Koj okazał się niezniszczalny!

1 kolejka LOTTO Ekstraklasy - Gornik Zabrze - Legia Warszawa
 fot. Michał Golda  /  źródło: Pressfocus

Skończyło się na strachu. Podczas meczu Górnika z Legią Warszawa Michał Koj musiał zostać zmieniony.

Michał Koj, który debiutował w Górniku, doznał groźnie wyglądającej kontuzji stłuczenia kości piszczelowej. - Nie wygląda to najlepiej - martwił się w sobotni wieczór trener Marcin Brosz. Po niedzielnej odnowy biologicznej okazało się jednak, że uraz nie jest groźny i eksobrońca Ruchu od wtorku (w poniedziałek zespół ma wolny dzień) rozpocznie normalne treningi z drużyną.

 

Komentarze (5)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~ObywatelRP:
No photo~ObywatelRPUżytkownik anonimowy
17 lip 21:37 użytkownik ~ObywatelRP napisał
Dobra wiadomość w debiucie wypadł więcej niż solidne, dobre wzmocnienie Górnika.
Warto zauważyć że Legia strzeliła gola gdy Koj był poza boiskiem a w jego miejsce nie było wprowadzonego innego zawodnika.
17 lip 21:59 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ObywatelRPUżytkownik anonimowy
~ObywatelRP :
No photo~ObywatelRPUżytkownik anonimowy
Dobra wiadomość w debiucie wypadł więcej niż solidne, dobre wzmocnienie Górnika.
17 lip 21:37 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Koj się zahartował w ruchu i byle co go nie zrazi :)))
17 lip 19:10 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii