„Szewa” pokochał Polskę. Więc zostaje!

LECH POZNAN - GORNIK ZABRZE
 fot. Pawel Jaskolka  /  źródło: Pressfocus

Ukraiński stoper jeszcze w tym tygodniu podpisze nowy kontrakt z beniaminkiem ekstraklasy. W Górniku gra od sześciu lat.

Ołeksandr Szeweluchin jest ostatnim piłkarzem zabrzan, który po wygaśnięciu starej umowy złoży swój podpis na nowej. - Na 90 procent wszystko zostało uzgodnione z zarządem, pozostaje jeszcze kwestia długości kontraktu - zdradza „Szewa”, który ma już za sobą 6 sezonów w barwach Górnika.


- We wtorek podejdę do prezesa, by dokończyć nasze rozmowy kontraktowe. Teraz wszystkie nasze ustalenia muszą być przeniesione na papier. Potem musi to sprawdzić klubowy prawnik i można podpisywać. Myślę, że w tym tygodniu będzie finał naszych rozmów – wyjaśnia 34-letni stoper, który od pewnego czasu... reprezentuje sam siebie w rozmowach z klubem. Taki układ jest także na rękę Górnikowi, który nie będzie musiał płacić prowizji menedżerowi. - Ja nie mam agenta, gdyż sam potrafię wynegocjować takie warunki, o jakie mi chodzi. Ale już z młodymi zawodnikami taki układ nie ma szans, ich musi ktoś reprezentować – uśmiecha się tajemniczo Szeweluchin.

 

Sprowadził go Nawałka
Nie byłoby „Szewy” w Polsce, gdyby nie Adam Nawałka. To właśnie przyszły selekcjoner zwrócił uwagę na rosłego Ukraińca, gdy Górnik grał sparing z Sewastopolem. - Ten sparing graliśmy w Turcji i pamiętam, że u nas wystąpił Mariusz Lewandowski. Z kolei w Górniku, który grał kombinowany składem, nie znałem wtedy nikogo. Wygraliśmy 3:0, a ja strzeliłem jednego gola. O Górniku w ogóle nie myślałem, gdyż rok później negocjowałem warunki z Sewastopolem, z którym wygasał mi stary kontrakt. Ostatecznie się nie dogadałem i wtedy zadzwonił do mnie menedżer, że mam jechać do Polski, na obóz Górnika w Dzierżoniowie. Zagrałem w sparingu, strzeliłem bramkę i trener Nawałka zdecydował się na mnie. I za to jestem mu wdzięczny do dzisiaj – przyznaje Ukrainiec, który jest wychowankiem szkółki młodzieżowej Dynama Kijów. To właśnie w słynnej kuźni talentów kijowian zetknął się po raz pierwszy z legendą trenerską Dynama, Walerym Łobanowskim, który na długie lata był jego wyrocznią piłkarską.

 

Najpierw odśnieżanie, potem granie…
W polskiej ekstraklasie zadebiutował w meczu z Legią, wygranym przez zabrzan 2:0. Co ciekawe - to było ostatnie ligowe zwycięstwo Górnika z warszawskim zespołem. Zanim jednak „Szewa” wybiegł na oblodzoną w dużych fragmentach murawę, pomógł ją odśnieżyć, wspólnie z pracownikami klubu. Dla niego to była normalka, na Ukrainie takie sytuacje nie należały do rzadkości.

 

Męski rodzynek
O Polsce mówi, że to dla niego drugi dom. Ma już status rezydenta, teraz rozpoczyna starania o polski paszport. Nie jest wykluczone, że już wkrótce nasz kraj będzie dla niego ojczyzną nr 1. - Jest nam w Polsce bardzo dobrze, najważniejsze jest to, że czujemy się tutaj bezpiecznie. Ja i moja rodzina pokochaliśmy Polskę, także z tego powodu chcę podpisać nowy kontrakt z Górnikiem, byśmy nie musieli się przeprowadzać gdzie indziej. Mam trzy córki, więc można powiedzieć, że w domu same kobiety. Ale w domu jest dyscyplina, córki wiedzą, że ojca trzeba słuchać – zaznacza zabrzański stoper, którego najstarsza córka, 9-letnia Iwana trenuje tenis ziemny w Mostostalu Zabrze. Piłkarz może się jeszcze pochwalić 4-letnią Poliną, która chodzi do przedszkola, i 1,5-roczną Dianą. Wspomniana Iwana marzy o tym, by pójść śladami Agnieszki Radwańskiej. - Teraz wszystko od niej zależy. Ma talent i rodziców do pomocy – mówi dumny tata.

 

Historia kołem się toczy?
Być może historia zatoczy koło. Po podpisaniu pierwszego kontraktu z Górnikiem, „Szewa” zadebiutował w naszej ekstraklasie meczem z Legią. Teraz, gdy szykuje się do podpisania kolejnej umowy, na ligowym horyzoncie pojawia się ten sam rywal. - Chciałbym bardzo zagrać w tym meczu, ale to zależy głównie od trenera Brosza. Jak będzie zdrowie, a czuję się świetnie, to chciałbym dalej grać w polskiej ekstraklasie – dodaje na koniec Szeweluchin.

 

Komentarze (6)

Napisz komentarz
No photo
No photo~gliwiczaninUżytkownik anonimowy
~gliwiczanin :
No photo~gliwiczaninUżytkownik anonimowy
Zostało tylko trochę ponad 3 tys biletów na mecz Górnik - Legia a SPORT udaje że nic się nie dzieje. Mecz obejrzy komplet czyli ok 22 000 widzów. Ja wiem że towarzysze ze SPORTU tak jak kiedyś Gierek nienawidzą Górnika ale nie można udawać że nie widzimy tego że w Zabrzu mamy jedynego reprezentanta GÓRNEGO ŚLĄSKA którego pod względem kibicowskim nie będzie się trzeba wstydzić. Jak mawiał Bolek Niesyto EUROPA na Górnym Śląsku.
11 lip 11:42 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~mxUżytkownik anonimowy
~mx
No photo~mxUżytkownik anonimowy
do ~gliwiczanin:
No photo~gliwiczaninUżytkownik anonimowy
11 lip 11:42 użytkownik ~gliwiczanin napisał
Zostało tylko trochę ponad 3 tys biletów na mecz Górnik - Legia a SPORT udaje że nic się nie dzieje. Mecz obejrzy komplet czyli ok 22 000 widzów. Ja wiem że towarzysze ze SPORTU tak jak kiedyś Gierek nienawidzą Górnika ale nie można udawać że nie widzimy
Nie podniecaj się tak bo Górnik i tak dostanie manto. Górnik - Legia 0:3
11 lip 12:38 | ocena:75%
Liczba głosów:4
25%
75%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KSGliwiceUżytkownik anonimowy
~KSGliwice
No photo~KSGliwiceUżytkownik anonimowy
do ~mx:
No photo~mxUżytkownik anonimowy
11 lip 12:38 użytkownik ~mx napisał
Nie podniecaj się tak bo Górnik i tak dostanie manto. Górnik - Legia 0:3
Co boli że tylko możesz pomarzyć o takich kibicach ?
11 lip 13:46 | ocena:50%
Liczba głosów:4
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii