwa w Korei i Japonii w 2002 roku. Miałem 9 lat. Choć prawdę mówiąc nie pamiętam zbyt wiele. W latach dziecięcych do wieczora ganialiśmy po boisku, a później był czas na mecze przed telewizorem – wspomina z rozrzewnieniem Rafał Kurzawa, który akurat na zgrupowaniu spotkał kilka znajomych twarzy. – Krótko w Zabrzu miałem okazję trenować z Michałem Pazdanem. W Zabrzu byli też Łukasz Skorupski, Krzysiu Mączyński, Arek Milik i większość sztabu szkoleniowego – dodaje lewonożny pomocnik Górnika.

 

Trener dumny
Mimo że pewnie w Zabrzu spodziewano się, że obaj kadrowicze zadebiutują w reprezentacji, ale sam fakt powołania jest nagrodą za niezwykle udane miesiące i ciężką pracę, jaką pod wodzą klubowego trenera [Marcina Brosza], wykonują zawodnicy. – Każde kolejne powołanie to wyróżnienie dla klubu. Wiele mamy do zrobienia, bo dzisiaj jesteśmy w takim momencie, że dużo jest wspomnień, ale chcemy, by mówiono o tym, co jest obecnie. Musimy dalej się rozwijać i marzę o tym, żeby liczba piłkarzy się zwiększyła. Jest jedna droga rozwoju, Górnik musi dobrze grać w piłkę – mówi nam trener Brosz, który jest przekonany, że zabrzanie coraz więcej będą znaczyli w kadrze. Jak za dawnych lat...

Szczęśliwa trzynastka, czyli...
… Górnicy z jednym meczem w kadrze*
Rafał Kurzawa (debiut 2017)
Henryk Czech (1956)
Waldemar Słomiany (1963)
Alfred Olek (1970)
Stanisław Gzil (1978)
Krzysztof Baran (1987)
Marek Kostrzewa (1987)
Marcin Kuźba (1995)
Andrzej Bledzewski (2002)
Andrzej Niedzielan (2002)
Piotr Madejski (2007)
Łukasz Skorupski (2012)
Rafał Kosznik (2013)

* bilans obejmuje jedynie okres gry w klubie z Zabrza

 

Komentarze (6)

Napisz komentarz
No photo
No photo~sąsiadUżytkownik anonimowy
~sąsiad
No photo~sąsiadUżytkownik anonimowy
do ~pablo:
No photo~pabloUżytkownik anonimowy
15 lis 17 11:00 użytkownik ~pablo napisał
Ty masz marną żonę.
Janek nie ma żony, ma chłopaka
15 lis 17 17:13 | ocena:100%
Liczba głosów:7
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Złoto będzie, na koniec Ekstraklasy, lo lo lo lo lo.
15 lis 17 09:22 | ocena:79%
Liczba głosów:14
79%
21%
| odpowiedzi: 4
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~widzUżytkownik anonimowy
~widz :
No photo~widzUżytkownik anonimowy
Ale z tym podglądaniem najlepszych polskich piłkarzy przez Rafała tylko których lepszych ma w Górniku.
16 lis 17 10:18 | ocena:75%
Liczba głosów:4
75%
25%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii